Talent show (Progressive – Eliminacje)

Talent show (Progressive – Eliminacje)

W dzisiejszych czasach po włączeniu telewizora o odpowiedniej porze widz natyka się na kilka programów jeżeli nie bliźniaczych, to z pewnością opartych na tej samej zasadzie. Nastała era talent show. Właśnie ten typ programów zainteresował Zbigniewa Zamachowskiego, który w spektaklu Progressive – Eliminacje w błyskotliwy sposób rozkłada na części i ośmiesza telewizyjne produkcje.

Historia opowiada o dziewczynie, która pragnie zaistnieć w programie Progressive, łowiącym nowe talenty. W zaciszu pokoju bohaterka przygotowuje się do udziału w eliminacjach, rozważa, jaki zaprezentować utwór, w co się ubrać – te elementy nie odgrywają wbrew pozorom drugorzędnej roli. Wręcz przeciwnie – każda decyzja, która nie spełni oczekiwań wymagającego jury, może być gwoździem do trumny w jej karierze.

Bohaterka na oczach widzów przechodzi metamorfozę, a raczej przyspieszony kurs dorastania. Uświadamia sobie, jak wysoka i nieadekwatna jest cena za pięć minut sławy. Decyduje się na życie według własnych zasad i ostatecznie porzuca śpiewanie. W tle pojawia się również motyw miłości – dziewczyna próbuje się dowiedzieć, czy wieści o zdradzie partnera są prawdziwe, czy też nie. Ten wątek wydaje się mało zrozumiały, nijak ma się do głównego przesłania. Może to po prostu kąsek dla romantyków, a może miłość (zwłaszcza ta nieszczęśliwa!) dobrze się sprzedaje, więc trzeba ją było przemycić.

Godna pochwały jest gra Aleksandry Długosz-Radwan. Piosenki typowo festiwalowe w jej wykonaniu przeszywają na wskroś, wywołują wiele uczuć. Poza Aleksandrą, ale zdecydowanie nie w jej cieniu, kunsztem aktorskim popisują się Katarzyna Groniec, Paweł Królikowski i Zbigniew Zamachowski (w roli składu jury). Groniec to infantylna mediatorka między dwoma mężczyznami, Królikowski jest ekspertem w każdej dziedzinie, broniącym zawzięcie swoich oczekiwań, Zamachowski jawi się jako kontrowersyjny, podstarzały playboy, jak z rękawa sypiący niewybrednymi żartami. Najbardziej urzeka dbałość o szczegóły, objawiająca się nawet w kostiumach aktorów. Każdy ubrany jest w coś, co idealnie odzwierciedla jego temperament i wyróżnia go na tle innych postaci.

Dobrze zorganizowana – jak na możliwości Novej Sceny – jest także scenografia. Fotel i lampa, stojące niepozornie w kącie, stanowiły część wystroju pokoju głównej bohaterki. Zagospodarowanie reszty przestrzeni (okrągły podest, kilka plazm plus ogromny stół z miejscem dla jurorów) stanowiło idealną kopię studia nagraniowego.

Wszystko rozgrywa się na scenie oraz pomiędzy rzędami, momentami nawet z czynnym udziałem publiczności (co, jak łatwo się domyślić, nie wszystkim przypadło do gustu). Poza aktorami na scenie obecny jest również operator, który ,,na gorąco” rejestruje wydarzenia – wszystko wyświetlane jest na ekranach zamontowanych naprzeciwko widowni. Potęguje to wrażenie, że bierzemy udział w prawdziwych eliminacjach.

Jednym z założeń spektaklu było odwzorowanie programu typu talent show. Począwszy od scenografii, przez kostiumy, a na muzyce kończąc – wszystko tworzyło przekonującą iluzję udziału w prawdziwych poszukiwaniach nowej ,,instant star” [ang. gwiazda od zaraz]. Sztuka zadowala pod każdym względem. Skłania do przemyśleń, otwiera oczy na to, czego wcześniej być może nie udało się wychwycić.

Paulina Pomaska, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn ,,Teatralia”, numer 63/2013

Teatr Muzyczny Roma w Warszawie

Progressive – Eliminacje

reżyseria: Zbigniew Zamachowski

tekst i słowa piosenek: Dorota Czupkiewicz-Kassjanowicz

muzyka: Jerzy Satanowski

obsada: Aleksandra Długosz-Radwan, Katarzyna Groniec, Paweł Królikowski, Zbigniew Zamachowski

premiera: 1 marca 2013

Paulina Pomaska – rocznik 1990, studentka psychologii. Generująca tysiąc pomysłów na sekundę miłośniczka dobrych książek, muzyki, teatru i kawy.