Za lustrem teatru wariują sny (Ala ma sen)

Za lustrem teatru wariują sny (Ala ma sen)

Kim jesteś we śnie? I co twój sen może powiedzieć o tobie? Klucze do tej tajemnicy próbowali już dorabiać wielcy filozofowie jak Freud czy Jung. Tymczasem Paweł Passini postanowił przeprowadzić swoją grupę neTTheatre i lubelską publiczność na drugą, teatralną stronę snu.

Ala ma sen to spektakl inspirowany dwiema książkami Lewisa Carrolla: Alicja w Krainie Czarów oraz Alicja po drugiej stronie lustra. Widzowie, wchodzący przy wtórze czarodziejskiej melodii do Sali Widowiskowej Centrum Kultury, oglądają dziwne kształty obleczone czarnym materiałem. Po odsłonięciu tej „kurtyny” na scenie pojawiają się charakterystyczne postaci: Królowa Kier, Księżna, Walet Kier, Szalony Kapelusznik, Biały Królik, Kot z Cheshire, Mysz i rzecz jasna Alicja. Na ścianie na wprost widowni powieszono duże lustro w ozdobnej ramie. Aby jednak nie pozostawiać nikogo w zbyt znajomej przestrzeni, reżyser przekracza granice podobieństw i puszcza wodze własnej wyobraźni.

Okazuje się, że przemycona z Ukrainy Mysz dostała od Królika lewe pozwolenie na pracę i przysłowiowy „kawałek podłogi” w akademiku. Myszy to także nieustannie głodne myśli, które drążą ludzkie umysły i nie dają spać. Wiecznie przestraszony Biały Królik, który w chwilach szczególnego stresu deklamuje teksty po rosyjsku, przejawia również cechy korporacyjnego szaraka, co znalazło wyraz w zabawnej scenie przedstawiającej typowy dzień z życia „normalnego człowieka” w zawrotnie przyspieszonym tempie. Królowa Kier ma wyraźne oznaki histerii i wraz z Księżną (która nota bene wozi w dziecięcym wózku wielką wtyczkę wyciągniętą z gniazdka) dręczy Alę dziwnymi pytaniami. Wreszcie Kapelusznik – prawdziwy Hiszpan w nienaturalnie dużych butach i jeszcze większym cylindrze – w takt muzyki recytuje w oryginale fragment Życia snem. Wszystko to tworzy nieco chaotyczną opowieść lub raczej plątaninę postaci i ich historii, które trącą niesamowitością pojmowaną właśnie po freudowsku jako coś, co wzbudza niepokój poprzez łączenie elementów dobrze znanych i zupełnie obcych.

Czy jednak ów chaos jest przypadkowym niedopatrzeniem reżysera? Albo inaczej: czy świat snów zawsze rządzi się tymi samymi prawami co rzeczywistość? Niekoniecznie. Dekompozycja zdaje się zasadą konstrukcyjną spektaklu Passiniego, który – jakby specjalnie dla zaburzenia ciągłości akcji – co chwilę komentuje zachowania postaci, nie stroniąc od prywatnych dygresji. Fragmentaryczność, niejasność, mglistość sensów to swoista poetyka snu. Zagadnienia stare i przewidywalne, jak dwa plus dwa, tracą nagle znaczenie i zyskują nowe możliwości interpretacyjne.

Niebagatelnym czynnikiem w nadawaniu nowych sensów jest tu scenografia, co charakterystyczne dla neTTheatre – multimedialna. Wspomniane lustro jest równocześnie ekranem do wyświetlania projekcji, a dzięki interaktywnej podłodze aktorzy sterują wizualizacjami (przedstawiającymi gwiazdki, litery, jeżącą się sierść czy zegary popędzające czas) za pomocą własnego ruchu. Na scenie pojawia się także klasyczna toaletka z lusterkiem oraz rama łóżka zawieszona pionowo – jak płot odgradzający rzeczywistość od marzeń sennych. Całości dopełniają kostiumy: barwne i bajkowe, w dość wyrazisty sposób nawiązujące do powieści Carrolla. Poza tym nietaktem byłoby nie wspomnieć o muzyce: grana na żywo, nieco hipnotyczna i uwodząca umysł delikatnością gitarowo-klawiszowych brzmień i intensywnością klarnetu, znakomicie wprowadza w klimat przedstawienia.

Spektakl Passiniego i neTTheatre wbrew pozorom nie skłania wcale do oderwania się od rzeczywistości czy zapomnienia, choćby na chwilkę, o przyziemnych sprawach. Przeciwnie – daje asumpt do spojrzenia na świat realny przez pryzmat snu, z perspektywy marzenia. Oczyszczony ze skostniałych, automatycznie narzucających się znaczeń (posługując się teorią Lane’a Arye’a), sen może nam wiele wyjaśnić i pozwala głębiej zanurzyć się we własne wnętrze – najciekawszą krainę czarów.

Katarzyna Łupińska, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn "Teatralia" numer 76/2013

neTTheatre
Ala ma sen
scenariusz i reżyseria: Paweł Passini
muzyka: Paweł Passini, Marcin „Kabat” Kowalczuk
scenografia: Zuzanna Srebrna
kostiumy: El Bruzda
projekcje: Maria Porzyc
systemy interaktywne: Błażej Kalinowski, Radosław Świech
światła: Marcin „Kabat” Kowalczuk
obsada: Igor Aronov, Dariusz Jeż, Iryna Nirsha, Malwina Kajetańczyk, Jakub Kowalczyk, Beata Kucharska, Luis Garcia Munoz, Katarzyna Tadeusz, Iga Załęczna
premiera: 2 listopada 2013