Spektakl słowa (Oniegin)

Oniegin warszawskiego Teatru Studio to spektakl ascetyczny w formie. Tu ze słowa buduje się przestrzeń, rozstawia scenografię i wydobywa uczucia. Mieni się teatralny świat w ulotnej frazie podawanej przez aktorów. W tym przedstawieniu puszkinowski wiersz nadaje rytm i napędza dramaturgię.

Oniegin w reżyserii Ireny Jun to przedstawienie, które zawierza w pełni kunsztowi pisarskiemu Aleksandra Puszkina. Inscenizacja opiera się na tekście i jest jego wierną realizacją – to rzecz, która we współczesnym teatrze zdarza się dość rzadko. Widzowie przyzwyczaili się już do reinterpretacji utworów klasycznych, ich zmiany, uwspółcześniania i opowiadania znanej historii z nowej perspektywy tak, że czasem trudno doszukać się pierwowzoru. Tymczasem w tym przypadku wracamy do oryginalnego tekstu.

Co w związku z tym dostajemy? Opowieść o miłości w czasach, gdy uczucie trzymane jest w ryzach towarzyskiej etykiety. Napięcie między intensywnością przeżywania miłości, nieokiełznaną siłą a schematem jej doświadczania w XIX wieku staje się głównym motywem teatralnej opowieści. Miłość upięta w kaftan bezpieczeństwa zniewala najpierw młodą i niewinną Tanię (Marta Juras), która bez pamięci zakochuje się w Onieginie, a później tytułowego bohatera, który powierza swoje serce tej samej, lecz już dojrzałej Tatianie. Oboje pozostają nieszczęśliwi: ona cierpi z powodu odrzucenia, on po upływie czasu musi zostać odtrącony przez księżną, żonę bogatego generała. To miłość tragiczna, niespełniona, pełna wyrzeczeń i kompromisów. Uczucie, które wymyka się racjonalizacji i którego nie można objąć rozumem. Rodzi się pytanie, co dzisiaj mówi nam XIX-wieczny Oniegin? Etykieta tamtych czasów nie obowiązuje, nie pęta młodych, choć pewnie pojawiła się nowa forma, przezroczysta dla nas, tkwiących w niej na co dzień. Miłość jako silne uczucie pozostała niezmienna, nadal wpływa na losy ludzi, przynosi szczęście, a zarazem jest przyczyną wielu dramatów.

Inscenizacja Oniegina wyzbyta jest realizmu. Nie oglądamy wspaniałych scenografii ani wysmakowanych kostiumów. Spektakl grany jest we foyer Teatru Studio, w zastanym wnętrzu, a scenografia ogranicza się do kilku białych, ruchomych podestów, na których siedzą lub stoją aktorzy. Postacie są jedynie zarysowane. Stylizacja została zawieszona między znakiem stroju a prywatnym ubiorem. W tej konwencji Olga, którą gra Justyna Bielecka, ma na sobie rozkloszowaną spódniczkę, spod której przebijają czarne legginsy i klasyczne buty na obcasie. Podobnie jest z grą aktorską, rozpiętą między opowiadaniem o postaci i wcielaniem się w nią. Raz słuchamy Mateusza Damięckiego, który wyjaśnia widzom, kim jest tytułowy Oniegin, innym razem słyszymy słowa bohatera, w którego wciela się aktor. Ta forma prowadzenia sztuki utrzymana jest do końca spektaklu, z tym, że z biegiem czasu aktorzy coraz bardziej wchodzą w rolę, a widzowie coraz częściej obcują z puszkinowskimi bohaterami. Nad wszystkim czuwa poeta – pisarz grany przez Krzysztofa Stelmaszczyka. To on wyznacza zadania postaciom i z ich pomocą snuje opowieść. Aktor wciela się w samego Puszkina, jednocześnie dając widzom do zrozumienia, że uczestniczą w pewnej iluzji, jego akcie twórczym.

To wieczór poezji i teatru, w którym potoczysta deklamacja tworzy teatralną opowieść. Jej stylistycznym ozdobnikiem jest grana na żywo muzyka i tubalny, mocny śpiew Leńskiego, który wykonuje arię z opery Piotra Czajkowskiego. W tę rolę wciela się świetny aktor młodego pokolenia, Modest Ruciński.

Rzecz najlepiej podsumować słowami reżyserki Ireny Jun: „Historia Oniegina może się wydawać sensacyjna, a nawet banalna, ale jest niezwykle głęboko i pięknie przez Aleksandra Puszkina opowiedziana. Myślę, że istnieje publiczność dla wiersza, a jeśli nie, to chcemy mieć na to wpływ”.

Anna Galewska, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 100/2014

Teatr Studio w Warszawie
Oniegin
Aleksandra Puszkina
przekład: Juliana Tuwima i Adama Ważyka
reżyseria i adaptacja: Irena Jun
opracowanie muzyczne: Bartosz Blachura
wiolonczela: Adam Misiak
scenografia i kostiumy: Aleksandra Semenowicz
reżyseria światła: Piotr Pawlik
choreografia: Paulina Andrzejewska
inspicjent: Maria Lejman-Kasz
asystent reżysera: Ryszard Abraham
kierownik produkcji: Justyna Warecka
obsada: Justyna Bielecka, Marta Juras, Irena Jun, Mateusz Damięcki, Modest Ruciński, Krzysztof Stelmaszczyk
premiera: 27 kwietnia 2014
fot. Krzysztof Bieliński