Walka z odciskami na mózgu

Walka z odciskami na mózgu

Teatr Dada von Bzdülöw zaprasza do taneczno-teatralnej podróży w przyszłość bez konieczności ruszania się z Krakowa, a nawet z przysłowiowego (teatralnego) fotela. A wszystko po to, aby udowodnić, że poprzez taniec można jeszcze powiedzieć coś niebanalnego o współczesności.

Instrukcję obsługi, czyli interpretację, zawiera notka prasowa. Mamy więc rok 2044, trójka bohaterów (albo raczej trzy wersje jednego JA) Janina, Jan i Janka „próbują odegrać COŚ, co było tym CZYMŚ”. Do tego celu wynajmują dobrze zachowany skansen teatralny z początku XXI wieku. Te informacje wiele tłumaczą. Na przykład, dlaczego w trakcie spektaklu pojawi się rozpikselowany klip z koncertu. Otóż to jeden z zabytków po wcześniejszych pokoleniach. W wolnych chwilach żyjący wtedy ludzie chętnie sięgali po medium filmowe, zarówno dla rozrywki, jak i z powodów poznawczych, lub poszukując inspiracji. Na tym tle o wiele ciekawiej wygląda sytuacja, w której odbiorca nie czytał materiałów prasowych. Bez znajomości kontekstu może i nie domyśli się, że akcja dzieje się w przyszłości i mamy do czynienia z eksperymentem, propozycją jednego z wielu możliwych rozwiązań. Za to bez problemu dotrze do tytułowego „czegoś”.

To „coś” charakteryzuje się dużą ambiwalencją. Już sam brak dookreślenia w nazwie wskazuje na płynność i rozmycie. Można spojrzeć jednak inaczej – „coś” stanowi istotę rzeczy. To, co najważniejsze czasami pozostaje bez imienia, aby uniknąć banalności. Aleprzede wszystkim „coś” mówi o nas. A diagnozy współczesności to skomplikowana sprawa. Zazwyczaj albo wpada się w przyciężkawe tony, albo bredzi. Tymczasem zastosowanie tańca jako narzędzia komunikacji daje większe możliwości. O emocjach nie trzeba już tyle mówić, można je wreszcie wyrazić działaniem i ruchem.

W przypadku Zagraj to, czyli 17 tańców o czymś trafniej chyba mówić o wystroju wnętrza niż o scenografii sensu stricto. I nawet nie tyle chodzi o ascetyczność przestrzeni, na którą składają się wielki ekran do wyświetlania projekcji video, a po lewej stronie sceny długi stół zastawiony sprzętem elektronicznym z przeszłości, jak MacBookPro czy rzutnik multimedialny. Trzeba mieć raczej na uwadze fabułę i fakt, że twórcom, bardziej niż na trwałej, teatralnej iluzji, zależało na ukazaniu eksperymentalnego rysu. Stąd też nie ma najmniejszego zgrzytu, kiedy po skończonym epizodzie któreś z nich na oczach widzów zmienia buty,czy sięga po butelkę z wodą. Prywatność jest poniekąd wpisana w przedstawienie, a wolno jej pojawić się tylko w określonej przestrzeni – za wspomnianym już, roboczym stołem.

Koniecznie należy przyjrzeć się relacjom na scenie między artystami. Razem tworzą spójny język teatralno-taneczny, umożliwiający prowadzenie niewerbalnej, ale bardzo obrazowej narracji. W poszczególnych sekwencjach – 17 tańcach o – występują solo, łączą się w parę lub trójkę. Dostrzegalne są jednak różnice w doborze środków wyrazu, dzięki czemu całość przypomina bardziej patchwork niż homogeniczną papkę. Na przykład, u Leszka Bzdyla na pierwszy plan wybijają się elementy warsztatu aktora dramatycznego oraz wycieczki w kierunku pantomimy. Nieco trudniej precyzyjnie określić niuanse między tancerkami, ale Katarzyna Chmielewska sama przyznaje, że wśród całej trójki, to ona najczęściej posługuje się metodą improwizacji.

Na koniec warto przywołać jeszcze rozmowę z twórcami po występie. Wyliczając doświadczenia artystyczne zespołu, Bzdyl, wspominał o bolesnym romansie Kasi Chmielewskiej z klasycznym baletem. Zrobiły mi się odciski na mózgu od puent, wyjaśniła Chmielewska opanowując śmiech. Ale w tej historii jest coś ponad anegdotę. Teatr Dada von Bzdülöw od początku swego istnienia zawsze sytuował się w przestrzeniach pomiędzy różnymi formami wypowiedzi artystycznych. Zadaje się wręcz, że wszelkie próby zaszufladkowania prowadzą u członków Dada właśnie do odcisków na mózgu. Stąd wysuwa się kolejna analogia – skoro definicje symbolizują uwierające puenty, to historia tego teatru jest niczym innym jak walką z odciskami.

Agnieszka Dziedzic, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 94/2014

Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego „KRoki” w Krakowie

Teatr Dada von Bzdülöw

Zagraj to, czyli 17 tańców o czymś

reżyseria, choreografia, wykonanie: Katarzyna Chmielewska, Anna Steller, Leszek Bzdyl

wystrój wnętrza: Michał Kołodziej

archeolożka kostiumograficzna: Magda Bem

wsparcie multimedialne: Maciej Salamon

muzyka: iTunes oraz Adam Witkowski

produkcja: Teatr Dada von Bzdülöw / Teatr Wybrzeże. Gdańsk

przy wsparciu Urzędu Miasta Gdańsk

premiera: 9 maja 2013

fot. M. Andrysiak

Agnieszka Dziedzic – rocznik 1987, studentka dramatologii – UJ, od 2008 roku związana Internetowym Magazynem Teatralnym „Teatralia”, gdzie publikowała swoje teksty i pełniła funkcję redaktora oddziału Kraków. Interesują ją „błędy” w sztuce – teatr, który nie chce być modny, architektura, która potrafi odstraszyć, literatura, która bredzi, choć czyni to z urokiem. A ostatnio także teatr lalek.