Za drzwiami nie ma nic (Morrison/Śmiercisyn)

Za scenografią również, bo ta, wielowymiarowa, spowita tajemnicą, uwodziła widza obietnicą widowiska niezwykłego, erotycznego, głębokiego. Tymczasem spektakl Pawła Passiniego okazuje się nadmuchany niczym nos po kokainie. Aktorsko ledwo dostatecznie, tekst nieporywający, przerost formy nad treścią, a jako że to dzieło Opolskiego Teatru Lalki i Aktora, najlepiej zagrały… marionetki.

Zaczyna się nęcąco, to, co zadziać ma się na scenie, pociąga widza za sobą i przez chwilę jestem tylko ja i Teatr, jak gdyby był to mój sen, oniryczna wizja przybliżająca mnie do leżącego w wannie Jima Morissona (Sambor Dudziński). Wrażenie szybko jednak mija i już z pierwszymi kwestiami aktorów spektakl zmienia się w zły zjazd po narkotykach. Zmęczenie, wyczerpanie, zmarnowany potencjał. Sztuczność gry przypomina mi, że jestem w teatrze, słabym teatrze.

W Morrisonie/Śmiercisynu przeplatają się biograficzne wątki wokalisty The Doors: jego burzliwego związku z Pamelą Courson, relacji z matką i ojcem, śmierci oraz odwiecznego poszukiwania. Mamy także Amerykę tęskniącą i potrzebującą idoli, nawiązania do kultury zza oceanu i upersonifikowaną, roznegliżowaną fantazję o śmierci. Rozbrzmiewają utwory Doorsów i to są jedyne momenty, kiedy dobrze się bawię, kiedy chcę przebić się na drugą stronę, uczestniczyć. Wystarczy jednak jakikolwiek monolog czy dialog ze sceny, bym ocknęła się z iluzji.

Role muzyków amerykańskiego zespołu, który ma zająć miejsce The Doors również są interesujące na samym początku, kiedy jednak pojawia się menager, z założenia zabawnego i nieco absurdalnego fragmentu spektaklu, dzieje się widowisko przypominające szkolne przedstawienie. Opolski teatr ratuje nieco Mariola Ordak-Świątkiewicz jako Ojcomatka Jima, jednak słabym tekstem Artura Pałygi i ta rola staje się z czasem żenująca. Morrisona/Śmiercisyna widziałabym jako instalację, cudowną scenerię autorstwa Zuzanny Srebrnej. I takie przestrzenie były do odkrycia na tegorocznym Festiwalu Kontrapunkt, a za tę Srebrnej należy się medal nawet złoty! Co do reszty, parafrazując pewne powiedzenie, nie uczę ojca Morrisona robić, ale kolejny raz na spektakl poszłabym jedynie dla dzieła scenografki i ścieżki dźwiękowej.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 97/2014

XLIX Przegląd Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2014
Opolski Teatr Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki
Morrison/Śmiercisyn
reżyseria: Paweł Passini
scenografia: Zuzanna Srebrna
projekcje: Maria Porzyc
opracowanie muzyczne: Paweł Passini, Sambor Dudziński
asystent reżysera: Grzegorz Grecas
pomoc w realizacji dźwięku: Łukasz Wójcik
występują: Sambor Dudziński, Beata Passini, Karolina Gorzkowska, Aleksandra Mikołajczyk, Mariola Ordak-Świątkiewicz, Helena Sujecka, Zygmunt Babiak, Łukasz Bugowski, Krzysztof Jarota, Miłosz Konieczny
prapremiera: 23 lutego 2013
fot. Rafał Mielnik