Sex, drugs i inne powszechne rzeczy (Sex, drugs & rock’n’roll)

Aneta Groszyńska otrzymała do dyspozycji Scenę Pracownia przy Teatrze Powszechnym. Jej spektakl, Sex, drugs i rock’n’roll, jest smutną diagnozą współczesnego świata, który – oparty na ludzkim egoizmie, materializmie i tymczasowości – odwraca uwagę od rzeczy najważniejszych.

Główni bohaterowie, w których wciela się po kolei Michał Napiątek, są zupełnie różni, ale łączy ich specyfika czasu, w którym żyją. Kloszard ze świerzbem, manager z korporacji i nadmiernie zdystansowany psychiatra – to twarze dzisiejszej rzeczywistości. Ich rysy są jaskrawo i jednostronnie nakreślone, co pozwala wzbudzić w widzu określone emocje (raczej bez utożsamienia się z postaciami).

Na malutkiej przestrzeni scenicznej z surowymi ścianami, obdartym parawanem i starym biurowym krzesłem znajduje się najpierw bezdomny, który zrzuca całą odpowiedzialność za swój „lumpen-stan” – na strukturę społeczną, na zanikające funkcje rodziny, na bezsilność wobec tego, co przynosi życie. To postać, która wyuczyła się swojej bezradności i żyje pod falą, ciesząca się każdym groszem, mająca za „przyjaciela” każdego przechodnia. Jest także psychiatra, którego dystans do pacjenta jest wręcz obraźliwy i, paradoksalnie, psychopatyczny ze względu na zupełne wyzbycie się empatii albo, jak kto woli, ze względu na empatię wyrobioną, nauczoną i nagraną. Znajdzie się tu przede wszystkim bohater korpoświata, mający wszystkich na swoich usługach: traktujący przedmiotowo podwładnych, żonę, synka, przyjaciela. Zamykający się w swoich ciasnych i dusznych horyzontach nad wielofunkcyjnym grillem, stojącym przy jego willi gdzieś pomiędzy własnym kortem a basenem. Ten typ człowieka ma w zwyczaju kupować nowe porsche i stawiać je z dala od garażu, „żeby podkurwić sąsiadów”.

Tekst Erica Bogosiana (w przekładzie Sławomira Michała Chwastowskiego) utrwala pewne stereotypy i wyrzuca je przez usta postaci prosto w twarz widza. Odbywa się to, co stwierdzam z lekkim zażenowaniem, zbyt nachalnie. Bohaterowie ani przez chwilę nie pozostawiają wątpliwości co do swojej kondycji moralnej, co niestety czyni sztukę płaską i jednowymiarową. Słabość tego przedstawienia tkwi więc jedynie w tekście, za to niewiele można zarzucić grze aktorskiej Michała Napiątka. W młodym wykonawcy jest dużo werwy i spontanicznego ferworu, zarówno przy wcielaniu się w rolę kloszarda, jak i szowinistycznego managera. Dobrze akcentuje zmiany charakteru postaci, potrafi być w swoich kreacjach przekonujący.

Aleksandra Pyrkosz, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 58/2013

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera w Warszawie

Sex, drugs & rock’n’roll

Eric Bogosian

przekład: Sławomir Michał Chwastowski

reżyseria: Aneta Groszyńska

scenografia: Paweł Cukier
muzyka: Piotr Adamczyk
światło: Michał Nowakowski

obsada: Michał Napiątek

premiera: 12 kwietnia 2013

fot. Krzysztof Rudziński

Aleksandra Barbara Pyrkosz – rocznik 1988. Studentka socjologii z licencjatem z Wiedzy o Teatrze na UJ. Z „Teatraliami” jest związana od początku. Teatr zawsze był jej pasją. Aktualnie prowadzi badania nad teatrami warszawskimi z perspektywy zarządzania kulturą.