„Viens chéri c'est 50 euros?”

„Viens chéri c’est 50 euros?”

Jeśli ktoś chce zobaczyć z bliska dwie inteligentne laski – Francuzkę i Polkę – czekające na rolę w filmie porno, może wybrać się na Le Casting des anges w paryskim teatrze Pandora nieopodal Bastille.

Spektakl jest o spotkaniu dwóch młodych aktorek, które przywiódł w to miejsce jeden cel, a do tego są one podobne jak… i tu pojawia się mały problem. Martini z wódką i świeża maślanka-bio? Samochód sportowy po stłuczce i wygodny transportowiec dla marines? Hm, zacznijmy… Pierwsza to Francesca: zgrabna, żywa, niesforna, pyskata. Taka, na którą można wydać wiele pieniędzy i później tego nie żałować. Druga to Ada: poważna, nieco problemowa, obfita, szczera i swojska.  Jeszcze nie jest, ale trzeba szybko się na nią zdecydować. To ona zaczyna spektakl. Gdy widzowie na małej salce teatru Pandora szukają miejsc, ona siedzi już na scenie i wkuwa jedno zdanie. Ma ono zmienić jej życie i pchnąć w objęcia świata filmu. Po polsku brzmi ono: „Idziesz kochanie za 50 euros?”. Prawda, że nieskomplikowane?

Oto, co mówi o Castingu aniołów autor i reżyser, André Castillo: „Chciałem pokazać, że przyjaźń jest zawsze niespodzianką. Zasadniczo zaprzyjaźniamy się tak, jak się zakochujemy. Bez powodu. I nawet wtedy, gdy wszytko nas różni. Chciałem również przedstawić obraz „dziewczyn ze Wschodu” – tak jak my tu mówimy, we Francji – w szczególności Polek. Pokazać obraz zupełnie inny od obowiązujących clichés. Dlatego też Ada, jedna z dwóch aktorek w komedii, jest dziewczyną zarówno pełną zasad, poważną, ale też otwartą na świat, dowcipną i nowoczesną.”

Komedia odczarowuje obraz młodej kobiety z Polski, lecz przecież nie do końca, bo za wiele w tym temacie nie da się zrobić. Jaki ktoś się urodził i wychował, taki pozostanie, z niewielkimi zmianami. Młoda Polka we francuskiej współczesnej komedii jest zdecydowaną, aby zostać prostytutką (takie są potrzeby rynku i myślowe schematy francuskich filmowców), ale to zaledwie początek jej planu – później znajdzie ciekawą pracę i męża – Francuza. Nie jest głupia. Grała w Polsce w sztukach Szekspira i Czechowa. To oczytana, wykształcona, kulturalna kobieta. Lecz nie to dla André Castillo zdaje się być najważniejsze –  z osobą taką jak ona po prostu da się żyć. Odwrotnie niż z Franceską. Tą, jakżeż bardziej ucywilizowaną i nowoczesną, tym drapieżnym, seksownym kociakiem i skarbonką bez dna. Gdy Ada chwali się rolą, jaką zagrała kiedyś w polskim przedstawieniu Hamleta (wymawia go jak „omlet”), Franceska złośliwie dopytuje: „To jaki on był? Z szynką czy z grzybkami?”.

W roli Ady występuje Adriana Gzyl, tworząc prawdziwie zabawną i zaskakującą postać. Nieokiełznaną Franceskę kreuje Cecilia Merida. Młody talent skrzący się dowcipem. Uwaga panowie! Warto wiedzieć, że przed końcem komedii panienki urządzają casting na męża. Można się wtedy zaprezentować.

Paweł Zapendowski
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 53/2013
Teatr Pandora prowadzony jest przez aktora Frédéric Basilio, który ma własną grupę teatralną BASILIO. W repertuarze można zobaczyć komedie i sztuki dla jednego aktora. Na małej scenie (tylko 25 miejsc) goszczą niekiedy inne grupy teatralne, szukające dogodnego miejsca na rozpoczęcie kariery.
Adriana Gzyl – we Francji od 2007 roku. Ukończyła Actors studio w Paryżu i wydział teatralny na Sorbonie. Role w krótkim metrażu i teatrze - m.in. grała w spektaklach: Portret Doriana Grey'a i Salome Oscara Wilde'a, Cercle des cougars, Casting des anges.