Popkulturowa podróż (Kafka sull spiaggia)

Popkulturowa podróż (Kafka sull spiaggia)

Zespół DaCru Dance Company ewidentnie wybijał się na tle innych propozycji tegorocznego festiwalu KRoki. Włoska grupa wzięła na warsztat czytanego (i wielbionego) przez miliony japońskiego króla grafomanów, Harukiego Murakamiego, i przetworzyła jedną z jego powieści na spektakl taneczny, którego choreografia inspirowana jest między innymi kulturą hip-hopu oraz breakdancem.

Najciekawsza z tej intrygującej mieszanki okazuje się sama choreografia: oryginalna, dynamiczna i pełna polotu. Mimo że przedstawienie jest stosunkowo długie i składa się z wielu sekwencji, nie można zarzucić mu nudy ani repetytywności. Tancerze ubrani są w stroje stanowiące miszmasz codziennego stylu oraz symboliki odnoszącej się do powieści i pozwalającej mniej więcej rozpoznać bohaterów. Ich twarze pokrywa biały makijaż w różnych wariantach, stereotypowo kojarzący się z Japonią.

Na zasadzie podobnych luźnych asocjacji i kulturowych konotacji zbudowana jest także scenografia. Scena tonie w bieli, którą przełamują jedynie subtelne, różnokolorowe projekcje, zazwyczaj momochromatyczne. Ten minimalizm również przywodzi na myśl skojarzenia z Japonią. W przeciwieństwie do na przykład otwierającego festiwal Mistralu, w Kafka sull spiaggia dwie tradycje i kultury nie tyle pokojowo koegzystują i odbijają się w sobie wzajemnie, ile łączą się w jednolitą, spójną całość. Wszystko zatopione jest w popkulturowym imaginarium, które z jednej strony co prawda unifikuje i upraszcza, ale z drugiej stwarza płaszczyznę, na której Jim Morrison bez zgrzytów i szwów, w zupełnie naturalny sposób, koegzystuje zarówno z tańcem DaCru, jak i z twórczością autora Kafki nad morzem.

Mimo ewidentnej inspiracji powieścią Murakamiego, kolejne sekwencje nie układają się w logiczną, przczynowo-skutkową fabułę, a stanowią raczej wariacje na dany temat, na tyle luźno związane z treścią książki, że czasem trudno odnaleźć jednoznaczne powiązania między nią a tym, co dzieje się na scenie. To dosyć abstrakcyjne rozwiązanie jest być może wynikiem dosyć karkołomnego założenia adaptacji powieści na język tańca, i sprawia, że momentami tęsknimy za starą dobrą logiką wydarzeń, ale ma tę zaletę, że czyni spektakl jednakowo zrozumiałym zarówno dla tych, którzy Kafkę… czytali, jak i dla całej reszty widzów.

Tym bardziej dziwi ześlizgnięcie się w banał i ilustracyjność jeśli chodzi o wybór muzyki. Wygląda to tak, jak gdyby zespół nie mógł się do końca zdecydować, na ile chce być zrozumiały i wierny wobec pierwowzoru, a na ile abstrakcyjny i traktujący zaczerpnięte z (pop)kultury motywy jedynie jako inspirację. Przykładem może być tu solo jednej z postaci, chłopca-kruka, któremu towarzyszy piosenka Bird of Prey. Spektakl kończy zresztą inna piosenka z repertuaru The Doors – nietrudno domyślić się która.

Mimo tego, że niektóre z rozwiązań inscenizacyjnych okazują się nieco irytujące, Kafka sull spiaggia broni się dzięki technicznej sprawności i tanecznej energii grupy.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia”, nr 139/2015

III Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego „KRoki”

Kraków, 17–24 maja 2015

Kafka sull spiaggia

Da Cru Dance Company

pomysł i reżyseria: Marisa Ragazzo

choreografia: Marisa Ragazzo i Omid Ighani

muzyka-montaż: Omid Ighani

projekt światła: Gabriele Termine

organizacja: Alessandra Pagni

bohaterowie i wykonawcy: Omid Ighani, Claudia Taloni, Serena Stefani, Samar Khorwash, Alessia Gatta, Afshin Varjavandi, Tiziano Vecchi, Paolo Red Face, Johnny Walzer, Dominique Lesdema,Tiziano Vecchi

fot. Carlo Picca

Aleksandra Spilkowska – ur. 1992, studentka krytyki literackiej i wiedzy o teatrze, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.