Wolna płeć (Orlando)

Wolna płeć (Orlando)

Spektakl podejmuje temat poszukiwania własnej tożsamości. „Kobieca męskość” i „męska kobiecość” – zrozumienie tych sprzeczności pozwala na lepsze poznanie Orlanda i Orlandy. Wszyscy aktorzy mają okazję zagrać główną rolę. Uśmiechają się do widza. Prowadzą flirt. Bawią się swoją sceniczną kreacją. Jej głównym składnikiem jest plastyczność – ciało, gest, wyraz twarzy. Szczegóły opowiadają historię.

Twórcy najnowszego spektaklu dyplomowego studentów IV roku Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej szukają inspiracji w powieści Virginii Woolf. Główny bohater, Orlando, próbuje odnaleźć swoją tożsamość. Pisarka skupia się na ukazaniu esencji kobiecości i męskości tkwiących w postaci. Te zdają się umożliwiać szlachcicowi łatwe manewrowanie własną płcią bez jakiejkolwiek ingerencji w naturę. Wykorzystanie subtelnej historii młodzieńca staje się dla reżyserki – Weroniki Szczawińskiej – świetną okazją, by ukazać aktorów w nowej, niecodziennej odsłonie.

Androgeniczność to główny motyw spektaklu. Podejmowana przez twórców problematyka umożliwia realizację scenicznego potencjału całej grupy. W tytułową rolę wciela się jedenastu odtwórców. To pozwala im wykreować swoją wersję postaci, wnieść w nią cząstkę własnej męskości i kobiecości. Każdy bohater podejmuje pewnego rodzaju wyzwanie – musi znaleźć w sobie Orlanda, odkryć jego prawdziwą tożsamość.

Twórcy nie decydują się na żadną formę dekoracji. Przestrzeń jest surowa, pozbawiona jakiejkolwiek scenicznej oprawy. To potęguje wrażenie, że widz jest odbiorcą nie premierowego spektaklu, a jego próby generalnej, kiedy jedyne, co udało się aktorom zrobić, to narzucić na siebie kolorowe koszule. Dzięki temu uwagę zwraca wyłącznie sceniczny twórca. Spektakl jest bardzo figlarny. W pierwszej części sztuki rozgrywają się sceny grupowe. Główną rolę odgrywa ciało. Reżyserka skupia się na ukazaniu ruchu, plastycznych figur, które tworzy wspólnie odpowiednio skoordynowany zespół. W drugiej części spektaklu każdy z aktorów dostaje swoje przysłowiowe „pięć minut”, żeby uwieść obserwatora mimiką, uśmiechem, gimnastyką artystyczną, śpiewem i tańcem. Filip Kowalczyk kolejny raz zachwyca dykcją i warsztatem aktorskim. Rafał Witczak w roli subtelnego Orlanda(-y) wypada wspaniale (buty na obcasie nie są dla niego żadną przeszkodą), Małgorzata Pauka jako Orlanda(-o) serwuje widzom zabawne show z ciastkiem, a charyzmatyczna Aleksandra Prochownik udowadnia, że potrafi być silną „męską kobietą”.

Twórcy podkreślają, że najważniejszą rolę w spektaklu pełni zmysł wzroku. Głównym narzędziem aktorów jest ciało, dopiero później docierają do nas głos, dźwięk i słowo. Figura i jej układ mają za zadanie przedstawić znaną historię w nowej perspektywie.

Orlando jest estetycznie skomponowaną całością. Opowieścią o poszukiwaniu siebie z powodzeniem oddziałującą na wyobraźnię.

 

Angelika Szubert, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 169/2016

 

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. L. Solskiego w Krakowie, Filia we Wrocławiu

Virginia Woolf

Orlando

przekład: Tomasz Bieroń

reżyseria i adaptacja: Weronika Szczawińska

ruch sceniczny: Agata Maszkiewicz

kostiumy: Katarzyna Leks

obsada: Pola Błasik, Artur Caturian, Sylwester Dąbrowski, Filip Kowalczyk, Aleksandra Matlingiewicz, Małgorzata Pauka, Maciej Piasny, Aleksandra Prochownik, Michał Surówka, Rafał Witczak, Karolina Synowiec

premiera: 2 kwietnia 2016

fot. Bartek Warzecha

Angelika Szubert – studentka historii sztuki. Absolwentka dziennikarstwa. Estetka, sentymentalistka, miłośniczka surrealizmu i teatru dramatycznego.