I w tym szaleństwie jest metoda (Pan Paweł)

W dobie skrajnego zachwiania prywatności, w czasach, gdy wszystko co robimy śledzone jest przez setki oczu wlepionych w monitor, a każda czynność naszego psa czy kota obowiązkowo musi znaleźć się na Facebooku, ciężko wyobrazić sobie kompletną izolację od świata zewnętrznego. Spektakl rumuńskiego Teatru Młodych Piatra Neamţ Pan Paweł w reżyserii Radu Afrima zaprosił białostocką publiczność 28 Dni Sztuki Współczesnej na wzruszającą i zabawną opowieść o dziwaku broniącym swoich ukochanych czterech kątów.

Ów dziwak, tytułowy Pan Paweł (Cezar Antal), mieszka razem ze swoją równie dziwną siostrą Luise (Lucreţia Mandric) w niedużym, dosyć zaniedbanym mieszkaniu. Rodzeństwo trudni się wypychaniem zwierząt („dawaniem im nowego życia”), które traktują z nadmierną troską i uczuciem. Pewnego dnia sielankowe życie Pawła i Luise zaburza wizyta młodego mężczyzny (Matei Rotaru / Horia Suru), który okazuje się spadkobiercą budynku. Nietrudno zgadnąć, że nowy właściciel będzie chciał się pozbyć starych lokatorów. Od tego momentu rozpoczyna się nieprzewidywalna, poruszająca i zabawna walka w obronie azylu – symbolu swobody, własności i szaleństwa, które broni dostępu wyjałowionej rzeczywistości.

Spektakl zaskakuje mnogością poruszanych w nim problemów. Odwieczna potrzeba posiadania bezpiecznego azylu łączy się tu z koniecznością posiadania prywatnych rzeczy (jak broszka Luise, o której wspomina przez połowę spektaklu) i przywiązaniem do tego, „co moje”. To wszystko połączone jest z mądrością życiową dziwaka, który okazuje się doskonałym doradcą i słuchaczem, a i sam też pragnie być słuchany. W końcu narzeczona spadkobiercy (Isabela Neamţu) nie bez przyczyny uznaje go za najciekawszego z ludzi, jakich spotkała w życiu.

Przedstawienie odniosło wielki sukces w dużej mierze za sprawą aktorów. Ich grę nazwać fenomenalną to mało. To jest geniusz! Wszystkie postaci są prowadzone równo i z niezwykłą precyzją, jednak największą uwagę przyciąga troje z nich: Pan Paweł, grany przez Cezara Antala, Luise, czyli Lucreţia Mandric, oraz Anita, której rolę reżyser powierzył aktorce i choreografce Andrei Gavriliu (trzeba zaznaczyć, że to rola prawie całkowicie niema). Z kolei scenografia skrzętnie zaaranżowana przez Iulianę Vîlsan precyzyjnie dopełnia całość rumuńskiego dzieła. Wielkie brawa!

Maria Górecka, Teatralia Trójmiasto
Magazyn Internetowy „Teatralia”, numer 62/2013

28 Dni Sztuki Współczesnej w Białymstoku, 17–26 maja 2013 

Teatrul Tineretului Piatra Neamţ (Teatr Młodych Piatra Neamţ)

Pan Paweł

Tankred Dorst
wersja rumuńska: Victor Scoradeţ, reżyseria: Radu Afrim, scenografia: Iuliana Vîlsan, choreografia: Andrea Gavriliu, dźwięk: Radu Afrim, obsada: Cezar Antal, Lucreţia Mandric, Matei Rotaru / Horia Suru, Isabela Neamţu, Nora Covali, Andrea Gavriliu
premiera: 27 września 2009

fot. Alexandru Boicu

Maria Górecka – rocznik 1989, absolwentka kulturoznawstwa, obecnie studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, zakręcona na punkcie teatru i dobrego filmu, lubi tańczyć, kocha dalekie podróże.