Świat realizowany (Distant voices, Mystery Magnet)

Przywykłam do teatru, który albo skłania do refleksji, albo jest grą, zabawą od samego początku. Ten pierwszego rodzaju winien inspirować pytania, na które widz szukał będzie odpowiedzi jeszcze długo po opadnięciu kurtyny. Podejrzewam, że podczas Distant voices publiczność zastanawiała się, czy wyłączyła żelazko i kiedy się nareszcie skończy. Już po pokusić się muszę o stwierdzenie, że teatry to często najciekawsze i najzabawniejsze miejsca, w jakich może się znaleźć człowiek.

Mystery Magnet, laureat Głównej Nagrody Jury Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2015 doceniony został za zestawienie elementów surrealizmu i włoskiej komedii ludowej, za pomocą których ukazał dramaty sterujące współczesnym światem. Zdobywca Nagrody Promocyjnej, Distant voices: „pobudził do myślenia i uruchomił wyobraźnię, pozwalając każdemu odnajdować jego własny sens”. Oba spektakle-performance komunikują się z widzem bez wypowiadania słów, czym zacieśniają swoją przestrzeń, stając się tym bardziej intrygujące. Jednak tylko w Mystery… jestem biernym odbiorcą, Distant voices wymusza we mnie poszukiwanie miejsca, bieżącą interpretację.

W pewnym filmie krótkometrażowym, którego tytułu odszukać nie zdołałam nie tylko w zakamarkach własnej pamięci, matka zamalowuje dziecku szkiełka okularów, żeby nie widziało ono mającego nadejść okrucieństwa. Optyka zmienia się wówczas na tyle, że na wyobraźnię wpływają nie tylko nowe obrazy, ale i dźwięki docierające z niewidocznych dla obserwatora sytuacji. Miet Warlop rozrysowuje podobną iluzję; jej wielobarwne show scenografią przypomina Niewolników Andreasa Kriegenburga, na Kontrapunkcie prezentowanych dwa lata temu w Berlinie. „Kiedy nie możemy się już buntować, bawmy się. Zamiast krwi jest więc błyszczące konfetti, zamiast krzyku rozpaczy- comedy rock”- pisałam wtedy (Teatralia 57/2013). Mnogość kontekstów i rekwizytów zastosowanych przez CAMPO odkrywa tak wiele odniesień, że spektakl jawi się, jako drastyczny, erotyczny i groteskowy zarazem.

CAMPO, belgijskie centrum sztuki, promuje wydarzenia z różnych płaszczyzn, w tym teatr, taniec i sztuki wizualne. We współpracy z nim Miet Warlop stworzyła malowniczą instalację, w której każdy obraz zahacza o wyobraźnię i skojarzenia widza. Jednocześnie czerpie ze sztuk współczesnych i je parodiuje. Mystery Magnet to wyuzdana karykatura teatru, w którym między aktorami czuć chemię wybuchających na oczach widza związków chemicznych. Całość pełna jest akrobatycznych scen, jak chociażby ta, w której zgięty w pół mężczyzna, obuty w chybotliwe szpilki dźwiga na plecach partnerkę. We dwoje tworzą hybrydę bawiącą i przerażającą jednocześnie. Przestrzenne kolaże rodem z cyrku pełnego gumowych, nadmuchiwanych zwierząt, pułapki wyskakujące znienacka niczym ukryty w pudełku klaun ze złowrogim grymasem, oddają aurę zapowiadanego przez Warlop „słodkiego horroru”. Z czasem śmiejemy się rzadziej, a ogólna wesołość ustępuje miejsca refleksji nad kondycją świata, w którym coraz mniej nas oburza i zdumiewa.

Spektakl-performance kolektywu Heine Avdal & Yukiko Shinozaki zamiast aktorów sterowanych scenariuszem, animuje publiczność światłem, dźwiękiem i gestem. Poruszamy się w hali nieczynnego już domu handlowego, a scenografia budowana jest na naszych oczach rękami aktorskiego zespołu, ustawiającego białe bryły w różnych konfiguracjach. Długie to i żmudne, zwłaszcza dla widza, zastanawiającego się, jaki to wszystko ma sens. I może, gdyby każdy z nas dostał na wejściu małą miseczkę ciągnącego się spaghetti, łatwiej byłoby to wszystko strawić. Wierzymy jednak, że w finale coś wybuchnie, że warto czekać.

Idea Distant voices zostaje widzom przeliterowana, dosłownie, kiedy na białych czworobokach artyści ustawiają klocki w kształcie liter. DIFFERENT PEOPLE WILL UNDERSTAND THE SAME THING IN A DIFFERENT WAY głosi pierwsze ułożone hasło. Rozbudzona zostaje ciekawość tego, co dopiero mamy poznać, a co okazuje się ukrytą za kurtyną niespodzianką. Sama kurtyna to pocięte czarne paski, zawieszone nad wejściem do innego pomieszczenia, z którego wysunięta zostaje lodówka. Apetyt widza rośnie wprost proporcjonalnie do czasu, w którym Heine Avdal okrąża „scenę” popychając chłodziarkę, w rytm sączącej się z telefonu komórkowego muzyki. A kiedy wreszcie przystaje i otwiera drzwi, ze schowanych wewnątrz klocków odczytujemy kolejne hasło: CZAS NA BĄBELKI. Następnie jest kolejna, większa lodówka, wypełniona… winem musującym, rozbrzmiewająca coraz głośniej muzyka i poczucie, że świat zawirował, że z teatralnego tworu przenieśliśmy się na wernisaż sztuki. Już nie publiczność a goście poczęstowani zostają „szampanem” i dzieje się rzecz niezwykła. Tak, jak na początku przynajmniej część zastanawiała się, czy nie wyjść przed finałem, tak teraz już nikt nie chce końca. Kiedy upewniamy się, że kieliszki zmaterializowały się dla nas, nie są tylko scenicznym atrybutem, iluzja pęka niczym bańka, przestrzeń aktora i widza staje się wspólna. Distant voices stwarza magiczny mikroklimat, intymną okazję, przeznaczoną jedynie dla widzów Kontrapunktu. Niezwykłe, krzepiące, zaskakujące, kiedy teatr daje mi okazję do śnienia na jawie.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 137/2015

Heine Avdal, Yukiko Shinozaki

Distant voices

pomysł i reżyseria: Heine Avdal, Yukiko Shinozaki

artysta plastyk: Arnaud Meuleman

dramaturgia: André Eiermann

twórcy: Andrey Andrianov, Heine Avdal, André Eiermann, Ingrid Haakstad, Arnaud Meuleman, Kayoko Minami, Eivind Seljeseth, Yukiko Shinozaki

dźwięk: Roeland Luyten

technika dźwięku: Mathieu Virot, Johann Loiseau

wsparcie techniczne: Protocol Room

występują: Andrey Andrianov, Heine Avdal, André Eiermann, Ingrid Haakstad, Arnaud Meuleman, Kayoko Minami, Eivind Seljeseth, Yukiko Shinozaki

produkcja: fieldworks vzw, Heine Avdal

współprodukcja: STUK (Leuven), APAP Network: BIT-Teatergarasjen (Bergen), Kunstencentrum Buda (Kortrijk) and Pact Zollverein (Essen), Kana Theatrical Centre (Szczecin), CO2 festival (Beirut) we współpracy z Kaaitheater (Bruksela), przy wsparciu Norsk Kulturrad, Vlaamse Gemeenschap, Vlaamse Gemeenschapscommissie

premiera: 8 października 2014

***

Miet Warlop/CAMPO

Mystery Magnet

pomysł, reżyseria, scenografia: Miet Warlop

scenografia: Miet Warlop

asystenci scenografa: Sofie Durnez, Ian Gyselinck

asystent dramaturgiczny: Namik Mackic

dźwięk: Stefaan Van Leuven, Stephen Dewaele

konsultacja: Nicolas Provost

obsługa techniczna: Piet Depoortere, Ian Gyselinck, Bart Van Bellegem

podziękowania: Katrien De Keukeleere, Jonathan De Roo, Jonas Feys, Philip Franchitti, Pol Heyvaert, Philippe Riera, Silke Sintobin, Barbara Vackier, Stijn Van Buggenhout, Lies Vanborm & Geert Viane / AMOTEC

występują: Christian Bakalov, Kristof Coenen, Sofie Durnez, Ian Gyselinck, Wietse Tanghe, Laura Vanborm, Miet Warlop

producent: CAMPO

współproducent: Kunstenfestivaldesarts, Brussels & Göteborgs Dans & Teater Festival

Projekt zrealizowany we współpracy z NXTSTP, przy wsparciu Culture Programme of the European Union

współpraca: Vooruit, Ghent

premiera: 10 maja 2012