Podwórkowe opowieści (Opowieści z ulicy Brokatowej)

Podwórkowe opowieści (Opowieści z ulicy Brokatowej)

Na ten spektakl mali i ci nieco więksi widzowie Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie czekali z niecierpliwością, gdyż Opowieści z ulicy Brokatowej w reżyserii nowego dyrektora tej instytucji, Gabriela Gietzky’ego, to pierwsza w tym roku, a zarazem w bieżącym sezonie teatralnym premiera zaprezentowana na tej scenie.

Historie autorstwa Pierre’a Gripariego zostały zaczerpnięte z dziecięcych zabaw, dlatego właściwa jest im logika młodzieńczego umysłu, w którym absurd miesza się z groteską i zabawnymi sytuacjami. Twórcy będzińskiej inscenizacji oparli strukturę przedstawienia na kilku opowieściach zaprezentowanych z performatywnym szlifem, w trakcie których pojawiający się na scenie bohaterowie samodzielnie kształtują przestrzeń gry.

Jako klamrę spajającą poszczególne opowiadania wykorzystano historie, w których mali bohaterowie spotykają na swej drodze czarownice. Jedna z nich chce zatrzymać młodość, jedząc dziewczynkę w sosie pomidorowym, druga mieszka w schowku na szczotki i straszy w domu, znacząco obniżając jego wartość oraz negatywnie wpływając na relacje sąsiedzkie. W części otwierającej spektakl aktorzy noszą maski, które poprzez swoją wielkość zaburzają proporcje postaci, wynaturzając je i deformując. Prostota kartonowo-gazetowych elementów, za pomocą których wyobrażono postaci, połączona z nieco przerysowaną, lekko zmechanizowaną w ruchach grą aktorską, dają nieszablonowy efekt, który z pewnością zaskoczył niejednego widza będzińskiej sceny. Z kolei wieńcząca przedstawienie historia stanowi jedną z bardziej dynamicznych części spektaklu, w której wykorzystano muzyczno-taneczne elementy. Tym samym, biorąc pod uwagę sposób prezentacji tego opowiadania, finał przedstawienia znajduje się na przeciwległym biegunie w stosunku do pierwszej części spektaklu.

Będzińskie Opowieści z ulicy Brokatowej to również historia zakochanej pary butów opowiedziana z perspektywy ludzkich stóp i łydek, a także opowieść o przygodzie dwóch sióstr, które między lodówką a kuchennym zlewem spotkały wróżkę mieszkająca w kranie. Historia nawiązująca i przetwarzająca motywy z baśni Charlesa Perraulta (Wróżki) została opowiedziana przy pomocy rysunków wykonanych kredą na murze. Ta właściwa dla wieku dziecięcego sztuka ilustruje słowa-hasła wiążące się z przekazywaną treścią (tj. wąż, perły, miska czy kran), które z czasem zapełniają ścianę, uniemożliwiając dorysowanie nowych elementów bez nałożenia kolejnej warstwy na poprzednie wizerunki.

Następną historią, która znalazła swoje miejsce w będzińskim spektaklu, jest opowieść o losach dwóch braci, z których jeden dorobił się sporego majątku. Opowiadanie to zawiera metafizyczne motywy – bogatszy z rodzeństwa nie może rozstać się ze swoimi skarbami i nawet po śmierci powraca do swojego dawnego domu, by przeliczać złote monety. Dopiero odwiedziny bratanków uświadamiają mu jego odmienny stan i powodują, że wreszcie może spocząć w spokoju. Ale skarbu liczonego przez jednego z braci nigdy nie odnaleziono… Akcja została umieszczona w przestrzeni niedużej makiety przypominającej domek dla lalek. Dzięki wykorzystaniu kamery widzowie mogą obserwować losy małych, lalkowych bohaterów na ekranie, a wykorzystanie medium, jakim jest film, sprawia, że opowieść o duchu zaczyna przypominać projekty w stylu… The Blair Witch Project.

Jednak oprócz współczesnych rozwiązań technologicznych w spektaklu wykorzystano również klasyczną technikę animacji. Zaprezentowany za pomocą teatru cieni epizod o królewiczu zakochanym w syrenie, którego prawdziwe uczucie i oddanie ukochanej sprawiają, że odmienia się los jego i całego królestwa, to kolejna, niezwykle nastrojowa, a zarazem mądra opowieść o wierności i lojalności tak względem drugiej osoby, jak i całego społeczeństwa.

Każdemu z zaprezentowanych opowiadań przypisany jest narrator, który wprowadza widzów w treść historii oraz nadaje całej opowieści odpowiednie tempo. To właśnie różnorodny rytm poszczególnych sekwencji przedstawienia staje się jednym z charakterystycznych elementów będzińskiego przedstawienia – poszczególne części toczą się w sennej, niemal onirycznej lub metaforycznej aurze lub zostają zagrane w sposób dynamiczny, wywołując żywiołową reakcję publiczności.

W materiałach dotyczących spektaklu można znaleźć informację, że każda z pojawiających się w trakcie przedstawienia historii stanowi odrębny epizod. I tak w istocie jest: chociaż mamy do czynienia z treściowo i plastycznie spójnymi częściami, pozostają one jedynie odosobnionymi elementami. Szansą na połączenie i zgranie wszystkich opowieści były podwórkowe zabawy, jednak to tylko zasygnalizowano. A szkoda, bo otwarte zmiany dekoracji, których dokonują lalkarze, mogłyby zostać potraktowane jako pantomimiczne interludia, dzięki którym przedstawienie nie traciłoby płynności i uroku dziecięcych igraszek. Niestety w połączeniu z wyczuwalnym, a momentami zbytnim zdystansowaniem aktorów względem swoich bohaterów i opowiadanych historii odbiór spektaklu się zaburza.

Do realizacji przedstawienia wykorzystano przedmioty pojawiające się w naszym codziennym życiu, takie jak: szczotki do podłogi, pościel, buty, gazety czy… kubły na śmieci, a muzyka wykonywana przez występujących na scenie aktorów to z pewnością i interesujący element spektaklu. I chociaż na sposób inscenizacji wpływ miała sytuacja finansowa, w jakiej obecnie znajduje się teatr, to podobnie jak w przypadku dyplomowego przedstawienia wrocławskiej filii PWST z 2013 roku (również w reżyserii Gabriela Gietzky’ego), także tu najprostsze środki okazały się mieć w sobie duży, choć, jak pokazuje będziński spektakl, nie zawsze w pełni wykorzystany potencjał. Opowieści z ulicy Brokatowej z Teatru Dzieci Zagłębia to nowy, aczkolwiek nawiązujący do tradycji, rozdział w dziejach tej instytucji. Ciekawie, jakimi ścieżkami nowy dyrektor poprowadzi swoich widzów i  w jaki sposób wykorzysta potencjał zagłębiowskiej sceny.

Magdalena Czerny-Kehl, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 130/2015

Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie
Pierre Gripari
Opowieści z ulicy Brokatowej
przekład: Barbara Grzegorzewska
adaptacja, reżyseria i inscenizacja: Gabriel Gietzky
współpraca scenograficzna: Jolanta Markowska
dźwięk: kreacja zespołowa
asystent reżysera: Agnieszka Raj-Kubat
występują: Dominika Dzierżęga, Agata Madejska, Agnieszka Raj-Kubat, Patrycy Hauke, Karol Kojkoł, Paweł Sowa, Stefan Szulc
premiera: 14 lutego 2015

fot. Aleksandra Szober