Poznaj mój teatralny Poznań

Wszystkim malkontentom, którzy uważają, że w poznańskiej kulturze niewiele się dzieje chciałabym udowodnić, że są w błędzie. W tym celu naszkicowałam subiektywny przegląd najciekawszych wydarzeń teatralnych 2012 roku. Gdybym brała pod uwagę wyłącznie produkcje poznańskie, prawdopodobnie zbyt kolorowo rzeczywiście by nie było. Jednak równie ważne są dla mnie prezentacje spektakli spoza naszego podwórka, a sposobności do zobaczenia ciekawych rzeczy z całej Polski i zagranicy na szczęście nie brakowało.

Przez pierwsze dwa miesiące teatralne życie śledziłam jeszcze z daleka, z nadzieją, że zaległości nadrobię po powrocie do Poznania. Z zazdrością myślałam o tych wszystkich, którzy 19 lutego mieli okazję zobaczyć w Teatrze Nowym gościnny spektakl Miranda Oskarasa Koršunovasa z wileńskiego OKT. Warto zauważyć, że Teatr Nowy za dyrekcji Piotra Kruszczyńskiego otworzył się na różnego typu wydarzenia gościnne, także dokonania młodych wykonawców czy tancerzy. Dyrektor zaproponował również ciekawy program edukacyjny Wokół Teatru, składający się z wielu modułów, jak choćby Teatr w Działaniu – spotkania z ludźmi teatru (ostatnio fantastyczny wykład o ruchu w przestrzeni w teatrze poprowadził Leszek Bzdyl), warsztaty Dramat w Teatrze czy towarzyszące premierom Forum Aktywnych Widzów. Mówiąc o Teatrze Nowym nie można nie wspomnieć o październikowej premierze Firmy Pawła Demirskiego w reżyserii Moniki Strzępki. Choć jest to niestety jeden ze słabszych spektakli słynnego duetu, to jednak przy okazji jego premiery o Poznaniu zrobiło się głośno w całym kraju.

Mniejszy rozgłos (a szkoda) miała jedna z ostatnich premier Teatru Polskiego – Wieczny kwiecień Jarosława Jakubowskiego w reżyserii Agnieszki Korytkowskiej-Mazur. Październikowa premiera jest efektem V edycji konkursu dramaturgicznego Metafory Rzeczywistości, kolejnego godnego uwagi poznańskiego projektu. Wieczny kwiecień, laureat nagrody głównej i nagrody publiczności, to chyba najlepszy spektakl obecnego repertuaru Teatru Polskiego – odważny, aktualny i bardzo dobrze napisany. Teatr ten jest także gospodarzem Europejskich Spotkań Teatralnych Bliscy nieznajomi, na których w maju tego roku gościły takie spektakle jak Kazimierz i Karolina Jana Klaty z Teatru Polskiego we Wrocławiu, Sprawa operacyjnego rozpoznania w reżyserii Zbigniewa Brzozy z gdańskiego Teatru Wybrzeże czy Iluzje Iwana Wyrypajewa z Narodowego Starego Teatru w Krakowie.

Od lat znakomitą okazją do prezentacji najciekawszych zjawisk teatralnych jest Malta Festival. Choć coraz bardziej staje się on festiwalem szeroko pojętej kultury, a coraz mniej teatru jako takiego, nadal dostarcza teatromanom wrażeń, sprowadzając do Poznania najgłośniejszych twórców. W tym roku Festiwal odbył się pod hasłem Akcje azjatyckie, którego kuratorem był Stefan Kaegi, jeden z założycieli grupy Rimini Protokoll. W ramach idiomu oprócz przedstawienia tej berlińskiej grupy (Bodenprobe Kasachstan) mogliśmy zobaczyć między innymi znakomity spektakl-performing lecture Money: it came from outer space, który zrealizował Chris Kondek, artysta wideo, wieloletni współpracownik The Wooster Group czy ciekawy projekt multimedialny 33 Rounds and Few Seconds libańskich artystów Rabiha Mroué i Liny Saneh.

W ramach Malty miała także miejsce światowa prapremiera opery Slow Man Nicholasa Lensa, będąca równocześnie najważniejszym tegorocznym wydarzeniem w poznańskim Teatrze Wielkim. Nazwiska mówią same za siebie, świadcząc o sukcesie tego przedsięwzięcia: autorem libretta był John Maxwell Coetzee, noblista i dwukrotny zdobywca Nagrody Bookera, dzieło reżyserowała Maja Kleczewska, orkiestrę poprowadził Marek Moś, choreografią zajął się Mikołaj Mikołajczyk, a w główne role wcielili się wybitni śpiewacy: Claron McFadden, Mark S. Doss oraz Lani Paulson. Spektakl został nominowany do miana wydarzenia roku w plebiscycie Polskiego Radia.

Całkiem dobrze miał się w tym roku teatr alternatywny. W marcu premierę miał świetny monodram Macieja Adamczyka z Porywaczy Ciał – Zapis automatyczny, autoironiczna opowieść o artyście, a przede wszystkim – trafna i z przekąsem charakterystyka człowieka dzisiejszych czasów. Teatr Ósmego Dnia w listopadzie obchodził dwudziestolecie siedziby przy ulicy Ratajczaka 44, realizując z tej okazji serię czytań performatywnych z udziałem takich twórców jak Janusz Opryński, Cezary Wodziński, Marcin Liber i Małgorzata Sikorska-Miszczuk. W grudniu zaprosił natomiast na OFF Premiery – prezentacje przygotowane przez młodych niezależnych twórców. Najważniejszym wydarzeniem poznańskiej alternatywy była inauguracja działalności Sceny Roboczej – Centrum Rezydencji Teatralnej. To stworzona przez Teatr Strefa Ciszy przestrzeń produkcji wydarzeń teatralnych, której w Poznaniu od dawna bardzo brakowało. Pokazywane są tu nie tylko spektakle już istniejące, ale – przede wszystkim – wystawiane są spektakle premierowe twórców poznańskich i nie tylko. Od września, kiedy Scena Robocza zaczęła działać, wystąpiły tu już między innymi komuna//warszawa, trio Elsner-Kapral-Pawełska, Teatr A3 czy Teatr Rodzinny Nomadów Kultury.

Ciekawe wydarzenie zafundowało także Centrum Sztuki Dziecka w ramach październikowej Biennalowej Sceny Prezentacji. W Poznaniu zagościły trzy spektakle skierowane do młodszej (choć nie tylko) publiczności: malowniczy, urzekający sprawnym zastosowaniem nowoczesnych technologii Picablo włoskiego TAM Teatromusica, Wnyk Roberta Jarosza z Opolskiego Teatru Lalki i Aktora oraz Bleee… Maliny Prześlugi z Teatru Maska w Rzeszowie. Prezentacje były zapowiedzią przyszłorocznego 19. Biennale Sztuki dla Dziecka, które odbędzie się pod hasłem SŁOWO. Oba polskie spektakle wpisują się w ten temat znakomicie – barwne, świetnie zagrane i wyśpiewane Bleee… jest mądrą opowieścią poruszającą kilka istotnych problemów: kompleksy, nieumiejętność życia w społeczeństwie, zwątpienie i brak wiary; dotkliwie chłodny Wnyk to studium przemiany młodego chłopaka w psa – jego iluzorycznej ucieczki od dorosłego, okrutnego świata. Po tak obiecującym wstępie pozostaje z niecierpliwością czekać na czerwcowe Biennale, choć jeszcze wcześniej – od 13 do 17 maja czekać nas będzie Festiwal KON-TEKSTY w Teatrze Animacji.

Sporo działo się w tym roku także na scenie tanecznej – w grudniu odbyła się Polska Platforma Tańca zorganizowana przez Centrum Kultury Zamek, Art Stations Foundation /Stary Browar oraz Instytut Muzyki i Tańca, ale program Stary Browar Nowy Taniec prężnie działał przez okrągły rok. Wyselekcjonowane przez Joannę Leśnierowską spektakle taneczne i performanse znalazły swoje miejsce na Festiwalu Malta, rozwijane są też projekty Spazio dla choreografów z całego świata, Solo Projekt czy Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci. Swój wkład w urozmaicenie sceny tanecznej miał także Polski Teatr Tańca, który w tym roku będzie obchodził jubileusz czterdziestolecia – przede wszystkim w trakcie organizowanego już po raz dziewiąty Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca w sierpniu tego roku. Festiwalowi zawdzięczamy obecność w Poznaniu takich znakomitych zespołów jak Maria Kong Dancers Company z Izraela czy Spitfire Company z Czech.

Grudzień był w Poznaniu czasem kumulacji teatralnych wydarzeń. Tylko w jeden weekend, 8-9 grudnia, odbywały się równocześnie trzy festiwale – obok wspomnianej wcześniej Polskiej Platformy Tańca, Festiwal Maski oraz finał projektu Wielkopolska: Rewolucje, w ramach którego polscy artyści tworzyli wspólnie z mieszkańcami niewielkich wielkopolskich miejscowości. Efektem był między innymi piękny spektakl Mikołaja Mikołajczyka przygotowany z seniorami z chóru Wrzos z Zakrzewa. Mikołajczyk znakomicie połączył taniec, śpiew, ich osobiste historie i urok, tworząc spektakl naprawdę podnoszący na duchu. To wielki sukces nie tylko spektaklu Teraz jest czas, ale i całego projektu objętego opieką kuratorską przez Agatę Siwiak.

Życzmy sobie i teatrom, aby w nowym 2013 roku takich interesujących wydarzeń było jeszcze więcej!

Agnieszka Misiewicz, Teatralia Poznań
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 40/2013