Teatralne birthday party (Trzy razy Fredro)

Teatralne birthday party (Trzy razy Fredro)

Wielkie jubileusze wymagają wielkiego świętowania. 60-lecie działania Teatru Telewizji i 220. rocznica urodzin wybitnego komediopisarza Aleksandra Fredry zainspirowały Telewizję Polską i Narodowy Instytut Audiowizualny do zorganizowania wyjątkowego przedsięwzięcia. Pierwszy raz w historii widzowie mogli zobaczyć trzy spektakle z rzędu – jednoaktówki hrabiego Aleksandra – przygotowane specjalnie na tę okazję. Co więcej, przedstawienia były transmitowanie z trzech różnych miast Polski.

Ze studia w Katowicach nadano spektakl Świeczka zgasła z Maciejem Stuhrem i Agnieszką Radzikowską w rolach głównych. Ośrodek krakowski zaprezentował Zrzędność i pokorę w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Warszawa z kolei postawiła na wielokrotnie już emitowany spektakl Nikt mnie nie zna. Co łączy je wszystkie? Krótka, przystępna forma, trafna puenta, wyrafinowany humor. I dwieście lat tradycji polskiej komedii.

Scenografia warszawskiego przedstawienia doskonale oddawała nocny klimat. Przy jednoaktówce nie ma mowy o rozbudowanej dekoracji, jednak ta, obejmująca dworek i ogród, była dopracowana i wykwintna. To samo dotyczy charakteryzacji. Tu postacie grają wyglądem, toteż ich fizyczność musi wybijać się spośród pozostałych bohaterów. Zwłaszcza że motyw kamuflażu jest dominujący – brązowa peruka i podkręcony wąs doskonale zmieniają Ziębę w Rembosza.

Komedia Fredry zachowuje podstawowe założenia utworu dramatycznego, w którym to muszą pojawić się intryga i konflikt. Dobra farsa to farsa skonstruowana precyzyjnie, czego utworowi Fredry nie można odmówić. Adaptacja Jana Englerta nie odbiega od założenia o prostocie schematu. Ważnym celem było też wykreowanie charakterystycznych postaci. Perypetie plebejskiej rodziny na swoje barki przyjęli najznakomitsi polscy aktorzy, na nowo tworzący niezapomniane kreacje dla Zięby, Klary czy Czesława. To im należą się owacje, bo granie przed wielomilionową publicznością w jedynym takim teatrze w Polsce jest nie tylko zaszczytem, lecz także wyzwaniem.

Twórcy nie oszczędzili publiczności zaskakujących sytuacji. Janusz Gajos jako Łapka przyłącza się do grających jeszcze na widowni – tam zaczyna wygłaszać swoją partię. Piotr Adamczyk angażuje publiczność poprzez bezpośrednie pytania: czy ktoś mnie zna? i kim ja jestem?. Ryzykuje przy tym, że padnie przewidywalna odpowiedź.

Twórcy postawili na dobrą zabawę. Jak to urodziny – w tym wypadku podwójne – musiały być okraszone humorem, spontanicznością, niespodziankami. Inicjatywa Trzy razy Fredro jest nie lada gratką zarówno dla fanów Teatru Telewizji, jak i dla miłośników klasycznej polskiej sceny komediowej, która nie odchodzi w zapomnienie, ale w wyjątkowej postaci powraca do łask.

 Izabela Lewkowicz, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 57/2013

Teatr Telewizji

Trzy razy Fredro

na podstawie Nikt mnie nie zna

Aleksander Fredro

reżyseria: Jan Englert

realizacja telewizyjna: Krzysztof Buchowicz

scenografia: Anna Wunderlich

kostiumy: Dorota Roqueplo

produkcja: Telewizja Polska (Warszawa)

obsada aktorska: Piotr Adamczyk (Zięba), Beata Ścibakówna (Klara), Wojciech Malajkat (Czesław), Zbigniew Zamachowski (Major), Janusz Gajos (Łapka), Grzegorz Małecki (Kasper), Ewa Konstancja Bułhak (Marta)

premiera: 22 kwietnia 2013

fot. J. Bogacz