„Teatr mój widzę ogromny”, czyli ze wszystkiego dyplom (Złesny)

„Teatr mój widzę ogromny”, czyli ze wszystkiego dyplom (Złesny)

Przez cztery lata dniem i nocą, nie zważając na warunki pogodowe, pokonując przeszkody natury fizycznej i metafizycznej, doskonalili swoje umiejętności i opanowywali nowoczesne techniki aktorskie, zachowując przy tym młodzieńczą świeżość i wrażliwość. Zwieńczeniem tego wysiłku są Złesny – spektakl-absolut, synteza wszystkiego, czego w ciągu tych czterech lat się nauczyli.

Autorski spektakl Agaty Dudy-Gracz oraz dyplomantów wydziału aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej to niezwykle ciekawa propozycja. Składa się on z dziewięciu niepowiązanych ze sobą fabularnie etiud – tytułowych „złychsnów”. Jak mówi reżyserka, jej zadanie polegało na tym aby „dać aktorom się nagrać”, udostępnić przestrzeń, gdzie mogliby zaprezentować pełnię swoich możliwości. Taką przestrzenią jest właśnie świat snów.

„Komu śni się źle? Mnie. Czemu? Bo nie ma dżemu”. Poprzez sny przemawia ta część naszej psychiki, którą Zygmunt Freud nazwał Nieświadomością. Sny są nieracjonalne. O tym, co nieświadome, nie da się mówić wprost, ponieważ jest to jedynie symbol reprezentujący głębiej ukryte treści. Wymusza to interpretację, jednakże nigdy nie jest ona precyzyjna. Sen to absurd, szaleństwo, komedia i tragedia, śmiech i łzy. We śnie może wydarzyć się wszystko – Jasiek może podpalić Rachelę, trzy siostry zostają wprost nazwane zrzędami (wreszcie ktoś miał odwagę!), mrówka szukająca męża może mieć gadający budzik, który rozmawia z pięknym dniem, księżniczkę wozi się w wózku z supermarketu, a zza rogu może niespodziewanie wyskoczyć grupa striptizerów. Wszystko to wpisane jest w cudowną, fantasmagoryczną scenografię autorstwa Agaty Dudy-Gracz.

Etiudy składające się na spektakl to wariacje na temat klasyków dramatu, między innymi Szekspira, Czechowa, Wyspiańskiego, a także autorskie propozycje twórców. Złysen o księżniczce, która nie przestawała ziewać przypomina gombrowiczowską Iwonę, księżniczkę Burgunda. Akcja dzieje się w możliwie najbardziej sformalizowanym środowisku na świecie – na dworze królewskim. Księżniczka, dziecię pary rządzącej, dopuszcza się czynu wołającego o pomstę do nieba – nie przestaje ziewać. Robi to o każdej porze dnia i nocy, niezależnie od tego, czy jest wypoczęta, czy senna, czy jest sama, czy w otoczeniu dworu. Nie pomagają żadne środki zaradcze, nawet zaszycie ust. Doprowadzeni do ostateczności rodzice postanawiają ją „zatłuc”… Wydaje mi się, że obok Złegosnu o mrówce, która szukała męża i Złegosnu o Pinie Bausch jest to najlepsza etiuda z zaprezentowanych. Młodzi artyści szczególnie dobrze odnajdują się w groteskowej estetyce. Oglądając spektakl, można na chwilę zapomnieć, że jesteśmy w teatrze, a na scenie widzimy jedynie aktorów. Artystom udało się oczarować widzów, sprawić, że przenieśli się oni całkowicie do rzeczywistości Złychsnów. Paulina Gałązka stała się Mrówką, Marcel Sabat – Nosorożcem malowanym przez pana Dürera, a Aleksandrze Poślężnej udało się zaciekawić widzów historią ziewającej księżniczki. W pamięci pozostały także postaci zagrane przez Piotra Bondyrę, Antoniego Milanceja, Damiana Kuleca oraz Konrada Korkosińskiego. Niestety miałam też wrażenie, że niektórym aktorom z kolei naprawdę „zabrakło dżemu”. Byli jakby nieobecni, zawstydzeni, czy po prostu znudzeni, co miało swoje odzwierciedlenie w reakcji publiczności.

„Dyplom ze wszystkiego” to udane przedsięwzięcie. Niepozbawiony jest uroku. Widać w nim zaangażowanie (większości) młodych artystów, ich nieograniczoną wyobraźnię twórczą. Warto wybrać się na ten spektakl, a to ostatni dzwonek, bo w następnym sezonie zejdzie z afisza, a swoje umiejętności zaprezentuje kolejny rocznik studentów aktorstwa.

Katarzyna Smyczek, Teatralia Łódź
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 57/2013

Teatr Studyjny PWSFTViT w Łodzi

Złesny

scenariusz, reżyseria i scenografia: Agata Duda-Gracz
muzyka oryginalna: Maja Kleszcz, Wojtek Krzak
reżyseria światła: Dariusz Adamski
ruch sceniczny: Tomasz Wesołowski
multimedia: Karol Rakowski
asystent reżysera: Agata Schweiger
występują: Piotr Bondyra, Paulina Gałązka, Małgorzata Goździk, Adrianna Janowska-Moniuszko, Karolina Kamińska, Julia Konarska, Konrad Korkosiński, Damian Kulec, Antoni Milancej, Aleksandra Posielężna, Marcel Sabat.

premiera: 16 lutego 2013

fot. Grzegorz Nowak

Katarzyna Smyczek – studentka polonistyki UŁ. Interesuje się wędkarstwem i teatrem. Lubi łączyć obie pasje, oglądając spektakle o rybach. Mieszka w mieście Łodzi, „gdzie nawet bieganie psom szkodzi”.