Zostaliśmy u bram (Bramy Raju)

Zostaliśmy u bram (Bramy Raju)

Paweł Passini przygotował we Wrocławskim Teatrze Współczesnym inscenizację Bram raju Jerzego Andrzejewskiego. Wykorzystując motyw historycznej krucjaty dziecięcej z 1212 roku, pisarz snuje refleksję nad manipulacyjnymi rolami ideologii i religii oraz nad skomplikowaną sytuacją młodych ludzi, którzy tym manipulacjom są nieustannie poddawani – tak jak dzieci wędrujące do Jerozolimy tysiące lat temu. Reżyser uznał, że tekst Andrzejewskiego może być na wskroś współczesny oraz poruszający. Tymczasem spektakl zbyt wielu emocji nie wzbudza.

Bramy raju Passiniego opierają się w głównej mierze na jednym pomyśle – podzieleniu ról poszczególnych bohaterów między dwóch aktorów. Młodsi aktorzy ubrani są w białe kostiumy, na oczach mają przepaski – to oni opowiadają Spowiednikowi (Bogusław Kierc) swoje grzechy. Natomiast starsze postaci ubrane są we współczesne stroje, zajmują miejsca w głębi sceny, by stamtąd wtrącać się do historii snutych przez swe młodsze odpowiedniki. Taka narracja, przeplatająca się ze sobą i przerywana opowieściami Goliarda (bardzo udana rola Krzysztofa Boczkowskiego), trwa do samego końca spektaklu. Właściwie można byłoby na tym zakończyć opis – półtorej godziny wypełniają bowiem wyznania pielgrzymów, opisujące głównie skomplikowane relacje między nimi, a streszczanie ich w tym miejscu nie miałoby większego sensu.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że spektakl wciąż nie został do końca dopracowany, z tekstu Andrzejewskiego można było wydobyć więcej, a inscenizacja mogłaby być bogatsza. Czy ta oszczędność i asekuracyjna postawa ze strony reżysera wynikały z pewnej obawy, aby z uwspółcześnianiem Bram raju nie przesadzić oraz nie doprowadzić do powstania obrazu kontrowersyjnego i na tej kontrowersji budującego całą swą energię? Jeśli weźmiemy pod uwagę pojawiające się w tekście motywy religijne oraz homoseksualne, można by się obawiać, że powstanie przedstawienie przywodzące na myśl tytuły z pierwszych stron tabloidów. Jakikolwiek nie byłby powód tak zachowawczej realizacji, odczuwam niedosyt, że twórcy nie podjęli próby dotarcia z tym spektaklem nieco dalej i zostawili widzów jeszcze przed bramą…

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław
 Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 95/2014

Wrocławski Teatr Współczesny
Bramy Raju
Jerzy Andrzejewski
adaptacja i reżyseria: Paweł Passini
scenografia i kostiumy: Anna Met
muzyka: Daniel Moński, Paweł Passini
projekcje: Maria Porzyc
światło: Jan Sławkowski
obsada: Bogusław Kierc, Włodzimierz Dyła, Krzysztof Boczkowski, Ewelina Paszke-Lowitzsch, Maria Kania, Jerzy Senator, Michał Szwed, Elżbieta Golińska, Marta Malikowska, Maciej Tomaszewski, Piotr Bondyra, Krzysztof Kuliński, Maciej Kowalczyk
premiera: 22 lutego 2014 
fot. Tomasz Żurek

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89, absolwentka kulturoznawstwa i filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, w Teatraliach od 2010 roku, współpracuje także z portalem e-splot. W teatrze lubi być intelektualnie przeczołgana. Najlepiej przez Warlikowskiego.