Szary człowiek pod lupą (Mroczne perwersje codzienności)

Szary człowiek pod lupą (Mroczne perwersje codzienności)

Czy można uwolnić się z sideł własnych lęków? Skąd biorą się niepokoje, koszmary dnia codziennego? Na te i inne egzystencjalne pytania możemy znaleźć odpowiedzi w spektaklu Mroczne perwersje codzienności.

Dwóch mężczyzn w średnim wieku, odzianych w przydługie płaszcze, skrada się do ławki zwróconej ku żeńskiemu gimnazjum. Ich zamiary szybko stają się jasne, gdyż wierzchnie odzienie nie zakrywa całkowicie nagich nóg bohaterów. Od dłuższego czasu przychodzą w to miejsce w tym samym celu. Przyglądają się dziewczynkom wychodzącym z gimnazjum nie tylko po to, aby napawać się ich młodością i świeżością, lecz także aby pokazać im swoją męskość, tym samym odebrać uczennicom czystość i niewinność. Jednak problem ekshibicjonizmu nie jest kluczowy do zrozumienia spektaklu. Istotne są próby poszukiwania szczęścia, do którego prawo mają zarówno rozchichotane gimnazjalistki, jak i mężczyźni. Twórcy podejmują też temat osamotnienia człowieka, jego poczucia słabości w świecie rządzonym przez nieludzkich, silnych, bezwzględnych i zatwardziałych osobników, których reprezentuje Gruby Roman. Choć jest niewidoczny na scenie, to wiemy, że ma niesamowitą władzę nad bohaterami i jest zdolny ich unicestwić.

Spektakl jest ciekawy nie tylko ze względu na sposób ujęcia problemu wyobcowania jednostki, lecz także z powodu wspaniałej gry aktorskiej.

Natalia Marcinkiewicz Teatralia Łódź
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 120/2014

Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

Mroczne perwersje codzienności

Marco Antonio de la Parra

Przekład: Rubi Birden

Reżyseria, opracowanie muzyczne, światło: Rafał Sabara

Scenografia: Waldemar Zawodziński

Inspicjent: Ewa Wielgosińska

Obsada: Karol Mariusz Słupiński, Zygmunt Mariusz Siudziński

fot. mat. teatru

Natalia Marcinkiewicz (rocznik 1991) – na stałe mieszka w Giżycku, w trakcie studiów w Łodzi. Śmieje się z codzienności i często popada w skrajności. Niestety jeszcze nie odnalazła swojego życiowego powołania. Studiuje filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim i tam zainteresowała się teatrem absurdu. W tym nurcie pisze pracę licencjacką, skupiając się na dramatach Harolda Pintera.