Sposób na Ryszarda (Ryszard III. Fragmenty)

Sposób na Ryszarda (Ryszard III. Fragmenty)

Choć na plakacie dyplomowego spektaklu wrocławskiej PWST widnieje tytuł Ryszard III. Fragmenty, to sztuka w reżyserii Pawła Łysaka stanowi raczej próbę przełożenia szekspirowskiego dzieła na dzisiejsze czasy i język niż wiarygodne odtworzenie dramatu. Reżyser udowadnia tym samym, że Ryszard III odznacza się wieloma cechami uniwersalnymi, dlatego nikogo nie dziwią aktorzy ubrani we współczesne stroje lub głośna muzyka zespołu Prodigy. Można zaryzykować stwierdzenie, że Ryszard III. Fragmenty to w pewnym sensie wariacja na temat okrutnego władcy, bo u Łysaka Ryszardów jest aż trzech, choć każdy odpowiednio zdeterminowany i bezwzględny.

William Szekspir nadał brytyjskiemu władcy piętno tyrana i zabójcy. Szczegółowo opisując wybrukowaną złymi uczynkami drogę Ryszarda III do korony królewskiej, stworzył bodajże najczarniejszy charakter w historii dramatu. Trzeba pamiętać, że Szekspir spisywał kronikę w czasie panowania wrogów zmarłego Ryszarda, co prawdopodobnie nie jest bez znaczenia dla przypisywanych mu czynów. Jednak czy pisał pod dyktando władzy, czy nie, nie ulega wątpliwości, że jego bohater, tak jak inni władcy w tamtych czasach, miał krew na rękach.

Z racji swojej objętości Ryszard III rzadko gości na deskach teatralnych w całości, jednak ze względu na barwną i arcyciekawą tytułową postać reżyserzy często po ów dramat sięgają. Królestwo za konia – chciałoby się powiedzieć temu, kto zdoła zmierzyć się z tym teatralnym archetypem. Jednak rola okrutnego Ryszarda nie jest łatwym materiałem dla aktora, zwłaszcza niedoświadczonego. Problemem może się okazać wykrzesanie z tej postaci czegoś więcej niż tylko żądnej władzy i nieludzkiej istoty. Na szczęście Łysak, świadomy trudności, świetnie wybrnął z tej sytuacji. Zamiast dogłębnej psychologicznej analizy tyrana zaproponował historię człowieka „chorego na władzę”, miejscami bardzo współczesną. W końcu walka o władzę nie jest przypisana wyłącznie czasom średniowiecznym, ale doskonale wpisuje się w teraźniejszy krajobraz społeczno-polityczny. Jak życie pokazuje, zwykle wygrywa ten, kto łamie zasady, potrafi być cyniczny, bezwzględny i wolny od poczucia winy.

Reżyser w jednym z wywiadów przyznał, że przygotowując się do wystawienia Ryszarda… we wrocławskim PWST, podobnie jak Al Pacino w filmie Sposób na Szekspira, szukał wraz z aktorami i twórcami spektaklu nowej, wspólnej wizji szekspirowskiego dramatu. Niewątpliwie udało mu się stworzyć coś zgoła odmiennego, miejscami nowatorskiego. Wyzwaniem była zapewne liczba młodych aktorów do obsadzenia w nielicznych szekspirowskich rolach (czyżby stąd pomysł na pomnożenie liczby Ryszardów?), ale na szczęście kwestii nie zabrakło dla nikogo, a młodzi aktorzy poradzili sobie z nimi bardzo dobrze. Łysak zadbał o to, by wydobyć, a następnie odpowiednio zaakcentować rodzące się talenty aktorskie, pozbawiając spektakl mnogości rekwizytów i wymyślnej scenografii. Zamiast strojów z epoki mamy współczesne sukienki i buty na obcasach, zamiast bogato zdobionej korony – Ryszard III przyodziewa papierową. Aneta Talarczyk z Akademii Sztuk Pięknych zaproponowała też minimalistyczne wnętrza. Początkowo białe ściany bohaterowie sztuki szybko ozdobili bazgrołami i własnymi imionami. Nastrój grozy i okrucieństwa dopełniła wysypywana na scenę ziemia, czerwona ciecz wylewana na plecy ofiar i przezroczysta folia spożywcza owijająca ich bezwładne ciała (folia przywołuje skojarzenia z innym wrocławskim spektaklem na podstawie Szekspira – Titusem Andronicusem w reżyserii Jana Klaty). Proste zabiegi, jak włożenie na głowy aktorów papierowych toreb na zakupy czy wyświetlanie filmików zza kulis, okazały się pomysłami trafionymi i, choć współczesne, świetnie współgrały z wygłaszanymi kwestiami.

Ryszard III… może się wydawać dość ryzykownym wyborem jak na spektakl dyplomowy. Na szczęście studenci wrocławskiej PWST prowadzeni przez doświadczonego reżysera znaleźli swój własny sposób na szekspirowski dramat. Liczne odwołania do teraźniejszości okazały się dobrą metodą na odświeżenie tekstu i udowodniły, że dialog z Szekspirem jest ciągle możliwy.

Agnieszka Jedynak, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 81/2014

Teatr PWST Wrocław

Ryszard III. Fragmenty

William Szekspir

Reżyseria: Paweł Łysak

Obsada: Piotr Downar-Zapolski, Radosław Drożdż, Justyna Ducka, Bartłomiej Gola, Karol Kadłubiec, Bartłomiej Kaźmierczak, Łukasz Kornacki, Waldemar Krawczyk, Krystian Kukułka, Michał Lacheta, Mariusz Ochociński, Joanna Opozda, Tomasz Piotrowski, Maja Rybicka, Lucyna Szierok, Konrad Wosik.

premiera: 29 listopada 2013

fot. archiwum teatru

Agnieszka Jedynak – każdą wolną chwilę poświęca swoim pasjom, pochłania książki, nałogowo chodzi do kina i teatru. Ponieważ robi to po godzinach, swój blog, prowadzony wspólnie z siostrą bliźniaczką, nazwała Kulturalnie Po Godzinach (www.kulturapogodzinach.blogspot.com). Uwielbia teatr – każdy, byle umiał zaskoczyć, kino – o ile zmusza do refleksji, muzykę – jeżeli można ją określić mianem niebanalnej.