W pogoni za cieniem (W pogoni za…)

W pogoni za cieniem (W pogoni za…)

Teatr Arlekin zafundował swoim widzom niesamowitą frajdę, prezentując teatr cieni. Spektakl W pogoni za… został przedstawiony właśnie w tej konwencji, by pobudzić wyobraźnię zarówno najmłodszych widzów, jak i ich opiekunów. Przedstawienie zwraca uwagę na bardzo ważny aspekt życia – przemijanie

Do teatru cieni wprowadza nas intrygująca postać szalonego naukowca, który próbuje dociec, co sprawia, że wszystkie byty tego świata nieoczekiwanie pojawiają się i równie nieoczekiwanie znikają. Szukając informacji na ten temat, profesor poznał historię miłości słonia do jętki, owada, który żyje tylko jeden dzień. Naukowiec przedstawia nam materiał filmowy stanowiący przedmiot badań, jednocześnie będący wzruszającą opowieścią miłosną. Projekcja filmowa prezentuje przestrzeń i bohaterów w formie cieni.

Smutny i osamotniony słoń ucieka z ZOO, ponieważ pragnie odnaleźć swoją ukochaną jętkę. Niestety jego poszukiwania okazują się bezskuteczne, co wprowadza bohatera w stan melancholii. Na szczęście na swojej drodze spotyka muchę, która próbuje wytłumaczyć słoniowi, dlaczego jego ukochana nagle zniknęła. Mucha towarzyszyła jętce do ostatnich chwil i zna dokładnie jej historię. Jednak, czy słoń zrozumie i pogodzi się z tak trudną do zaakceptowania utratą narzeczonej? Czy mała mucha zdoła pocieszyć swojego nowego przyjaciela? Czy słoń zechce wysłuchać jej opowieści? Żeby o tym się przekonać, trzeba obejrzeć ten wyjątkowy spektakl.

Zachęcam do poznania W pogoni za…, ponieważ temat znikania, czy też śmierci warto oswajać. Nie tylko dlatego, że w życiu zdarza się nam stracić bliskie osoby, ale także z tego powodu, że utrata jest nieodłącznym elementem życia. W spektaklu problem straty, czy też śmierci nie jest przedstawiony jako zjawisko negatywne, tylko neutralne, dlatego aktorzy posługują się pojęciem „znikanie”, kojarzonym mniej negatywnie. Dzieci uczą się, że zjawiska „pojawienia się” i „zniknięcia” są naturalne i nie należy ich wartościować, tylko pogodzić się z nimi. Zniknięcie oznacza jedynie zamknięcie pewnego etapu życia i rozpoczęcie nowego.

 

Natalia Marcinkiewicz, Teatralia Łódź

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 145/2015

 

Teatr Lalek Arlekin im. Henryka Ryla w Łodzi

Przemysław Wechterowicz

W pogoni za…

reżyseria: Anna Nowicka

scenografia: Michał Jankowski

muzyka: Piotr Klimek

obsada: Klaudia Sikorska, Katarzyna Pałka, Marcin Sosiński, Szymon Nygard

premiera: 12 września 2015

fot. materiały teatru

 

Natalia Marcinkiewicz (rocznik 1991) – na stałe mieszka w Giżycku, w trakcie studiów w Łodzi. W życiu śmieje się z codzienności i często popada w skrajności. Niestety jeszcze nie odnalazła swojego życiowego powołania. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie zainteresowała się teatrem absurdu. W tym nurcie napisała pracę licencjacką, skupiając się na dramatach Harolda Pintera. Inspirują ją eksperymenty w literaturze i nie tylko. Wobec tego szuka ich we wszystkich dziedzinach sztuki, próbując wydobyć je na światło dzienne. Dlatego pracę magisterską poświęciła eksperymentowi w twórczości literackiej Stefana Themersona, twórcy przekraczającemu wszelkie granice poznania.