The Voice of Revolution (Karaoke Sakralne. MOZART Requiem)

The Voice of Revolution (Karaoke Sakralne. MOZART Requiem)

Dziewięćdziesiąt minut to za mało na zmianę sytuacji artystów w Polsce, ale wystarczająco dużo, aby pokazać widzom reguły artystycznego światka. Karaoke Sakralne. Mozart Requiem wykracza poza ramy znanych nam muzycznych show oglądanych w weekendowe wieczory – tym razem stajemy się świadkami próby przeprowadzenia rewolucji.

W zatłoczonym foyer fikcyjna dziennikarka w materiale na żywo informuje swoich widzów o ataku terrorystycznym Capelli Cracoviensis. To z jej relacji dowiadujemy się o tym, że jesteśmy zakładnikami. Na szczęście nie polała się krew, nikomu nic się nie stało, ale za to było inteligentnie, śmiesznie, momentami trochę smutno albo nawet i strasznie. Pojawiło się tylko jedno żądanie: jako zakładnicy mamy wysłuchać koncertu bez orkiestry – na scenie pojawiają się soliści, a miejsce muzyków zajmują klepsydry z ich nazwiskami. Msza odprawiona przez artystów przybiera postać walki o własną wypowiedzieć, tych którzy zawsze są za plecami innych, wybitnych, bogatych. Za plecami pomarszczonymi, grubymi, nie zawsze lepszymi. Zamiast klasycznej wersji Requiem pojawia się tutaj mix modnych tonacji, soulowe Kyrie eleison, Dies ire przypominające wokal Behemota. Nie można liczyć na znaną nam wersje. Nie ma zasad, reguł – arcydzieło Mozarta zostaje porwane, zdekonstruowane. Capella Cracoviensis walczy z mitem zasłużonej sławy zadowolonego z życia artysty, który tak naprawdę musi skrupulatnie planować swoje wydatki, jeździć do pracy z czterema przesiadkami i godzić się na pozostawanie w tyle – za młodszymi, za lepszymi, za tymi ze znajomościami.

Karaoke Sakralne jest smutną diagnozą, mszą żałobną za światem, którego nie ma. Każdy chociaż raz w życiu marzył o byciu sławnym artystą, o bogactwie i karierze. Marzył, bo najczęściej proza życia zawłaszcza pragnienia.

Artyści zakładają na siebie suknie, fraki ,które na samym początku ich drogi artystycznej były niemalże symbolem niewątpliwego sukcesu, strojem uszytym z marzeń. Teraz schowane w plastikowych reklamówkach, leżą na dnie szafy, bo zrobiły miejsce tym, które nie przyćmią blasku prawdziwych gwiazd. Możemy tylko klaskać i podziwiać, nigdy nie staniemy na scenie. Nie wyszło nam, solistom Capelli Cracoviensis, ale i Amy Winehouse, Jimowi Morrisonowi i Janis Joplin. Wszyscy zostaliśmy zastąpieni nowszą generacją, nie koniecznie lepszą. Mimo że wymowa jest przygnębiająca, to absurdalna forma, w którą Cezary Tomaszewski ubrał przedstawienie nieustannie bawi. Przeraża zaś monolog KejDżeja ubranego w białą Mozartowską perukę – marność jest wszędzie, na ulicach, na scenie, a na swoją koleje można czekać za plecami, spędzić tam 20, 30, 40 lat. Tak wygląda rzeczywistość według terrorystów- rewolucjonistów. Tak wygląda przecież nasz świat. Soliści, których oglądamy na scenie, to my sami marzący o wyjściu z cienia. Artyści mordują tutaj normy, wkradają się na scenę, pozbywają się orkiestry, proszą o taśmę profesjonalną i urządzają sobie karaoke, uważane raczej za niską formę rozrywki. I wszystko rozgrywa się w budynku filharmonii – siedlisku mieszczańskiej wysokiej kultury.

Tomaszewski i Jakimiak nie aspirują do pokazania nam pięknego teatralnego widowiska. Wybierają odwrotną ścieżkę samozwańczych artystów, którzy łamią zasady i przerzucają wszystko do góry nogami, tylko po to, aby pokazać nam, że jeśli nie spróbujemy przedrzeć się przez wszystkie plecy, to na zawsze zostaniemy tam,gdzie stoimy. „Pusta orkiestra, pusta orkiestra. Karaoke!”

Monika Siara, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 119/2014

7 Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Karaoke Sakralne. MOZART Requiem

reżyseria: Cezary Tomaszewski

dramaturgia: Agnieszka Jakimiak

dźwięk : Piotr Augustyniak

projekcje: Paweł Weremiuk

kostiumy & obiekty: BRACIA Agnieszka Klepacka Maciek Chorąży

Obsada: Michalina Bienkiewicz, Dorota Dwojak-Tlałka, Jolanta Kowalska-Pawlikowska, Marzena Lubaszka, Magdalena Łukawska, Helena Poczykowska, Antonina Ruda Matylda, Staśto-Kotuła, Łukasz Dulewicz, Maciej Drużkowski, Szczepan Kosior, Piotr Szewczyk, Sebastian Szumski

premiera: 23 maja 2014

fot. materiału teatru

Monika Siara – Monika Siara, urodzona w marcu 1993. Studentka teatrologii, zakochana w twórczości Aglaji Veterynai.