Światełko w tunelu (Ja, Piotr Rivière)

Światełko w tunelu (Ja, Piotr Rivière)

Liczbę ofiar tytułowego Piotra Rivière’a powiększono z trzech do czterdziestu dwóch, ale to jeszcze nie wszystko. Inscenizacja Agaty Dudy-Gracz tak naprawdę stawia wszystkich widzów w wieloaspektowej sytuacji: bohaterów, zmarłych, ofiar i oskarżycieli o dwuznacznej moralności zarazem.

Włączanie nas w pozagrobowy świat spektaklu prowadzone jest konsekwentnie już od momentu wchodzenia na salę. Podążamy w stronę światełka znajdującego się na końcu długiego, ciemnego tunelu. Pozornie sztampowa wizja, zredukowana do puenty kilku kiepskich dowcipów w rzeczywistości okazuje się jednak co najmniej niepokojąca. Nie widać praktycznie nic, ale trzeba brnąć dalej. Po drodze kręci się w głowie, a uszy wypełnia świdrująca melodia, muzyczny motyw przewodni przedstawienia . W końcu osiągamy nasz cel, przestrzeń gry, czyli zalane jasnym światłem, zupełnie białe zaświaty. Aktorzy niczym zwielokrotniony Charon prowadzą nas za rękę na arbitralnie przydzielane przez nich miejsca. Jednocześnie przez podział widowni na segmenty tworzą się różne grupy, od wiernych po świadków oskarżenia.

Proces wyciągania publiczności ze strefy komfortu jest kontynuowany poprzez konfrontację po pierwsze z brutalnymi zabójstwami, a po drugie z niemal równie okrutną formułą procesu, w której cała rodzina Rivière’ów zostaje pociągnięta do odpowiedzialności, a także – dosłownie i w przenośni – obnażona i przedstawiona do osądu. W świetle struktury spektaklu wszelkie próby rekonstrukcji czy oceny moralnej skazane są jednak na niepowodzenie. Już pierwsze sceny, czyli powtórzony dwukrotnie, choć ze znaczącymi różnicami, taniec śmierci pokazują, że każde dążenie do obiektywizmu nieuchronnie wiąże się z pewnym przekłamaniem, w zależności od punktu widzenia (ojca, matki, sąsiadów, lekarza…). W pierwszej części przedstawienia Duda-Gracz zderza różne perspektywy, ale są one zewnętrzne w stosunku do samego mordercy, Piotra Rivière’a.

Tytułowy bohater uzyskuje głos możliwość wypowiedzenia się we własnej sprawie dopiero w drugiej części, kiedy wszystkie poprzednie głosy stapiają się w jedną całość. Symultaniczne scenki rozłożone po okręgu budują schematyczną mapę okolicy, a równocześnie sprawiają, że całości nie da się dokładnie zobaczyć i przestudiować, a sceniczny świat formuje się ponownie we frenetyczne danse macabre. To „powtórzenie” większej części fabuły również wykazuje wiele różnic w stosunku do wcześniejszych, silnie zindywidualizowanych opowieści. Spektakl urywa się tuż przed samymi morderstwami, pozostawiając widza wobec otwartego zakończenia. „Obiektywna” wersja wydarzeń nie może przecież zaistnieć, każdy sam dokonuje osądu. O tym, że zostaliśmy wciągnięci w wydarzenia na prawach uczestników, a nie tylko obserwatorów przypomina (do końca) niekomfortowa sytuacja, w której to aktorzy oklaskują widzów, patrząc na nich intensywnie. To sygnał na powrót do świata żywych. Wymaga on ponownego przejścia przez mroczną strefę tunelu, bez oglądania się za siebie.

Sceniczna wizja wykreowana w Ja, Piotr Rivière… została dopracowana w każdym szczególe. Przytłacza mnogością – scen, doznań, miniaturowych aktorskich perełek, a jednocześnie pozostawia odbiorcy pole do własnej refleksji. Na przemian sprawia przyjemność i wytrąca z równowagi. Ze sprzeczności powstaje delikatna równowaga, której trzeba doświadczyć na własnej skórze.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia”, dodatek do nr 79/2013

6. Festiwal Boska Komedia 2013, 8-15 grudnia 2013 w Krakowie

Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu

Ja, Piotr Rivière, skorom już zaszlachtował siekierom swoją matkę, swojego ojca, siostry swoje, brata swojego i wszystkich sąsiadów swoich…

scenariusz, reżyseria, scenografia, kostiumy: Agata Duda-Gracz

muzyka: Piotr Dziubek

współpraca przy tekstach piosenek: Rafał Dziwisz

reżyseria świateł: Katarzyna Łuszczyk

wizualizacje: Karol Rakowski, Spectribe Film & Theater Production

asystenci reżysera: Agata Schweiger, Kamil Błoch

obsada: Ewelina Adamska-Porczyk (Bibiotekarka), Janina Garbińska-Budzińska (Babka Rivière), Elżbieta Kłosińska (Amerykanka), Magda Kumorek (Amien), Agnieszka Oryńska-Lesicka (Obrzympałowa), Elżbieta Romanowska (Młynarzowa), Helena Sujecka (Victoria), Justyna Szafran (Rivièrowa), Sambor Czarnota (Piotr), Piotr Gajda (Obrzympał), Andrzej Gałła (Ksiądz), Adrian Kąca (Cieśla), Tomasz Leszczyński (Chyba Lutek), Bartosz Picher (Wędrowiec), Tomasz Schimscheiner (Młynarz), Cezary Studniak (Rivière), Krzysztof Wach (Prosper), Mikołaj Woubishet (Bobek), Łukasz Wójcik (Alfons Wąs), Wesołowski (Grajek: Tomasz), Michał Zborowski (Gównojad)

premiera: 9 listopada 2012

fot: Greg Noo-Wak

Aleksandra Spilkowska – ur. 17.08.1992, studentka wiedzy o teatrze, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.