Wieś niespokojna, wieś całkiem ludzka! (Ku-ku-ryku Słoneczniku)

Wieś niespokojna, wieś całkiem ludzka! (Ku-ku-ryku Słoneczniku)

Ach! Jakże cudnie byłoby cofnąć czas i być znowu dzieckiem! Bawić się u babci w ogródku, tropić zawiłe i tajemnicze ścieżki domowych zwierząt, patrzeć z niczym nieskalaną ciekawością na otaczającą rzeczywistość. Świat wydawał się wtedy malutki, ale jego sprawy były najcięższej wagi. Jest takie miejsce, w którym ważne problemy są przedstawione w bardzo klarowny, prawdziwy a jednocześnie uroczy sposób – to teatr adresowany do najmłodszego widza.

Spektakl Ku-ku-ryku Słoneczniku urzeka swoją prostotą i oszczędnością środków. Za całą scenografię służą płótno (ściana domu), trawnik oraz kilka leżaków. Pięć postaci: Słonecznik, Kogucik, Pies, Kot i Świnka żyje na jednym podwórku. Wiejska atmosfera udziela się wszystkim bohaterom, dni płyną leniwie i spokojnie. Sielankę przerywa jeden incydent – Słonecznik (Oliwia Jakubik) nie widzi powodu, dla którego nie miałaby piać równie pięknie jak Kogucik (Rafał Szumski), co też czyni z największą ochotą. To zdarzenie wywołuje konsternację wśród pozostałych mieszkańców. Jak to? Słonecznik pieje? Ktoś musi mu wytłumaczyć, że tak nie wolno! W ten sposób zaczyna się krótka historyjka z morałem, o tym, jak to nie wolno przedrzeźniać innych (wszak Słonecznik naśladuje również pozostałe zwierzęta) oraz że każdy na swój sposób jest wyjątkowy i nie potrzebuje podszywać się pod nikogo innego.

Tyle o fabule, bo w gruncie rzeczy nie ona jest najważniejsza. Piękne marionetki, świetni aktorzy oraz bardzo plastyczne kostiumy tworzące razem zaczarowany świat teatru, wciągają i angażują dziecko z całą mocą. I choć średnia wieku widowni nie przekraczała 5-6 lat, nikt nikogo nie musiał uciszać. Najmłodsi patrzyli w niezwykłym skupieniu na niecne poczynania Świnki (Małgorzata Hachlowska) oraz Kota (Olga Przeklasa), które chciały wyrwać biednego Słonecznika, wrzucić do wora i utopić w rzece. Gdyby nie przyjacielska lojalność Kogucika i zaalarmowanie przez niego Psa (Katarzyna Kopczyk), historia mogłaby skończyć się tragicznie.

Po raz kolejny sprawdziło się nieśmiertelne „Sami z siebie się śmiejecie!”. Dorośli, przyzwyczajeni do wielowymiarowego widzenia problemów, szukania wymówek dla swoich postępowań, mogli przekonać się, że czasem faktycznie niektóre sprawy warto rozpatrywać w czarno-białych kategoriach. Tak jest nie tyle prościej, co po prostu uczciwiej.

Ku-ku-ryku Słoneczniku ma jeszcze jedną zaletę – z pewnością zachęca nasze pociechy do ponownej wizyty w teatrze. I o to w gruncie rzeczy chodzi w przedstawieniach dla najmłodszych: zaszczepić miłość do teatru. Być może jest to banalne stwierdzenie, ale to właśnie banały najtrudniej wcielić w życie.

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków
Internetowy magazyn „Teatralia” numer 70/2013 

Teatr Groteska w Krakowie

Ku-ku-ryku Słoneczniku

Grzegorz Kwieciński

reżyseria: Grzegorz Kwieciński

scenografia: Przemysław Karwowski

muzyka: Krzysztof Dzierma

obsada: Oliwia Jakubik (Słonecznik), Rafał Szumski (Kogucik), Małgorzata Hachlowska (Świnka), Olga Przeklasa (Kot), Katarzyna Kopczyk (Pies)

premiera: 21 września 2013

Piotr Gaszczyński (1987) – absolwent filologii polskiej oraz teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.

fot. K. Rzepecki