Trudny urok baśni w operze

Zanim zgasną światła (a to w spektaklu dla młodych widzów bardzo ważny moment), płynący z głośników Teatru Wielkiego w Poznaniu głos lektora zaprosi wszystkich w „podróż do świata wyobraźni”. Dwugodzinna opera Engelberta Humperdincka Jaś i Małgosia w reżyserii Moniki Dobrowlańskiej jest wyprawą trudną i wymagającą od dzieci, ale też widowiskową i pouczającą.

Reżyserka w istocie zaproponowała podróż przede wszystkim przez teatralne konwencje. Uwerturę zobrazowała multimedialnym teatrem cieni, pierwsze sceny aż do momentu zgubienia się dzieci w lesie przypominają mały realizm, późniejsze zaś odsłony rezygnują z dosłowności na rzecz metafory. Nie oglądamy więc już wnętrza chaty Baby Jagi – jak było w przypadku domu Jasia i Małgosi – tworzy je bowiem cała scena. Klatkę, w której wiedźma zamknie Jasia, symbolicznie zastąpi prosta krata zbudowana z lamp fluorescencyjnych, oczywiście odpowiednio monumentalna. Jednak rozżarzony piec nadal będzie imitował realny przedmiot, co zostanie dodatkowo podkreślone przez unoszący się znad węgli sztuczny dym. A będą jeszcze: pochód ogromnej lalki czy podczepione wysoko nad sceną obrazki laptopa i telefonu komórkowego. Z jednej strony ten eklektyzm środków wywołuje poczucie nieuporządkowania i braku przejrzystości, z drugiej zaś stwarza młodemu widzowi możliwość zapoznania się z wieloma teatralnymi konwencjami. Tak czy owak, te ryzykowne połączenia mogą stanowić pewien problem, gdy okaże się, że przerastają możliwości interpretacyjne oglądających.

Nie należy się łudzić, że najmłodsi podczas pierwszej wizyty w operze mogą wszystko zrozumieć – pewnie nawet nie muszą. Dotyczy to zwłaszcza tych dzieci, które jeszcze nie potrafią czytać, a więc nie mogą śledzić tekstu libretta. Mimo starań śpiewaków wiele partii wydaje się trudnych do zrozumienia, choć choreografia i gra aktorska bardzo starają się w tym pomóc. Wydaje mi się jednak, że właśnie w tym miejscu rozpoczyna się najciekawsza i najważniejsza przygoda z Jasiem i Małgosią. Opera jako podróż do świata wyobraźni okazuje się – wzorem baśni – zaledwie zaproszeniem, które trzeba przyjąć i wykorzystać, będąc gotowym na lekcję cierpliwości, a czasem nawet i na znużenie. Ta podróż to wyzwanie także dla rodziców i opiekunów – trzeba w niej dziecku towarzyszyć, najlepiej na równych prawach takiego samego jak ono odkrywcy. Wspólne odszukiwanie w teatralnych obrazach opowiedzianej wcześniej bajki z pewnością przyniesie wiele radości i pożytku. A że nawet bajka o Jasiu i Małgosi ma kilka różnych wersji? Cóż, witamy w skomplikowanym świecie dorosłych, może jednak nie tak znowu strasznym, skoro wszystkie one kończą się szczęśliwie?

Celowych niejednoznaczności w Jasiu i Małgosi jest zresztą więcej. Rola Jasia została powierzona Magdalenie Wilczyńskiej-Goś, a Czarownicy – Markowi Szymańskiemu. Decyzje obsadowe wynikają wprawdzie w pewnym stopniu z lektury baśni, a konkretnie z cech osobowościowych wspomnianych bohaterów. Jaś wszakże gubi w ciemnym lesie swą pewność siebie, a Baba Jaga – skoro jest brzydka i straszna – przesuwa się na skali płci w męską stronę. Brzmi to niepoprawnie politycznie i nieprzekonująco, a także niestety podobnie wygląda na scenie. Mimo że wokalnie trzeba wyróżnić właśnie Marka Szymańskiego, trudno tej podmianie przypisać większe znaczenie.

Dużym atutem przedstawienia jest niewątpliwie oprawa wizualna. Scenografka Katarzyna Nesteruk, choreografka Natalia Draganik wraz z reżyserem świateł Markiem Rydianem znakomicie tworzą różnorodny klimat poszczególnych scen, bawią się fakturami i kolorami. Podobnej lekkości trochę zabrakło orkiestrze pod batutą Agnieszki Nagórki. Niemniej Jaś i Małgosia to ambitny krok w stronę budowania repertuaru operowego dla dzieci oraz zainteresowania nim rodziców i wychowawców.

Adam Domalewski,Teatralia Poznań
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 49/2013

Teatr Wielki w Poznaniu

Engelbert Humperdinck

Jaś i Małgosia

libretto: Adelheid Wette
kierownictwo muzyczne: Agnieszka Nagórka
reżyseria: Monika Dobrowlańska
scenografia: Katarzyna Nesteruk
choreografia: Natalia Draganik
reżyseria świateł: Marek Rydian
kierownictwo chóru: Mariusz Otto
kierownictwo chóru dziecięcego: Jacek Sykulski
asystent reżysera: Wiesław Bednarek
asystent muzyczny: Grzegorz Wierus
animacja marionetki: Krzysztof Dutkiewicz, Katarzyna Romańska, Marcin Ryl-Krystianowski, Mariola Ryl-Krystianowska, Sylwia Zajączkowska
obsada: Magdalena Wilczyńska-Goś (Jaś), Monika Mych-Nowicka (Małgosia), Jaromir Trafankowski (Ojciec), Roma Jakubowska-Handke (Matka), Marek Szymański (Baba Jaga), Barbara Gutaj-Monowid (Duszek rosy/Duszek piaskowy)
oraz chór i orkiestra Teatru Wielkiego w Poznaniu, Poznański Chór Chłopięcy, akrobaci, tancerze, statyści

premiera: 23 lutego 2012

fot. Katarzyna Zalewska

Adam Domalewski – rocznik 1988, student na kierunkach media interaktywne i widowiska oraz filmoznawstwo UAM, na łamach „Teatraliów” publikuje od 2010 roku.