Żartobliwa animacja ciała (Any-Body)

Żartobliwa animacja ciała (Any-Body)

Spektakl Any-Body studentek z Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku to seria zabawnych etiud, wykonywanych w konwencji teatru plastycznego, teatru lalek i teatru tańca.

Trzy aktorki ubrane na czarno, zamaskowane aż po sam czubek głowy, zwieńczony kapeluszem w stylu Michaela Jacksona, animują minimalistyczną, bo wykonaną z dłoni, stóp, łokcia, podbródka i brzucha lalkę. W tym sensie przedstawienie sięgnęło do otchłani ludzkiego umysłu, który pozostawiony sam sobie, bez atrakcyjnych bodźców zewnętrznych, zaczyna generować na wzór boskiego tchnienia coś, wydawałoby się, z niczego. Wspomnę chociażby dziecięcy dar myślenia dywergencyjnego i nieposkromioną fantazję skrupulatnie zabijaną na szczeblach edukacji. Któż, będąc dzieckiem u cioci na nudnych imieninach, nie bawił się własnymi dłońmi?

Jegomość – którego nogi ( palce dłoni aktorki) układały się w odwróconą literę „V”, zaś głowa będąca zwiniętą pięścią z połyskującymi koralowymi oczami – chciał zagrać w piłkę nożną z dwoma sobie podobnymi towarzyszami. I tu dopadło graczy skonfundowanie, gdy piłka (czerwony koralik) wymsknęła się z boiska (stołu, na którym rozgrywany był mecz – teatrzyk – scenka). Ile emocji mogą oddać prychające, warczące ludzkie dłonie ułożone w kształt człowieka? Złość, smutek, zdziwienie, pretensje – co zrobiłeś z piłką? – zapisane w konkretnym i powtarzanym, przez co bardzo czytelnym, ludzkim geście.

Przedstawienie bazuje nie tylko na codziennych sytuacjach, ale odwołuje się także do popkultury, w tym do sławetnych Muppetów, na przykład w inauguracyjnej pieśni odwróconych ust. Z całkowicie zamaskowanych dziewczyn widoczny był jedynie pobielony podbródek i podkreślone czerwoną pomadką usta. Przyklaskiwania, chrapania, chrząkania, słowem nieartykułowane dźwięki z ust, języka, krtani, i gardła , tworząc melodię beatboxową dostrajały percepcję odbiorcy do scenicznej kreatywności studentek. Powoli oko widza dostrzegało zarysy ludzkiej postaci w śpiewających podbródkach, co też motywowało do sięgania do zasobów intelektu, by już płynnie przejść do kolejnej sekwencji, razem z odgrywaną na scenie teatralną etiudą.

Pomysłowość i jednoczesny minimalizm zaskakiwały na przykład w konstrukcji profesorka w okularach i z muchą. Sherlock Holmes z wielkim węszącym nosem, mrużący w namyśle oczy? Czy polityk obłapiający jędrne pośladki w nocnym klubie? Można było się zastanawiać.

Plastyczność dłoni i ust można przyjmować ze spokojem. Co jednak zrobić ze stopą? Jako główna bohaterka jednego z przedstawianych epizodów wywoływała konsternację, gdyż oto przed oczami widzów stopa z kapeluszem na palcach (na głowie) nie była już częścią ciała, a fajtłapowatym bywalcem salonów Dzikiego Teksasu.

Największym uznaniem cieszyła się mocno sfabularyzowana scena, opowiadająca o odchudzającej się kobiecie, która po chwili słabości z paczką czekoladowych cukierków w trakcie snu wraca do poprzedniego stanu nadwagi. Ta postać także zbudowana była w ciekawy sposób – z ud i brzucha jednej aktorki oraz nóg od połowy uda i rąk drugiej.

Trzeba jednak zauważyć, że nie wszystkie wytworzone z ciała konstrukcje teatralnych lalek były zrozumiałe, tak bardzo, jak figura kobiety z efektem jo-jo. Niektóre wymagały dłuższego przystosowania sposobu myślenia, jak chociażby oczy ułożone ze styku palca wskazującego i kciuka na tle dwurzędowej marynarki.

Jednak płynność przejścia pomiędzy poszczególnymi historyjkami – oddzielnymi etiudami spektaklu, okraszonymi ruchem ciała aktorek przypominającym Różową Panterę z serii animowanych filmów kryminalno-komediowych, podtrzymywała uwagę widza i prowokowała do zastanawiania się, co nowego pojawi się na scenie. Do tego okrągłe, skupione światło szukające obiektu na deskach teatralnych nie tylko dawało czas aktorkom na przygotowanie kolejnej historii, ale także nasycało spektakl aurą klasycznej kreskówki, a może filmu typu „Kto wrobił królika Rogera?”.

 

Sabina Lewicka, Teatralia Rzeszów
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 146 /2015

Festiwal Teatrów Ożywionej Formy MASKARADA, Rzeszów 9-15 maja 2015

Studenci Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Białymstoku
Any-Body
autor/pomysł: Magdalena Dąbrowska, Małgorzata Rytel, Milena Kobylińska

reżyseria: Wiesław Czołpiński, Agnieszka Makowska

scenografia: Magdalena Dąbrowska, Małgorzata Rytel, Milena Kobylińska

muzyka: Mikołaj Trzaska, Bobby McFerrin

pomoc techniczna: Rafał Iwański, Mateusz Krzyżewski, Patryk Ołdziejewski, Daniel Lasecki

obsada: Magdalena Dąbrowska, Małgorzata Rytel, Milena Kobylińska