Próba leczenia śmiechem (Pięćdziesięciu z Fukushimy)

Próba leczenia śmiechem (Pięćdziesięciu z Fukushimy)

Thriller medyczny – do takiego gatunku artyści Teatru Ad Spectatores przyporządkowali swój najnowszy spektakl Pięćdziesięciu z Fukushimy. Nie wspomnieli jednak o tym, że będzie to parodia, która z thrillerem ma tyle wspólnego, co sam projekt z teatralnym przedstawieniem. Przypomina on bowiem raczej skecz kabaretowy, w dodatku amatorski.

Głównym bohaterem jest pracujący na ostrym dyżurze lekarz, który opowiada o najciekawszych przypadkach medycznych, z jakimi się spotyka podczas pełnienia obowiązków. Jego narrację uzupełniają scenki – niekoniecznie utrzymane w chronologicznym porządku – obrazujące , jak doszło do poszczególnych wypadków oraz jak przebiegały wizyty pacjentów w szpitalu. Na scenie pojawiają się zrozpaczeni i cierpiący ludzie z najróżniejszymi przedmiotami umieszczonymi w nietuzinkowych zakamarkach ciała. Ich wyjaśnienia dotyczące okoliczności nieszczęśliwych zdarzeń są wyjątkowo pokrętne, niekoniecznie logiczne i zdecydowanie mało przekonujące.

Niestety nieprzekonujący jest także komediowy styl gry aktorów. Do relacji lekarza o najoryginalniejszych przypadkach wpleciony został  wątek poboczny – jednym z pacjentów szpitala jest mężczyzna podający się za dentystę (w rzeczywistości będący jednak weterynarzem), który zawiera z chirurgiem układ, na mocy którego mają wymienić się przysługami. Dentysta będzie mógł wykonać zabieg usunięcia migdałków, a w zamian za to chirurg wyrwie innemu pacjentowi ósemkę. Zawodowe skrzywienie obu postaci oraz ich niepokojąca chęć eksperymentowania z ludzkim ciałem doprowadza ostatecznie do śmierci jednego z pacjentów. Obraz piekielnego szpitala dopełnia wiecznie rozwrzeszczana pielęgniarka, a także pani z ZUS-u, która – nie wiedzieć dlaczego – wykonuje w pewnym momencie piosenkę o bezwzględności instytucji, w której pracuje. Śpiewa do melodii utworu Ewy Demarczyk Karuzela z Madonnami. W finale wszyscy bohaterowie ustawiają się z telefonem „urodzonym” dopiero co przez jedną ze stałych bywalczyń ostrego dyżuru, aby – na wzór aktorów z tegorocznej oscarowej gali – wykonać zdjęcie typu selfie.

Posługiwanie się karykaturalnymi postaciami i skrajnie stereotypowymi motywami sprawia, że spektakl staje się zbyt przewidywalny, aby rozbawić widzów. Artyści chcieli w swym szpitalu leczyć nas śmiechem, ale ostatecznie prawdopodobnie to oni podczas swojego projektu bawili się najlepiej.

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” nr 95/2014

Teatr Ad Spectatores

Pięćdziesięciu z Fukushimy

reżyseria: Maciej Masztalski
scenografia: Dąbrówka Huk
obsada: Anita Balcerzak, Aleksandra Dytko, Martyna Witowska, Marcin Chabowski, Włodzimierz Chomiak, Arkadiusz Cyran, Łukasz Chojęta

premiera 21 marca 2014

fot. mat. teatru

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89, absolwentka kulturoznawstwa i filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, w Teatraliach od 2010 roku, współpracuje także z portalem e-splot. W teatrze lubi być intelektualnie przeczołgana. Najlepiej przez Warlikowskiego.