Tak, inność boli (Fall, hot rain)

Twórcy spektaklu Fall, hot rain nie mają na celu zażegnania stereotypów związanych z osobami homoseksualnymi. Tematem czynią zaś problemy, z którymi borykają się homoseksualiści z powodu psychicznych czy fizycznych przejawów nienawiści. Homoseksualizm stanowi w tym wypadku jedynie tło opowieści o wykluczeniu, przemocy i nieustępującym strachu.

Akcja rozgrywa się w mieszkaniu w Toronto. Wystrój wnętrza jest dość minimalistyczny – biurko, kanapa, sztaluga, kilka obrazów. W tle słychać odgłosy imprezy, na którą Morgana (Patryk Pawlak) stara się zaprosić sąsiadów z dołu. Roger (Andrzej Danieluk) jest artystą prowadzącym walkę z przemocą, która dotyka jego i bliskie mu osoby, a także całe środowisko LGBT. Mężczyzna nie potrafi się pogodzić z wszechobecną nietolerancją, stara się odreagować w świecie farb i płótna, ale świat ten tylko zwiększa jego złość i rezygnację. Podczas imprezy Morgana przedstawia Rogerowi swojego znajomego. Bohater rozpoznaje w Stevenie (Jeremiasz Gzyl) okrutnego oprawcę, który nie poniósł kary stosownej do popełnionej zbrodni. Pełen złości artysta postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość i zwabia do mieszkania nowo poznanego mężczyznę pod pretekstem pozowania do obrazu.

Bohaterowie ukazują liczne skutki braku tolerancji i wykluczenia społecznego. Spośród prezentowanych fizyczne ataki są chyba najlżejszym. Bo znacznie gorszy jest strach. Strach, który nie pozwala człowiekowi spać, myśleć, wyjść wieczorem do sklepu po paczkę papierosów. Ten strach, powodujący zamknięcie w sobie, nieprzyznawanie się do własnej inności. Strach, przez który przywdziewa się maskę, traci tożsamość, wstydzi się siebie samego. Czasami zdarza się także, że odgrywana rola zaczyna dominować nad prawdziwą naturą. Osoba, zamiast jednoczyć się takimi samymi ludźmi i walczyć z nienawiścią, zaczyna je odtrącać i nimi pogardzać. Aby ukryć własną tożsamość, zamienia się z ofiary w kata.

Gra aktorska jest zróżnicowana. W scenach między Andrzejem Danielukiem a Jeremiaszem Gzylem zachowywany został niepotrzebny dystans. Aktorzy grali zbyt zachowawczo, nie dali się ponieść dynamice bohaterów. Sprawiali wrażenie przytłoczonych charakterem swoich postaci, przez co stracili sporą dozę realizmu. Jednakże Patryk Pawlak w roli Morgany spisał się wyśmienicie. Postać przez niego odgrywana była zdecydowanie najbardziej barwna i realistyczna. Wszystko, od ubioru, poprzez gesty i zachowanie, zostało w kreacji drag queen idealnie dograne.

Muzyka, stworzona przez Krzysztofa Brzezińskiego, dopełniała spektakl. Bardzo dobrze harmonizowała z grą aktorską, nadawała charakter sztuce. Jednak nie można pozbyć się wrażenia, że rozbrzmiewała gdzieś obok. Niby grana na żywo, jednak niewidoczna, co pozostawiało pewien niedosyt. Spektakl zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych w repertuarze Teatru Muzycznego w Łodzi. Grany jest w zasceniu, a publiczność zasiada w kilku rzędach na scenie. Kameralny charakter zwiększa fakt, że w sztuce występuje jedynie czterech aktorów, scenografia jest niezwykle skromna, a muzyka dosyć spokojna. Wszystkie elementy kontrastują z klasycznymi musicalami i operetkami wystawianymi zazwyczaj na tej scenie. Fall, hot rain nie jest na stałe wpisany w repertuar teatru. Powstał on pod patronatem Fabryki Równości i jak na razie nie są przewidywane kolejne przedstawienia. To, czy widowisko ponownie ukaże się na deskach Teatru Muzycznego zależy tylko od zainteresowania publiczności.

Spektakl, mimo pewnych mankamentów, jest naprawdę warty uwagi. Wbrew pozorom ma bowiem uniwersalny wydźwięk, zamiast osób homoseksualnych można by ukazać w nim chociażby mniejszości religijne. Fall, hot rain jest przede wszystkim ważną opowieścią o wykluczeniu z powodu przejawów inności.

Natalia Chuszcz, Teatralia Łódź
 Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 164/2016

Teatr Muzyczny w Łodzi
B.J. Castleman
Fall, hot rain
przekład, reżyseria, dekoracje, kostiumy, światło: Krzysztof Wawrzyniak
muzyka: Krzysztof Brzeziński
asystent reżysera, konsultacja językowa przekładu: Magdalena Szuster
projekty graficzne: Magdalena Krzykowska
obsada: Andrzej Danieluk (Roger), Piotr Wojciechowski (Wayne), Jeremiasz Gzyl (Steven), Patryk Pawlak (Morgana)
premiera: 24 lutego 2016

fot. Spring Fotografia Użytkowa
 
 Natalia Chuszcz – w teatrze pociągają ją niekonwencjonalne rozwiązania, mowa ciała i muzyka. Nałogowo czyta książki oraz tańczy.