Wielka Mała Narracja – monitorując fakty nie monitorujemy duszy człowieka

Wielka Mała Narracja – monitorując fakty nie monitorujemy duszy człowieka

Mała Narracja Wojtka Ziemilskiego to bardzo intymne wyznanie. Dotyka dylematów i rozterek osobistych związanych z miejscem „ja” na tle historii – tej wielkiej, do której (jak mówi sam autor) dostępu nie mamy. Nasza prywatna, jednostkowa opowieść jest zawsze konstytuowana przez przeszłość – nie tylko należącą do nas, lecz także przodków, narodu, ogółu.

Autor powtarza „Nie chcę 1 września, 17 września…” – te wspomnienia są bolesne, choć nie doświadczył ich bezpośrednio. „Ja” nie ma szans, nie może wybić się na niepodległość, nigdy nie stanie się autonomiczne w swoim „tu i teraz”. Zawsze będzie osaczone kontekstem historycznym, a ten zawsze będzie miał wpływ na kształt „ja”. Będzie naznaczone przez to, co już było – choćby okazało się to zwykłym kłamstwem czy manipulacją. Wszakże w kontekście historii wielkiej, historia mała zniewolona jest przez osąd, który zwykle w takich sytuacjach bywa zbyt ogólny, oderwany od rzeczywistości wewnętrznej osoby ocenianej. Niemożliwe jest wejście w szczegóły i niuanse subiektywnych doznań pojedynczych osób, pojedynczych historii składających się na obraz historii zbiorowej. W moim odczuciu jest to największa i zarazem najbardziej bolesna prawda Małej Narracji. Z tego punktu widzenia przekłamanie jest naturalnym składnikiem historii, siłą rzeczy uzależnionej od uogólnień i chęci dążenia do prawdy obiektywnej. Jednak tutaj pojawia się pytanie, czy takowa istnieje? A jeżeli tak, to gdzie jest tutaj miejsce na prawdę subiektywną? W Małej Narracji wyczuwalny jest ogromny żal rodzący się właśnie z powyższych rozterek. Roztrząsane są kwestie, jak sprostować, jak wytłumaczyć i czy w ogóle warto to robić. Jednocześnie rodzą się także wątpliwości, czy tłumaczenie to jest możliwe, a co gorsza czy jest zasadne, potrzebne. A może dziadek też był po prostu „głupim chujem”? Małe narracje są pożerane przez narrację wielką. Przez to, że są małe, nie mają szans. Wojtek Ziemliński daje szansę, otwiera furtkę, stwarza taką przestrzeń, w której narracja mała ma prawo głosu.

 

Mała narracja jest małą ojczyzną w sensie mentalnym. Jak sama nazwa wskazuje, jest skromna, oszczędna, a przy tym szczera. Artysta, wybierając taką formę, uniknął patosu i nadęcia, które często towarzyszą tego typu zagadnieniom. Dzięki temu mamy wrażenie, że bierzemy udział w czymś naprawdę osobistym, prawdziwym, przez co całe zdarzenie zyskuje na wartości. Tutaj nie doświadczymy teatralnej kreacji, autor nawet nie bierze teatralnej maski do ręki, można powiedzieć, że tworzy „akreację”. Słuchamy intymnego wyznania, które oczywiście przybiera określoną formę, jednak przede wszystkim pozostaje wyznaniem. Delikatność i nieinwazyjność formy pomagają się skupić i skoncentrować na najważniejszym. Ekran za plecami narratora dopowiada, komentuje. Chwilami widzem się manipuluje – jednym z takich zabiegów jest zdanie papieża, które okazuje się niepełną wypowiedzią, przez co jego sens ulega diametralnej zmianie. Sztuczka ta pokazuje, jak łatwo można narzucić odbiorcy pewien sens oraz jak łatwo go zmienić, modyfikując/przekształcając jedno zdanie lub też nie ukazując go w całości. Ocena czynów człowieka staje sięłatwiejsza, gdy pozbawia się go osobistych kontekstów.

 

Na ekranie znaczenia, sentencje mają formę zdań napisanych staranną, piękną przedwojenną kaligrafią (dzisiaj jest to oczywiście tylko rodzaj czcionki). Prezentowane filmy nadają autorowi rys współczesny, młodzieńczy, przybliżając go jeszcze bardziej odbiorcom. Taki, który czasem przeklnie i lubi coca-colę, jest bardziej wiarygodny. Widzimy w nim młodego człowieka, który przyszedł, żeby odważnie opowiedzieć o tym, co go boli. I choć to ostatnie zdanie dla mnie samej brzmi jakoś trywialnie, to właśnie ta zwyczajność sytuacji i bliskość relacji z widzem (także w kontekście festiwalu teatralnego, gdzie kilka razy dziennie oglądamy sceniczne maski) wywołała największe wrażenie w trakcie drugiego dnia Kontrapunktu.

Kinga Binkowska, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn "Teatralia" numer 56/2013

Kontrapunkt XLVIII Przegląd Teatrów Małych Form 2013

Mała Narracja

scenariusz, reżyseria: Wojtek Ziemilski
konsultacja scenograficzna: Katarzyna Jarnuszkiewicz

obsada: Wojtek Ziemilski

premiera: 2010

fot. Krzysztof Bieliński