Wspomnień czar (Jak wam się podoba?)

Wspomnień czar (Jak wam się podoba?)

Myli się ten, kto wybierając się na Jak wam się podoba? w wykonaniu studentów krakowskiej PWST, liczy na wieczór z Szekspirem. Sugestywny tytuł tego teatralnego przedsięwzięcia jedynie ociera się o dramat angielskiego geniusza. W rzeczywistości czas spędzony na uczelnianej widowni jest iskrą zapalną, która wznieca zupełnie inny płomień. Jaki? Wiele podpowiada podtytuł: Rewia egzystencjalna.

Praca zbiorowa pod przewodnictwem Pawła Miśkiewicza jest manifestem młodości: wolnej, lekkomyślnej, nieskrępowanej konwenansami charakterystycznymi dla opozycyjnych starych. Jednak nie wszystkie karty zostają odkryte przed widzami od początku. Spektakl zaczyna się jak najbardziej poważnie:, przyciemniona scena, skupienie aktorów, atmosfera tajemnicy. Szekspirowski duch przechadza się pomiędzy rzędami. Słyszymy piękne frazy, zaczynamy czuć napięcie stopniowo rosnące wśród bohaterów dramatu – tak charakterystyczne przecież dla świata angielskiego pisarza. Widz rozsiada się wygodnie i myśli: „W końcu jesteśmy w domu. Szekspir jak należy!”. Nic bardziej mylnego.

Po kilku dłuższych scenach, zagranych bardzo poprawnie (to słowo ma w kontekście całości bardzo duże znaczenie),  aktorzy rozsadzają teatralną formę od środka. W tym celu porzucają sztampowego, „szkolnego” Szekspira i zaczynają bawić się swoimi rolami. Scenografia zmienia się, pojawia się jasne oświetlenie i… taneczna aranżacja  pierwszego przeboju Britney Spears. W tym momencie kończy się Szekspir, a rozpoczyna rewia.

Aż do końca spektaklu jesteśmy świadkami luźno powiązanych ze sobą scen, jak gdyby wyłowionych ze wspomnień każdego, kto ma za sobą przynajmniej ćwierć wieku życia. Mamy więc nieudany podryw, zabawę w przestępców, spotkania znajomych na pierwszym papierosie (może pod szkołą, może gdzieś za blokiem), marzenia o prawdziwej miłości, lęk przed fizycznym zbliżeniem, a także dylematy egzystencjalne – charakterystyczne dla nastolatka, któremu wydaje się, że cały świat jest na wyciągnięcie ręki.

Dlaczego grają właśnie w ten sposób? Po prostu chcą zamanifestować, że młodość ma prawo do popełniania głupstw, nieprzemyślanych ekscesów, wypowiadania kwestii ostatecznych w najbardziej błahych sprawach. Na widowni odczuwa się energię płynącą ze sceny. Gołym okiem widać, jak wiele frajdy sprawia młodym aktorom zabawa w ich samych sprzed kilku lat. Z pewnością wytwarzająca się podczas przedstawienia, dość luźna atmosfera jest powodowana tym, że większość widzów utożsamia się z perypetiami bohaterów.

Być może dlatego, kiedy powinno być poważnie, wcale poważnie nie jest.

W momencie, gdy młodzi próbują poruszać tematykę śmierci, zbawienia, miłości (homo i heteroseksualnej) nie wierzymy im. Brzmią nieco sztucznie. Scena, podczas której jeden z aktorów gra ukrzyżowanego Jezusa, nie przynosi nawet chwili refleksji. Ostatnia pieśń, zapewne mająca mieć mocno ironiczny wydźwięk, a dotycząca tego, na jakim pięknym świecie żyjemy, nie spełnia swojej roli. Jeśli ktoś bawi nas przez dwie godziny, pokazując uwodzicielski czar młodości, musi użyć dwa razy więcej siły w ukierunkowanie widowni na zupełnie inne tory. Niestety, w tym przedstawieniu na część poważną zdecydowanie zabrakło sił.

W gruncie rzeczy Jak wam się podoba? krakowskiej PWST spełnia postulaty wymienione w wydanej przy okazji spektaklu ulotce. Wychodzimy z niego dużo młodsi duchem, przekonani o tym, że jeszcze nie warto rozwodzić się nad poważnymi sprawami. Na wszystko będzie czas. Tylko czy o to chodziło?

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 63/2013

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie

Jak wam się podoba? Rewia egzystencjalna

Praca zbiorowa pod opieką pedagogiczną Pawła Miśkiewicza

klasa mistrzowska prof. Agnieszki Mandat

wymowa: Teresa Pawłowicz

realizacja światła: Grzegorz Żurek

realizacja dźwięku: Artur Kiklica

inspicjent: Teresa Trzcińska

obsada: Maria Kania, Wiktoria Kulaszewska, Jaśmina Polak, Julia Sobiesiak, Mikołaj Dróżdż, Łukasz Kabus, Adrian Wajda, Radosław Walenda, Michał Wanio, Jakub Wróblewski

premiera: 20 kwietnia 2013

Piotr Gaszczyński (1987) – absolwent filologii polskiej oraz teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.