Uwaga! Miłość. Śmiech na sali (Les Amoureux de Marivaux)

Uwaga! Miłość. Śmiech na sali (Les Amoureux de Marivaux)

Piętnastu różnych bohaterów. Czterech aktorów. Zazdrość, kłótnia kochanków, zdrady i wyznania miłości, a nade wszystko – humor. Taka wybuchowa kompilacja  budowała spektakl francuskiej grupy Les Mauvais Elèves w Teatre de Poche w Nantes.

La comédie musicale to gatunek szczególnie lubiany przez Francuzów: jest to mieszanka żartu, pieśni i tańca. Z kolei sztuki Pierre’a de Marivaux są, po komediach Moliera, najczęściej wystawianymi we francuskim teatrze. Jednym z najczęściej pojawiających się motywów w jego twórczości jest miłość. I to wokół niej toczy się akcja spektaklu Les Amoureux de Marivaux.

Sztuka rozpoczyna się, gdy na scenę wychodzi czwórka aktorów, którzy zaczynają śpiewać szlagier z lat 60. Michela Polnareffa Love me, please love me, je suis fou. Od samego początku słychać śmiechy wśród widowni, przez następne półtorej godziny robi się jeszcze zabawniej, aż w kulminacyjnym momencie wszyscy płaczą ze śmiechu, gdy jedna z postaci próbuje przetłumaczyć „hiszpański wiersz” na język francuski. Podczas przedstawienia aktorzy wcielają się w piętnaście różnych charakterów z pięciu dzieł Marivaux. Każda kolejna scena jest niczym odrębna sztuka pełna błyskotliwych dialogów i humoru, zarówno słownego, jak i sytuacyjnego.

Przedstawienie opowiada kilka różnych historii przeplatających się ze sobą. Pierwsza z nich pokazuje perypetie uczuciowe nastolatków, którzy po raz pierwszy zakochują się i nie do końca potrafią sobie poradzić z nieznanymi uczuciami. Następnie widzimy pasjonującą kłótnię pozornie idealnego i poukładanego małżeństwa. Okazuje się jednak, że żadne z małżonków nie chce ustąpić temu drugiemu i wysłuchać jego racji.. Podobnie można opisać dwie rywalizujące ze sobą ślicznotki. Każda z nich uważa, że jest najpiękniejsza. Czwarta historia opowiada skomplikowane relacje starszej cnotki i jej narzeczonego, łasego na „materialne wdzięki” ukochanej. Jednocześnie dwie inne postaci – Lolitka i jej atrakcyjna matka – flirtują z owym narzeczonym, co jest niebywałym wyzwaniem dla mężczyzny. W kolejnej scenie widzimy zagubionego hrabiego oraz markizę wyglądającą, jakby właśnie wróciła z trwającego całą noc balu. Oboje ubolewają nad zdradą ukochanych. Winowajcą całego zamieszania jest błędny rycerz, zdobywca wszystkich kobiecych serc, który bynajmniej nie okazuje skruchy. Co więcej, chwali się swymi miłosnymi podbojami, z rozmachem miażdżąc pozycję hrabiego w oczach markizy.

Wcielenie się w piętnaście różnych postaci w niecałe dwie godziny wymaga sporych umiejętności, a występujący na scenie artyści są niezwykle przekonujący. Jednocześnie potrafią zachować balans pomiędzy realistycznymi dialogami a momentami pełnymi absurdu i karykaturalnym zachowaniem. Na scenie pojawił się wspaniały przekrój ludzkich charakterów różnych płci, lat oraz czasów. Przewrotnie, dla podkreślenia humorystycznej strony wydarzenia, niektóre role damskie są grane przez mężczyzn, i odwrotnie. W postać pruderyjnej starszej pani wcielił się Valérian Béhar-Bonnet, a rycerzem-uwodzicielem jest Elisa Benizo. Artyści jako komedianci, mistrzowsko władają swoim orężem: mimiką twarzy i całym ciałem.

Dekoracje wykorzystane do spektaklu ograniczają się do minimum. Scena jest właściwie pusta, tylko w kilku momentach pojawiają się niezbędne artystom rekwizyty. Na dwóch krzesłach siadają rywalizujące ze sobą pięknisie, gitara użyta jest kilkukrotnie do wygrywania melodii, a sznurek i pranie pozwalają wyobrazić sobie zmianę scenerii związanej z nową historią. Aktorzy skupiają się przede wszystkim na niekończących się przebierankach co pozwala wyodrębnić poszczególne historie. Warto też zwrócić uwagę na detale: do gitary przytwierdzono sentymentalną różę – znak miłości. Rycerz ma przyczepiony do ubrania łańcuszek z małymi replikami Wieży Eiffla, która jest symbolem Francji, a przecież La France c’est l’amour. Dużą rolę w przedstawieniu odgrywa światło, które zmienia się na „romantyczne”, czyli fioletowo-różowe podczas nastrojowych utworów. Wybrane piosenki są znane francuskiej widowni. To takie utwory jak Tu veux ou tu veux pas Marcela Zaniniego, L’eau à la bouche Serge Gainsbourga, Education Sentimentale Maxime Le Forestiera czy Tout tout pour ma cherie Michela Polnareffa.

Klimat przedstawienia jest budują sentymentalność, romantycznoścć i wielome zabawnymi sytuacji, są też nastrojowe przeboje i elementy taneczne. To idealny przykład dobrego comédie musicale. Na spektakl Les Amoureux z pewnością warto się wybrać. Jeśli to prawda, że minuta śmiechu pozwala spalić około 12 kalorii, to dzięki temu spektaklowi można spokojnie zjeść również jakiś przysmak z francuskiej boulangerie bez obawy o figurę.

 

Kamila Potapiuk, Teatralia Zagranica
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 154/2015

 

 Theatre de Poche Graslin à Nantes, Francja

Les Amoureux de Marivaux

na podstawie twórczości Pierre de Marivaux

reżyseria: Shirley et Dino

kostiumy: Mariette Niquet Rioux

światła: Eric Toxé

obsada: Valérian Béhar-Bonnet, Elisa Benizo, Bérénice Coudy et Guillaume Loublier

*Theatre de Poche Graslin à Nantes jest niewielkim teatrem w samym centrum miasta, a cieszące się powodzeniem spektakle przyciągają tłum ludzi. Przed wejściem wita gości sam dyrektor teatru, który również później rozpoczyna wieczór krótkim wstępem. W przytulnej sali teatralnej każdy może zająć swobodnie wybrane przez siebie miejsce, a z głośników przed spektaklem lecą popularne melodie z musicali i typowe chanson française.

fot. materiały teatru

Kamila Potapiuk, na co dzień studentka Komunikacji Wizerunkowej, w trakcie wymiany studenckiej Erasmus+. Nieuleczalny frankofil, pasjonatka fotografii analogowej i miłośniczka czasów francuskiego Króla Słońce.