To, co dobre (Anioły)

To, co dobre (Anioły)

Teatr Barakah doczekał się jubileuszu 10-lecia i nie wiadomo właściwie czy dziwić się, że to taki młody teatr, a tak dojrzały, czy cieszyć, że te dziesięć lat minęło, a zarówno dyrekcja, jak i aktorzy wciąż wykazują dobrą formę. Popis umiejętności dała specjalnie zebrana prawie cała ekipa aktorska w jubileuszowym spektaklu zatytułowanym, chyba tylko z czystej przekory, Anioły.

W knajpianym westybulu teatru jest tłoczno. Ci, którzy są już w środku wymieniają uściski i pozdrowienia. Panuje atmosfera bliskości. Ludzie bez skrępowania zagadują do siebie. Łatwo wyczuć, że na tę specjalną okazję przybyli przede wszystkim stali bywalcy i sympatycy zespołu. Po krótkiej chwili zostajemy zaproszeni na salę, w której krzesła, by pomieścić więcej widzów, ustawione są w taki sposób, że okalają scenę do gry.

Dariusz Starczewski i Krzysztof Prystupa to konferansjerzy wieczoru, zachowujący manierę strażników porządku publicznego. Przebrani w stroje ze swoich spektakli (Martwe Wesele i Klinika dobrej śmierci), zapraszają widzów i na samym wstępie zaznaczają, że jubileuszowy wieczór to kolaż z różnych przedstawień granych przez teatr. Dodają prośbę, żeby w związku z tym przymknąć oczy na wszelkie niedociągnięcia. Publiczność daje przyzwolenie na błędy, milcząc z aprobatą.

Anioły to kabaretowa feeria. Przeplatają się tu poważne monologi z błahymi dysputami i humorystycznymi songami. Aktorki poprzebierane są za kobiety lekkich obyczajów, a aktorzy za podrywaczy i hultajów. Na początek na scenie staje Franciszek Muła, który przy całkowicie wyciemnionej sali słowami z Księgi Rodzaju, grzmiącym głosem przywołuje światło. Następnie, pojedynczo lub w parach, wychodzą przebierańcy, wykonując kawałki ze znanych widzom spektakli. Prym na scenie wiodą, wypowiadając swoje popisowe monologi, Lidia Bogaczówna oraz Monika Kufel (dyrektorka fundacji). Część tekstów i piosenek pochodzi z przedstawień, inne to sceny z życia wzięte, czyli różne nieoczekiwane sytuacje, jakie miały miejsce w teatrze. Przykładowo, między kolejnymi epizodami, pojawia się sąsiad, mieszkający u góry, który przerywa grę, pomstując na hałas i drażniący zapach perfum docierający do jego mieszkania.

Wybrane fragmenty znanych widzowi sztuk są komiczne i wulgarne. Odwołują się do fizjologii i seksu. Songi opowiadają o pożądaniu „Frytki”, wymiotowaniu, sprawnych jądrach dwudziestolatka. W konwencji musicalowej i kabaretowej kolejne postacie włączają się do tańca i gry, wciągając do niej zarówno współpracowników, jak i widzów. Łatwo zauważyć, że w większości momentów improwizują, ale nie sposób się znudzić.

Barakah po raz kolejny potwierdza swój status jako teatru pro publico. Nie ustając w poruszaniu ważnych zagadnień, jego twórcy czynią to w sposób absolutnie przystępny. Pokazują, że przestrzeń teatru to miejsce twórcze, gotowe przyjąć i zaadaptować ambitny tekst, ale również zapewniające widzom dużą dawkę rozrywki. Ich największe atuty to humorystyczny dystans do ważkich spraw, tempo spektakli i sposób, w jaki ogrywają swoją nietuzinkową przestrzeń w podziemiach przy ulicy Paulińskiej. Oby kolejne dziesięć lat przyniosło im wiele, dobrych pomysłów i nie osłabiło chęci do eksperymentowania.

Kaja Podleszańska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 115/2014 

Teatr Barakah w Krakowie

Anioły

Spektakl jubileuszowy

obsada: większość zespołu aktorskiego

premiera: 8 listopada 2014

Kaja Podleszańska – 1992, studentka teatrologii na UJ, feministka, miłośniczka szeroko pojętej literatury i zdrowego jedzenia, lubi słońce, mieszka w Krakowie.