Włoska wampirzyca (Carmilla)

Włoska wampirzyca (Carmilla)

Trudno wyobrazić sobie bardziej adekwatną przestrzeń do wystawienia najnowszego spektaklu teatru Ad Spectatores Carmilla niż wnętrza Browaru Mieszczańskiego. Opowieść, dla której inspiracją były tajemnicze losy Carmilli, została przedstawiona w przestronnymi pomieszczeniu, wśród gołych, ceglanych ścian.

Wnętrza starego spichlerza nie wymagają wielu urozmaiceń – dzięki ich naturalnej surowości oraz ewidentnie nadgryzionym przez ząb czasu przestrzeniom klimat grozy i tajemniczości zostaje osiągnięty niemal bez wysiłku. Jedyną scenografię tworzą kilka krzeseł, stół oraz barokowa sofa – to za nią początkowo ukrywa się Laura (Lucyna Szierok), podglądając niepewnie widzów zajmujących swoje miejsca. Ciekawą wizualnie scenę stanowi oglądanie przez Carmillę kolekcji motyli, która należy do Kapitana (Arkadiusz Cyran) – kolekcję tę tworzą w rzeczywistości cienie umieszczane na ścianie przy pomocy rzutnika.

Spektakl jest bardzo nierówny, lecz w tym wypadku niekoniecznie musi działać to na jego niekorzyść. Ta nierówność wynika bowiem z połączenia w obsadzie włoskiego temperamentu i sposobu ekspresji (Alessandra Donati) oraz polskich emocji pozostałych trzech aktorów. Zabieg ten potęguje wrażenie obcości Carmilli w posiadłości Kapitana – jest ona nieprzewidywalna, tajemnicza i trochę niebezpieczna z uwagi na to, że w każdej chwili może zachować się w sposób co najmniej niekonwencjonalny. Jej ekspresja nadaje niepowtarzalny charakter spektaklowi, który bez tego mógłby nie zachwycać.

Historia potencjalnej wampirzycy jest opowiedziana bardzo powierzchownie i skrótowo, a całość daje się streścić w jednym zdaniu. Jednak Donati wchodzi z każdym z bohaterów w taką relację, że nawet pozostałe postaci stają się przez to bardziej wyraziste. Wyniosłość i surowość guwernantki (Anita Balcerza), która sprawuje opiekę nad młodą Laurą, zostaje podkreślona przez nieokrzesanie i żywiołowość Carmilli. Dziewczyna podczas wspólnych lekcji wyprowadza z równowagi zimną i na pozór zupełnie odporną na okazywanie jakichkolwiek emocji nauczycielkę. Kapitan, właściciel posiadłości, w której gości Włoszka także zyskuje nowe oblicze – samotny ojciec wydaje się w konfrontacji z Carmillą niebezpiecznym człowiekiem, który ma więcej sekretów niż mogłoby się wydawać. I wreszcie Laura, gdy zaprzyjaźnia się z nową lokatorką zamku Karlstein zaczyna być niepokorna, bardziej ekspresyjna, a przede wszystkim – dopuszcza do głosu te pragnienia, które wcześniej skrzętnie ukrywała, jak chociażby chęć podróżowania. Cudzoziemka ze swoją rozległą wiedzą na temat odległych krajów oraz – co najbardziej niepokojące w całej historii, którą opisał w swym opowiadaniu Joseph Sheridan Le Fanu, a która zaintrygowała artystów Teatru Ad Spectatores – także o odległych czasach. To właśnie jej podobieństwo do kobiety, której wizerunek uwieczniony został na portrecie pochodzącym sprzed kilkuset lat staje się powodem przeprowadzenia szczegółowego śledztwa, dotyczącego pochodzenia i przeszłości Carmilli. Bohaterka wprost chwali się także swoimi znajomościami z ludźmi, którzy kilka wieków wcześniej zginęli, zazwyczaj w tajemniczych okolicznościach. Ostatecznie Kapitan i guwernantka decydują się na jak najszybsze wydalenie Włoszki z Karlstein, mimo protestów Laury. Co prawda nie wydarza się nic, co mogłoby wskazywać na nadprzyrodzone zdolności tytułowej postaci, ale w finale zachowanie mieszkańców zamku wskazuje na to, że wpływ Carmilli na wszystkich bohaterów był bardzo znaczący – nie rzuciła na nich uroku, ani też nie wyrządziła żadnej krzywdy, a jednak ich życie nigdy już nie będzie takie samo, jak przed jej wizytą. Podobnie jak spektakl z udziałem Alessandry Donati jest zupełnie innym widowiskiem niż takie, które przedstawiałoby tę samą historię – jej energia, mimo że wcale nie wampiryczna – staje się zatem kluczowa.

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” Nr 113/2014

Teatr Ad Spectatores

Claudia Baglini

Carmilla

reżyseria: Alessandra Donati

przekład: Maciej Suszyński, Krzysztof Kopka
scenografia i kostiumy: Ewa Beata Wodecka
światło: Maciej Masztalski
obsada: Anita Balcerzak, Alessandra Donati, Lucyna Szierok, Arkadiusz Cyran
Premiera 17 października 2014 roku, Scena w Browarze Mieszczańskim

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89’, magister kulturoznawstwa i studentka filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, w Teatraliach od 2010 roku, współpracuje także z portalem e-splot oraz z artPapierem. W teatrze lubi być intelektualnie przeczołgana. Najlepiej przez Warlikowskiego.