Sytuacje intymne

Drugiego dnia poznańskiego Festiwalu Atelier Polskiego Teatru Tańca pokazano dwie premiery: Public space Karola Miękiny i Maathai Nielsa Claesa. Łączy je wspólny trop tematyczny. Obaj choreografowie podjęli temat zachowań grupowych – niekiedy rozumianych jako społeczne, a czasem ukazanych jako konsekwencje podporządkowania się reżimowi. Okazuje się, że nawet jeśli mają charakter kulturowy, a nie polityczny, to stanowią zagrożenie dla odmiennej jednostki.

Choreografia Karola Miękiny niezwykle efektownie wykorzystuje grę świateł. Pierwszy obraz (bo chyba trudno mówić o scenie), na którym z cienia wynurzają się rozłożone nogi – balansujące nieporadnie tylko po to, by za chwilę zniknąć w czerni – wywołuje dziwne uczucie. Miękina ukazuje własną wizję tytułowej przestrzeni publicznej: to zakryte przed okiem ogółu miejsce intymne, rozumiane tak cieleśnie, dosłownie, jak i metaforycznie. Ten znamienny wstęp, który powraca zresztą na końcu występu, jest elementem tylko pozornie oderwanym od całości.

Centralną część wypełniają „starcia” zmieniających się liczbowo i personalnie grup tancerzy, których spójne ruchy stanowią kontrast dla występów solowych. Prawidłowością, jaką można zaobserwować, jest pewna rozpaczliwość (nie mówię o technice, ale o ogólnym odczuciu) manifestacji siebie przez jednostkę, łapczywe zagarnianie przestrzeni, podejmowane za każdym razem w inny sposób.

Oprócz ważnej roli światła – pól jasności, które jednocześnie wydobywają z mroku, ale też niejako zatrzymują w swoim wnętrzu, izolują – na uwagę zasługują niezwykłe linie ciała tancerzy. Postaci wydają się często chrome, kalekie, cierpiące na niedowład kończyn i tiki. Choreograf wlał w ich ruchy coś przerażającego – tym bardziej, że podobne niedoskonałości przejawiają się właśnie w grupowych marszach-pląsach na jednostkę. Przestrzeń publiczna staje się miejscem powszechnego zwyrodnienia, przeciw któremu wystąpić może w zasadzie tylko słabsza prywatność, intymność, polegająca na umiejętności jasnego ustalenia własnych granic.

Miękina stworzył ciekawy spektakl, pełen dynamizmu i zwrotów choreograficznych, co sprawiło, że łatwo było utrzymać na nim uwagę. Przekaz był klarowny, nawet jeśli pojawiały się figury wykonywane niesynchronicznie.

Drugie przedstawienie tego wieczoru, Maathai Nielsa Claesa, zbudowane jest już nieco bardziej konwencjonalnie. Podobnie jak u Miękiny, mamy tu do czynienia z zespołowością, jednak wewnętrznie bardziej ustrukturyzowaną, złożoną z par. W tym wypadku płciowość jest elementem istotnym: kobiety są ubrane w kolorowe sukienki, mężczyźni w spodnie. Postaci w trakcie tańca wymieniają się partnerami. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że w środkowej części występu na scenę wchodzi nienaturalnie poruszająca się dziewczyna. Mówi po angielsku, jakby cytowała posklejane urywki rozmów, które na kartkach z polskim tłumaczeniem – wręczonych wcześniej widzom – określane są jako wywiad z afrykańską prostytutką zarażoną HIV.

Wangari Maathai, kenijska działaczka na rzecz środowiska, aktywna feministka i laureatka Nagrody Nobla z 2004 roku, której nazwisko posłużyło za tytuł całej inscenizacji, wikła ten spektakl w poważny kontekst nie tylko emancypacyjny, lecz także historyczny i polityczny. Można odnieść wrażenie, że temat ten przyćmił przedstawienie, które nie zdołało go odpowiednio zilustrować. W konsekwencji przechodzenie z rąk do rąk stało się – zapewne wbrew intencji autora – najprostszym, najbardziej dosłownym przełożeniem problemu prostytucji i powiązanych z nią konsekwencji. Na impecie traci zupełnie powtarzalność gestów i sekwencji ruchowych, które powinny uwydatniać niemożność wyjścia kobiety z tego zaklętego kręgu. W zamian widzowie otrzymują porcję przewidywalnych rozwiązań tanecznych ze szczyptą patetycznego tekstu, która najpierw nudzi, a pod koniec zaczyna drażnić, bo nie jest w stanie wywołać żadnego innego uczucia – wielka szkoda.

Joanna Żabnicka, Teatralia Poznań
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 50/2013

Festiwal Atelier Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu, 22–24 lutego 2013

Public space

idea i choreografia: Karol Miękina
tańczą i współtworzą: Urszula Bernat, Artur Bieńkowski, Kornelia Lech, Jacek Niepsujewicz, Tomasz Pomersbach, Katarzyna Rzetelska
udźwiękowienie: Joanna Waluszko
muzyka: Various Production, Emika, Orbital, Massive Attack, Efterklang, Burial

premiera: 23 lutego 2013

Maathai

choreografia: Niels Claes
kostiumy: Africa Fashion (www.africafashion.nl) oraz Barbara Niedrich
muzyka: Moby, Edit, Plaster
tańczą: Agnieszka Fertała, Paulina Jaksim, Zbigniew Kocięba, Katarzyna Kulmińska, Lukas Lepold, Josefine Patzelt

premiera: 23 lutego 2013

fot. M. Witucka, K. Miękina, Public space