Stworzenie świata: wersja artystyczna (Widzę i opisuję)

Stworzenie świata: wersja artystyczna (Widzę i opisuję)

Tworzę, więc jestem; jestem, więc tworzę – taka parafraza kartezjańskiej sentencji nasuwa się po obejrzeniu spektaklu muzycznego wyprodukowanego przez Lubelski Salon Artystyczny. Potrzeba opisywania widzianego świata jest w człowieku obecna od przysłowiowego zarania dziejów, od Adama, który nadawał nazwy wszystkim zwierzętom w Raju. Jerzy Satanowski podjął się syntezy artystycznego sposobu postrzegania rzeczywistości i przekładania jej na język sztuki.

Widzę i opisuję to muzyczna wędrówka w głąb twórczego doświadczania świata. Spektakl został skomponowany z kilkunastu piosenek traktujących – najogólniej rzecz ujmując – o sztuce i procesie twórczym. Dobór autorów, od Leśmiana, przez Czechowicza i Różewicza, aż po Koftę, Młynarskiego, Osiecką czy Okudżawę, daje w efekcie różnobarwny obraz, przez co autotematyczna refleksja nie trąci nudą – wręcz przeciwnie, wciąga widza w immanentny pejzaż słów, dźwięków i malarskich muz. W tym muzycznym krajobrazie nierzadko pojawiają się nuty komizmu i ironii, które podkreślają pewien zdrowy dystans twórców do dzieła. Sztuka przez wielkie „S” schodzi zatem z cokołów, otrząsa się z resztek marmuru i dopiero przez żart, przez elementy kabaretowej stylistyki, odsłania to, co najistotniejsze i najprawdziwsze.

Specyficzny, na poły żartobliwy, na poły poważny nastrój jest kreowany – obok tekstów i melodii – przez grę aktorską. Niewątpliwie spore znaczenie ma tu dobór wykonawców: spektakl rozpoczyna się piosenką (pieśnią?) w majestatycznym, dostojnym wykonaniu Krystyny Tkacz. Jej mocny (chciałoby się rzec – potężny) głos zdaje się dominować nad resztą, choć momentami cichnie aż do łagodnego pianissimo. Przy niej zasiada melancholijny i męski Mirosław Czyżykiewicz. Jego wokal, niezmiennie przydymiony i uwodzicielski, wprowadza widzów w obszar tajemnicy – nawet gdy artysta śpiewa o prozaicznej szklance zachwycającej malarza. Swoistą przeciwwagę dla owej melancholii stanowi dynamika Magdaleny Piotrowskiej, idealnie współgrająca z czerwienią jej stroju. Z każdej frazy (nawet spokojniejszej) wyśpiewanej przez tę aktorkę, wydobywa się płomień, który dodaje przedstawieniu efektownej pikanterii. Aby jednak ustrzec się przed pożarem, reżyser postawił obok jasną Agatę Klimczak – jej biała sukienka i dziewczęca zmysłowość to kontrastowe dopełnienie Piotrowskiej. Pośrodku tych różnorodnych aktorskich ekspresji znajduje się Przemysław Buksiński, którego wyrazista mimika i gestykulacja wprowadzają do spektaklu ów kabaretowy nastrój, odcień żartobliwości, niezbędny, by mówić o rzeczach ważnych bez patetycznego zadęcia.

Swoista lekkość cechuje także scenografię. Nad sceną porozwieszano instrumenty muzyczne, natomiast za aktorami i zespołem ustawiono pulpity z otwartymi księgami nut czy słów. Ten minimalizm dekoracyjny sugeruje, że akcja spektaklu dzieje się nie tyle w przestrzeni scenicznej, co na płaszczyźnie słowa i muzyki. „Aktor musi grać, by żyć”. Kreatywne widzenie niesie ze sobą niebłahe konsekwencje – taką wiadomość przekazuje nam spektakl Satanowskiego. Na widzącego nałożony zostaje bowiem obowiązek tworzenia, utrwalania oglądanych przedmiotów, ludzi i zdarzeń. A wszystko po to, by uświadomić innym niejednoznaczność rzeczywistości, niezmierzoną paletę interpretacji jednego świata.

Widzę i opisuję przypomina publiczności starą prawdę, że możliwość nazywania to jeden z podstawowych przywilejów (i zadań) człowieka. Spektakl nie szokuje, nie budzi kontrowersji, nie stanowi przełomu w historii teatru, nie stara się niczego udowadniać na siłę. Bo nie musi. Stanowi za to spójną, harmonijną całość, która sytuuje się na granicy teatralnego przedstawienia i koncertu, łącząc te dziedziny w kunsztowny sposób.

Katarzyna Łupińska, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn "Teatralia" numer 85/2014

Lubelski Salon Artystyczny
Widzę i opisuję
scenariusz, reżyseria i opracowanie muzyczne: Jerzy Satanowski
obsada: Przemysław Buksiński, Mirosław Czyżykiewicz, Agata Klimczak, Magdalena Piotrowska, Krystyna Tkacz
zespół muzyczny pod kierownictwem Bartłomieja Abramowicza:
Tomasz „Fazi” Gąsior – instrumenty perkusyjne
Wiesław Wysocki – saksofon
Bartłomiej Abramowicz – fortepian
Bartłomiej Węgliński – gitara
Albert Wiatrzyk – gitara basowa
premiera: 24 listopada 2013
fot. Maciej Rukasz