Zamkowy jogging z duchami (Wakacje z duchami)

Zamkowy jogging z duchami (Wakacje z duchami)

Wakacje z duchami Adama Bahdaja to jedna z tych lektur, które na długo pozostają w pamięci. Nawiązująca do najlepszych detektywistycznych opowiadań, niezwykła historia z duchami w tle z pewnością pobudziła wyobraźnię niejednego młodego czytelnika, sprawiając, że i on chciał zająć się rozwikływaniem tajemniczych zagadek.

Teatr Zagłębia w Sosnowcu postanowił wykorzystać potencjał tkwiący w powieści Bahdaja, a dzięki ich staraniom opowieść o trójce młodych detektywów zyskała nowe, odświeżone oblicze. Spektakl w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego, w oparciu o adaptację i dramaturgię Piotra Rowickiego to atrakcyjna propozycja dla młodego widza. Skomponowane na potrzeby spektaklu utwory muzyczne stały się jednym z istotniejszych komponentów przedstawienia, pozwalającym twórcom spektaklu dotrzeć nie tylko do wielbicieli Sherlocka Holmesa i dedukcji, ale również do grona młodzieży śledzącej amerykańskie produkcje musicalowe, takie jak Glee.

Akcja powieści zostaje przeniesiona w czasie i przestrzeni – miejscem zdarzeń staje się Zamek Sielecki, a bohaterowie spotykają się 15 lat po maturze. To właśnie zjazd absolwentów, który odbywa się w sali sosnowieckiego zamku sprawia, że Paragon, Mandżaro i Perełka wspominają lato 1993 roku spędzone na blokowisku z wielkiej płyty. Chęć zapoznania dawnych kolegów ze szkolnej ławy ze śledztwem prowadzonym przez ich młodzieżową Agencję detektywistyczną, prowadzi do retrospektywnego spojrzenia na wydarzenia sprzed ponad dziesięciu lat. Ożywają wspomnienia, a wraz z nimi wracają bohaterowie tej zagadkowej historii. Wśród nich jedną z ważniejszych postaci okazuje się być, znająca się na komputerach i korzystająca z laptopa (!), Dziewiątka, której pojawienie się wystawiło na próbę męskie przymierze trójki bohaterów. Mamy tu zatem wszystkie elementy służące zbudowaniu niezwykle interesującej kryminalnej opowieści, takie jak intryga, zagadki, dedukcja, tajemnicze postaci, przyjaźń, pierwsze miłosne zauroczenie oraz spektakularny sukces młodych detektywów prowadzący do schwytania szajki, której łupem padły już między innymi Mrów, Bobolice i Ogrodzieniec.

Trzeba przyznać, że jak na przedstawienie nie tylko dla młodego widza, ale właściwie dla publiczności niemal w każdym wieku, spektakl zaskakuje formą. Zamiast szczegółowych dekoracji, Marika Wojciechowska zaproponowała trzy ściany z licznymi drzwiami, dzięki którym w trakcie śledzenia podejrzanych, spektakularnych pościgów lub ucieczek, bohaterowie mogą znikać i pojawiać się w różnych miejscach. W pustej przestrzeni pojawiają się również krzesła, które są wykorzystywane przez postaci nie tylko do siedzenia, a dodatkowego dreszczyku dodają opuszczane z sznurowni zwierzęce czaszki, wśród których sprawne oko tropiącego zagadki widza, dostrzeże również część ludzkiego szkieletu. W spektaklu wykorzystano także wizualizacje stanowiące dopełnienie plastycznej strony spektaklu, w których obok archiwalnych zdjęć prezentujących zamek, pojawiają się animacje komputerowe. Zamiast ferii barw w dekoracjach i kostiumach dominują biel i czerń, które stanowią wiodące akcenty kolorystyczne, a pojawiający się w kolor czerwony staje się niezwykle ożywczą i energetyczną plamą barwną, wykorzystaną w elementach kostiumów (tj. gumka do włosów i oprawki okularów Dziewiątki, kurtka Robotnika) i rekwizytach (m.in. wspomniany laptop). Na scenie dominuje zatem aura tajemniczości, wzmagana przez pojawienie się „Tajemniczego”, „Srebrnej” czy „Marsjanina”.

Spektaklu, pomimo drobnych niedociągnięć, z całą pewnością nie można określić mianem bezbarwnego, do czego przyczyniają się również pozostałe elementy przedstawienia, jak układy choreograficzne czy muzyka. Rytm i melodie z piosenek pojawiających się w przedstawieniu z pewnością wpadają w ucho, nie pozwalając przestać ich nucić również po zakończeniu spektaklu, aczkolwiek teksty niektórych z nich, podobnie jak wykonanie, mogą pozostawić wśród widzów pewien niedosyt. Rekompensuje go z pewnością gra aktorów i trzeba przyznać, że spektakl nie miałby takiej siły oddziaływania, gdyby nie kreacje Edyty Ostojak (Dziewiątka), Przemysława Kani (Perełka) i Krzysztofa Korzeniowskiego (Paragon), którzy sprawiają, że przygody detektywów spodobają się niejednemu widzowi i to bez względu na wiek. A kto wie, być może zainspirowana spektaklem młodsza część publiczności, sięgnie po tekst Bahdaja, aby teatralną wizję przygód Mandżara, Perełki i Paragona skonfrontować z literackim oryginałem?

Dzięki spotkaniu po latach, bohaterowie przedstawienia raz jeszcze przeżywają jedne z najbardziej niesamowitych, choć de facto spędzonych w mieście wakacji, a spojrzenie w przeszłość pozawala im powrócić do tego, co wówczas przeżyli i poczuli po raz pierwszy. Śledząc ich przygody na zagłębiowskiej scenie z pewnością już dziś można poczuć zew wzywającej nas wakacyjnej przygody, która może wydarzyć się wszędzie. Żeby wyjść jej naprzeciw wystarczy mieć otwarte oczy, a czasem podążyć tropem zaginionego kota…

Magdalena Czerny-Kohl, Teatralia Śląsk
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 137/2015

Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Adam Bahdaj
Wakacje z duchami
adaptacja i dramaturgia: Piotr Rowicki
reżyseria: Jerzy Jan Połoński
scenografia i kostiumy: Marika Wojciechowska
multimedia: Dawid Kozłowski
video: Aleksandra Fudala, Kamil Niesłony
muzyka: Joanna Piwowar – Antosiewicz
choreografia: Jarosław Staniek
asystentka choreografa: Natalia Staninska
występują: Agnieszka Bieńkowska, Edyta Ostojak, Michał Bałaga, Aleksander Blitek, Kamil Bochniak, Przemysław Kania, Krzysztof Korzeniowski, Grzegorz Kwas, Tomasz Muszyński, Andrzej Śleziak, Piotr Zawadzki
premiera: 25 kwietnia 2015

fot. Maciej Stobierski