Wnikliwość tańca (Softer Swells)

Wnikliwość tańca (Softer Swells)

Kiedy w programie Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca dostrzegłam informację, że spektakl Softer Swells trwa zaledwie 20 minut, miałam dobre przeczucia. Nie zawiodłam się. Występ Aoife McAtamney okazał się inspirującą kompozycją, łączącą w zwięzłej formie elementy dyskursu społecznego i artystycznej wizji.

W atmosferę Zielonej Wyspy wprowadza nas wokal: łagodny i silny zarazem. Już sam głos skupia uwagę widzów i niejako odcina ich od pozateatralnej rzeczywistości, hipnotyzuje, pozwalając skoncentrować się wyłącznie na artystycznym przekazie – współuczestniczyć w kreowaniu przestrzeni dla sztuki. Melancholijna melodia nadaje rytm i ewokuje spokój, który lada moment zostanie zaburzony. Już po chwili bowiem artystka stąpa jak po linie, przed każdym krokiem upewniając się, czy na pewno ma grunt pod stopami. Próbuje złapać równowagę i rękoma chwyta powietrze. Taniec momentami przywodzi na myśl nieporadne ruchy kogoś, kto dopiero uczy się chodzić. Niepewnie stawiane kroki, prosty, można by rzec – treningowy strój (biały t-shirt, luźne czarne spodnie), brak akompaniamentu, jasne światła wypełniające Salę Czarną – wszystko to sprawia wrażenie wersji roboczej. Ale ta pozorna niezręczność to tylko maska, w którą McAtamney ubrała perfekcyjnie dopracowaną, a zarazem dość hermetyczną choreografię.

Słowo, które najpełniej opisuje ten spektakl to dynamika. To ona dyktuje warunki, ona rządzi ciałem artystki, sterując nim od wewnątrz, wprawiając je w ruch lub trzymając w napiętym bezruchu. Ruch wydaje się wręcz chaotyczny i urywany, pełen drgania, a równocześnie zdeterminowany. W programie można przeczytać, że „podstawę pracy stanowią nawiązania do irlandzkiej kultury dotyczące płci oraz postaw seksualnych”. I rzeczywiście, w tańcu Aoife jest swego rodzaju seksualne napięcie, dalekie od wulgarności czy przesady, ujęte w ramy metafor i wieloznaczności.

Jednak Softer Swells to nie (tylko) socjologiczno-genderowy wykład taneczny. Artystka przywołuje osobiste wspomnienia i zamyka je w ruchu własnego ciała. Wydaje się przy tym niemalże introwertyczna – nie odsłania swojego wnętrza przed widownią, lecz zaledwie sygnalizuje przeżycia wydobywane z pamięci i przetwarzane na język tańca. Niektóre z jej gestów znamionują zdecydowanie i pewność, jednak nawet pewność jest krucha i ulotna. Delikatność i potęga, dwie cechy zawierające się już w tytule, nieustannie zaznaczają swoją obecność podczas spektaklu.

Softer Swells ogląda się uważnie, nie odrywając wzroku od tancerki, w przeczuciu, że każdy gest jest tu istotny i nieprzypadkowy. Całość zapada w pamięć i pozostaje tam na długo. Biorąc pod uwagę, że forma jest dość eksperymentalna, można ów eksperyment uznać za udany.

Katarzyn Łupińska, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn „Teatralia” nr 119/ 2014

8. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca w Lublinie

Centrum Kultury w Lublinie

Aoife McAtamney

Softer Swells

choreografia: Aoife McAtamney

światło: Tim Feehily

produkcja: Eleanor Creighton

premiera: wrzesień 2012

fot. Piotr Jaruga