Wspomnienia młodego Witolda

Wspomnienia młodego Witolda

„Wszystko było jak złośliwa karykatura. Moja rodzina, moja «sfera» socjalna – napuszone, wypieszczone, wydelikacone. Społeczeństwo, naród, państwo – wrogowie. Wojsko – koszmar. Ideały, ideologie – frazesy. A najgorszy, najbardziej sztuczny i pretensjonalny byłem ja sam – każde słowo wypadało mi nie tak, jak chciałem, każdy gest był skażony(…)” – pisał Witold Gombrowicz we Wspomnieniach polskich. „Świat stawał mi się niemożliwy…” – dodawał autor Ferdydurke.

Wspomnienia polskie to niezwykły tekst Gombrowicza. Niezwykły dlatego, bo niezwykły jest w nich… sam autor. Zdecydowanie różni się od Gombrowicza z Dzienników, Transatlantyku czy Pornografii. Jest tu bardziej liryczny, nieco skromniejszy („nie popisuje się” wiedzą na temat świata), bardziej szczery (mniej prześmiewczy?) w stosunku do odbiorcy. Bo Wspomnienia… to seria krótkich (15-minutowych) felietonów radiowych, napisanych na zamówienie Radia Wolna Europa w latach 1959–1961, którym Gombrowicz nadał gawędziarski, oralny styl (w zamyśle nie były one przeznaczone bowiem ani do lektury, ani tym bardziej do wystawienia na scenie). Dzięki lżejszej formie Gombrowicz pozwolił sobie w nich również na bardziej osobisty ton – wspomina swoje dzieciństwo i młodość, pisze o dojrzewaniu w międzywojennej Polsce, przywołuje swoją szlachecką rodzinę, burzliwe lata szkolne czy pierwsze próby pisania. We Wspomnieniach… pisarz powraca również pamięcią do Polski sprzed 1939 roku – kreśli „zjadliwie ironiczny portret Polski”, na punkcie której miał niewątpliwie obsesję, ale raz po raz, mimochodem, wtrąca także pozytywne spostrzeżenia na temat opuszczonej ojczyzny („Miała też świetne zalety – choć w innym gatunku – dobroć, szlachetność, prawość, inteligencję (…)”). W tych felietonach Gombrowicz wspomina ziemię rodzinną dokładnie dwadzieścia lat po swoim wyjeździe z kraju.

Radomskie Wspomnienia polskie to polska prapremiera. Tekst zaadoptował na scenę i wyreżyserował Mikołaj Grabowski – znawca Gombrowicza i jeden z jego najważniejszych teatralnych inscenizatorów. Wspomnienia… pod ręką Grabowskiego nabrały cech kabaretu połączonego z osobistą, poważną refleksją.

Każdy z siódemki aktorów (Wojciech Wachuda, Janusz Łagodziński, Maria Gudejko, Joanna Jędrejek, Karolina Łękawa, Wiktor Korzeniowski i Jarosław Rabenda) kolejno wciela się w osobę Gombrowicza. Są w różnym wieku, w różny sposób podają tekst, różnie interpretują słowa i intencje Gombrowicza. Wszystko jest tu dozwolone – nie ma jednej, właściwej, narzuconej myśli. Gombrowicz nie zamknął się w słowie, zdaniu, idei – aktorzy też tego nie czynią. Są mobilni, dynamiczni, ekscentryczni. Są tacy jak Gombrowicz właśnie. Próbują wyzbyć się pewnej dozy sztuczności, jakiejś pozy. Walczą z Formą. Przeciwstawiają się ziemiańskiej tradycji, sztuce dobrego wychowania, odtwórczemu obowiązkowi szkolnemu, modelowi kariery, wreszcie – powszechnemu rozumieniu słowa ‘patriotyzm’ (i zaciąganiu się do wojska „ku chwale ojczyzny”). Radomscy aktorzy grają wybornie – są wiarygodni. Z jednej strony ironiczni, zapalczywi, do cna krytyczni, z drugiej – refleksyjni, subtelni, zabawni… Po prostu: Gombrowiczowscy.

Kilka scen zasługuje na szczególne uznanie: dyskusja o błocie czy belferski duet słowny to perełki aktorskie. Także monologi Janusza Łagodzińskiego (zwłaszcza finałowy z rakietą tenisową w ręku) pozostają na długo w pamięci. Aktorzy bez kompleksów podeszli do tego zadania i poradzili sobie z nim koncertowo. Chapeau bas!

Teatralnie Grabowskiemu udało się zachować świetne proporcje – Wspomnienia polskie wydają się lekkie i zabawne (raz po raz publiczność wybucha śmiechem), ale jednocześnie zmuszają do refleksji, bo są tu rozważania dokładnie w stylu Gombrowicza – gorzkie, zjadliwe, ostre – więc początkowy śmiech zamiera na ustach…

Grabowski ma rękę do Gombrowicza – to pewne, a Wspomnienia polskie są tego świetnym przykładem. To mądry i inteligentny spektakl. Lepszej inauguracji X Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego być nie mogło!

Paulina Borek-Ofiara, Teatralia Radom 
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 37/2012

Teatr Powszechny w Radomiu

Wspomnienia polskie

Witold Gombrowicz

adaptacja, reżyseria i opracowanie muzyczne: Mikołaj Grabowski

scenografia i kostiumy: Katarzyna Kornelia Kowalczyk

światła: Michał Grabowski

projekcje: Katarzyna Kornelia Kowalczyk i Jarosław Tokarski

obsada: Wojciech Wachuda, Janusz Łagodziński, Maria Gudejko, Joanna Jędrejek, Karolina Łękawa, Wiktor Korzeniowski i Jarosław Rabenda

prapremiera: 20 października 2012