Smak orientu w Krakowie (Szeherezjada, czyli baśń z jednej nocy)

Smak orientu w Krakowie (Szeherezjada, czyli baśń z jednej nocy)

Noce Waniliowych Myszy to cykl, który na dobre zadomowił się na scenie przy ulicy Paulińskiej. Bardzo dobrze, ponieważ teatr ciągle ma coś aktualnego i świeżego do powiedzenia, dzięki temu, że na świecie nie przestają się dziać inspirujące i wymagające komentarza zjawiska. Niejednego człowieka nabawiłyby z pewnością depresji, ale Teatr Barakah na niekoniecznie sprzyjającą rzeczywistość reaguje śmiechem, pozwalając nie tylko odetchnąć, ale również nabrać dystansu do spraw, które zmienić niełatwo, a często jest to wręcz niemożliwe.

Odcinek szósty rozpoczyna się dość łagodnie od Międzynarodowego Dnia Teatru. Oto znajdujemy się na gali, gdzie niezwykle znana osobistość, bohaterka właśnie wydanej autobiografii, odbiera nagrody za zasługi dla kultury i sztuki. Po chwili ta sama kobieta zostaje w swoim pokoju zaatakowana przez terrorystę. Aby go ułagodzić opowiada mu, niczym Szeherezada, jedną, choć przerywaną licznymi dygresjami, historię. Jest to opowieść o miłości, która połączyła szwagierkę króla kebaba oraz zwykłego trzepacza dywanów.

Warstwa fabularna jest niezwykle prosta, z obowiązkowym happy endem wyrażonym optymistyczną końcową piosenką, bardzo wpadającą w ucho. Dramaturgicznie spektakl pełen jest tak zwanych „wyjść z roli”, zaburzeń czasu i niespodziewanych wtrąceń (jak choćby scena z narzekającym Janem III Sobieskim). Jeśli zaś mowa o formie to mamy do czynienia z prawdziwą miksturą inspiracji. Przede wszystkim twórcy garściami czerpią z kabaretu, co w końcu jest ideą cyklu Nocy Waniliowych Myszy, nie ograniczając się jednak do krótkich skeczy, ale komponując z nich pełnometrażowe przedstawienie. Poziom dowcipu jest różnoraki, zarówno trochę nieprzyzwoity, jak i polityczny oraz niepoprawny politycznie, przy czym wyrażony jest także za pomocą projekcji oraz piosenek (świetna parodia komedii romantycznych w „miłosnej piosence” o gwiazdach na niebie). W spektaklu znajdziemy liczne nawiązania do bajek, filmów oraz szeroko pojętej sztuki, a także świetne piosenki do muzyki Renaty Przemyk. Teksty wyśpiewywane przez aktorów charakteryzują się dobrymi rymami i mocną aluzyjnością, czasem na granicy z perfidią żartu.

Aktorom zaliczanym do znanych już przyjaciół Teatru Barakah (Monika Kufel, Ana Nowicka, Lidia Bogaczówna, Krzysztof Bochenek, Dariusz Starczewski) towarzyszą młodzi adepci, idealnie wpasowujący się w zespół i wnoszący dużo nowości (Roksana Lewak, Bartosz Buława) a także świetni muzycy grający na żywo, co, przy niewielkiej i zapełnionej po brzegi podczas premiery widowni, robi imponujące wrażenie. Popisy aktorskie okraszone są choreografią przygotowaną przez zdolnego Jana Lorysa, który maksymalnie wykorzystał niewielką przestrzeń sceny w ramach scenografii opatulonej głównie dywanami.

Tematy poruszane zarówno w dowcipach, jak i nieco bardziej poważne, to przede wszystkim tolerancja, a raczej jej brak, który wychodzi na jaw pod wpływem ostatnich światowych wydarzeń. To także stereotypy dotyczące arabskiej kultury (na przykład uznawanie kebabu za niemalże narodową potrawę w Turcji) oraz wiele pomniejszych tematów czy komentarze do świata polityki i sztuki. Dzięki temu rozrywkowa forma spektaklu pozostawia przestrzeń dla niewielkiej refleksji.

 

Marcelina Nowakowska, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 170/2016

 

Szeherezjada, czyli baśń z jednej nocy

Teatr Barakah w Krakowie

autorzy: Dawid Barański, Amadou Guindo, Grzegorz Tadeusz Like

reżyseria: Ana Nowicka

obsada: Lidia Bogaczówna, Monika Kufel, Roskana Lewak, Ana Nowicka, Krzysztof Bochenek, Bartosz Buława, Dariusz Starczewski, Karol Śmiałek

muzyka: Renata Przemyk

premiera: 18 kwietnia 2016

wykonanie i opracowanie muzyczne: Magda Brudzińska [altówka, śpiew, darabuka], Jacek Kopiec [akordeon, instrumenty perkusyjne], Piotr Południak – [kontrabas], Mateusz Krystian [piano], Bartosz Buława [saksofon]

 

Marcelina Nowakowska – studiuje nieprzerwanie od ukończenia szkoły średniej, głównie kierunki filologiczno-teatralne, w nielicznych wolnych chwilach pochłania książki oraz czekoladę, pisze, podróżuje, spaceruje po Krakowie...