Porozmawiajmy Osiecką (Oś)

Porozmawiajmy Osiecką (Oś)

Mówiła, że pisze, bo nic innego nie potrafi. Teraz inni rozmawiają jej piosenkami i udowadniają ponadczasowość tekstów, które z biegiem lat nie tracą na aktualności. Wręcz przeciwnie. Zyskują nowe znaczenia.

Teatr Powszechny w Łodzi przygotował dla swoich widzów zupełnie nowatorską propozycję. to godzinny spektakl w formie koncertu, podczas którego usłyszeć możemy największe przeboje Agnieszki Osieckiej. Przed aktorami – Martą Jarczewską i Arkadiuszem Wójcikiem – stało wielkie wyzwanie. Wszyscy znają legendarne wykonania piosenek Osieckiej, nie sposób mierzyć się z Marylą Rodowicz, Sewerynem Krajewskim czy Katarzyną Nosowską. Twórcy spektaklu nie konkurują jednak ze znanymi wszystkim aranżacjami, tworzą utwory o zupełnie nowym brzmieniu. Bohaterowie próbują z Osiecką rozmawiać. Aktorom towarzyszy zespół czterech muzyków (Paweł Jabłoński, Marcin Ritter, Kamil Szewczyk, Krzysztof Szewczyk) występujących pod nazwą Kokaina. I ten właśnie utwór otwiera spektakl. Poza tym usłyszymy takie przeboje jak Oczy tej małej, Niech żyje bal, Uciekaj moje serce i wiele innych, dobrze znanych łódzkiej publiczności.

Niezwykle oryginalna interpretacja twórczości jednej z najbardziej znanych polskich artystek to zasługa wszystkich realizatorów. Reżyser przyznaje, że sam spektakl był pomysłem aktorów. Na jego ostateczny kształt mieli jednak wpływ wszyscy. Gieldon podkreśla, że utwory Osieckiej są równie przyjemne w odbiorze, co wielowarstwowe. Jest w nich dużo czułości, a ich oryginalność pozwala zrobić z nich zarówno spektakl, wieczór poezji śpiewanej, operę, jak i… koncert rockowy.

Nowatorstwo, o którym wspominałam tkwi w formie. Scenografia (Wojciech Stefaniak), stroje, światła, choreografia (Jarosław Staniek) i zachowanie bohaterów, którzy nie wahają się namawiać publiczności do wybijania rytmu utworów, wprowadzają atmosferę rockowego koncertu. Widownia podejmuje grę. Zapomina, że jest w teatrze i klaszcze po każdej piosence, jak na widowisku muzycznym. Świadczy to jednocześnie o tym, że nie dała się porwać rozmowie, która toczy się na scenie, lecz piosenkom, które słyszy. Kobieta i mężczyzna, którzy próbują dojść między sobą do porozumienia interpretują utwory Osieckiej bardzo dramatycznie, często całkowicie zmieniając ich wydźwięk. Dlatego trudno jednoznacznie określić, czy na pierwszym planie znajduje się koncert czy spektakl. Zależy to od indywidualnego podejścia widza.

to pełen emocji spektakl, który poprzez swoją koncertową formę może okazać się bardzo atrakcyjny dla młodego widza. Zwłaszcza, jeżeli nie miał wcześniej do czynienia z twórczością Osieckiej. Dla wytrawnego znawcy jej twórczości będzie natomiast zupełnie nową interpretacją, wciąż aktualnych i ponadczasowych utworów.

Agata Wlazło, Teatralia Łódź
Magazyn Internetowy "Teatralia", numer 143/2015

Teatr Powszechny w Łodzi

reżyseria: Filip Gieldon

choreografia: Jarosław Staniek

muzyka: Paweł Jabłoński

scenografia i kostiumy: Wojciech Stefaniak

obsada: Marta Jarczewska, Arkadiusz Wójcik

muzycy: Paweł Jabłoński, Marcin Ritter, Kamil Szewczyk, Krzysztof Szewczyk

premiera 21 lutego 2015

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska