Świat się zestarzał (Anioły w Ameryce)

Świat się zestarzał (Anioły w Ameryce)

Anioły. Śmierć. Życie. Desakralizacja wartości. Okrutna diagnoza dla świata. Wyścig szczurów, którego metą jest przedwczesna śmierć z wycieńczenia. Apel do pokolenia, które zapomniało, by czasem zachwycić się pięknem słońca.

Przybycie posłańców z zaświatów staje się pretekstem do skonfrontowania ze sobą dwóch światów: irracjonalnego i racjonalnego. Świata, który widzi człowiek i świata, który ukazuje mu boski posłaniec. Tytułowe anioły są najbarwniejszym elementem całego spektaklu. Fascynujące i przerażające. To nie są słodkie cherubinki, ale silne istoty o wielkich mocach. Zdolne wejść w ludzki umysł i całkowicie nim zawładnąć. Piękna armia aniołów serwuje złote myśli o życiu i szczęściu. Charakterystyczne „Made in heaven” może nie wystarczyć, by zmienić świat. Z anielskim posłańcem w obcisłych, skórzanych spodniach i w złotym, połyskującym disco-gorsecie ma się ochotę wybrać na miasto, żeby potańczyć. Pod powierzchnią ubrania odnajdujemy jednak głęboką refleksję. Gdzie leży granica między niebem a ziemią, snem i jawą? Co jest fantazją, a co rzeczywistością? Co iluzją? Co absurdem? Co powinno szokować, a co zachwycać?

Anioły w Ameryce to spektakl premierowy, organizowany w ramach IV Festiwalu Opery Współczesnej. Inspiracją do jego stworzenia była sztuka amerykańskiego dramatopisarza Tony’ego Kushnera. Jej celem jest ukazanie największych ludzkich tragedii u schyłku XX wieku.

Dwuczęściowy dramat w reżyserii Petera Eötvösa przedstawia historię ludzi nieszczęśliwych i samotnych, cierpiących na choroby współczesnego świata: AIDS, depresję, wszechobecną halucynację, stres, uzależnienia. Sylwetki głównych bohaterów reprezentują określony styl życia, skrajny wybór między życiem a śmiercią, pieniądzem, a uczuciem, walką a ucieczką. Reżyser, to podkreśla i nadaje tym wartościom odpowiednią formę, oprawę muzyczną, kształt. Spektakl staje się symboliczny, a jego bohaterowie odzwierciedlają problemy całego społeczeństwa: strach przed odrzuceniem i miłością, pracoholizm, brak akceptacji dla odmienności, choroby ciała i duszy.

Życie ukazane na Brooklynie nie różni się niczym szczególnym od życia w innym miejscu. Wszechobecna samotność, presja bycia „kimś”, potrzeba przeżywania swego życia w pełni, stają się powodem do szaleńczego wyścigu. Wiara, że na mecie spotka nas szczęście, to tragedia całego pokolenia. W tym maratonie nie ma zwycięzców. W tym maratonie są tylko ofiary.

Główni bohaterowie, to ludzie, którzy uciekają przed problemami współczesnego świata. Życie w „globalnej wiosce” staje się męczarnią. Na bieżąco z terrorem, katastrofą, wojną, śmiercią, aferą polityczną i codziennie w towarzystwie mediów, tabletów, telefonów komórkowych. Bohaterowie Aniołów w Ameryce, by nie dać się temu wszystkiemu stłamsić, uciekają w świat własnej wyobraźni.

Główny bohater, Prior, umiera na AIDS. Decyduje się na walkę z chorobą, ponieważ pragnie żyć. W swojej wyobraźni widzi kobietę anioła, która zleca mu zbawienie świata. Prior widzi siebie jako proroka. Składa wizytę w zaświatach, gdzie otrzymuje szczegółową instrukcję, jak uczynić świat lepszym miejscem.

Realizacja przypomina brodwayowski musical. Jest nowoczesny i innowacyjny, co nie każdemu może się podobać. W scenografii dominują elementy popkultury. Charakterystyczne hasła, grafiki, motywy zapożyczone z telewizji podkreślają przynależność bohaterów do pokolenia kolorowych obrazków. Autentyzm Aniołów w Ameryce polega na wiernym odtworzeniu rzeczywistości homoseksualistów i osób chorych na AIDS. Język wypowiedzi nie stroni od wulgaryzmów. Ma się wrażenie, jakby się było na ulicy i obserwowało z bliska ludzką desperację. Charakterystyczne dla tego spektaklu są emocje, które wzbudza w odbiorcy. Śpiew, dialogi i niebiańskie sceny sprawiają, że, kiedy ogląda się ten spektakl, ma się dreszcze.

Anioły w Ameryce są o umieraniu. To spektakl mocny i poruszający. Wyrazisty, bo jednocześnie wulgarny i baśniowy. Wydobywa to, co pod powierzchnią, by szokować. Zabiera widza w oniryczną podróż, by zachwycać.

Angelika Szubert, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 111/ 2014

IV Festiwal Opery Współczesnej, Wrocław 3-12.10. 2014

Anioły w Ameryce

kierownictwo muzyczne, dyrygent: Peter Eötvös
asystent kierownika muzycznego, dyrygent: Christian Schumann
reżyseria: András Almási Tóth
scenografia: Krisztina Lisztopad
kostiumy: Małgorzata Słoniowska
choreografia i ruch sceniczny: Anna Szopa
występują: A. Kubas-Kruk, M. Godlewska, D. Dutkowska, M. Lenhard, Ł. Rosiak, G. Rab, Ł. Dulewicz, M. Kowalik, M. Węgrzyn-Krzyżosiak, J. Górecka, A. Zborowski Orkiestra i Balet Opery Wrocławskiej

fot. materiały teatru

Angelika Szubert - Studentka historii sztuki. Absolwentka dziennikarstwa. Estetka, sentymentalistka, miłośniczka surrealizmu i teatru dramatycznego.