Podwójne solo na dwóch artystów

Sztuka, jak mówił Jan Peszek podczas finału 50 Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT, jest dla tych, którzy nie mogliby się bez niej obejść. Aktor zaprezentował się publiczności w Podwójnym solo, na które składa się Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego oraz Dośpiewanie. Autobiografia. O ile w pierwszej odsłonie odnalazł się on doskonale, był zawodowy, pyszny, zachwycający, o tyle Dośpiewanie zabiera widowni Peszka wybornego w swym aktorskim kunszcie, zostawiając pyszałkowatego artystę.

Scenariusz… autorstwa Bogusława Schaeffera to popis zręczności, autoironii, którymi uznany aktor posługuje się, żeby w stylistyce akademickiego wykładu dać widzom rozeznanie tego, czym sztuka współczesna się staje. Ponadczasowość powstałego w 1976 roku tekstu jest o tyle niezwykła, że odnaleźć w nim można było aluzje do niejednego, zaprezentowanego na tegorocznym Kontrapunkcie wydarzenia. Zbieżność ta, oczywiście przypadkowa, pokazuje, że tekst coraz częściej ustępuje miejsca bezgłośnym, scenicznym ruchom, jak miało to miejsce chociażby podczas Distant voices czy Mystery Magnet, gdzie obraz sztuki współczesnej- konkludując za Peszkiem- był niewyraźny i zamazany.

Pomimo mojego zamiłowania do teatru, który swoją formą coraz usilniej zbliża się do eksperymentu badającego zachowania publiczności, statyczny one-man show w wykonaniu Jana Peszka rozbawił mnie i poruszył. Z profesorską precyzją czerpał aktor nie tyle z akademickich podręczników, co własnych doświadczeń estradowych. „Czemu tak się pocę? W jakim celu?”- Żartował sam z siebie, z własnej profesji. Bawił publiczność niemal do łez stwierdzeniem, że zamiast zaspokajać apetyt intelektualny, „chodzimy do smrodliwych nor i przesiadujemy tam”. Był człowiekiem z rodzaju tych, którzy tyle wdzięku mają w sobie, że nie sposób się na nich gniewać. Aż nastał kwadrans przerwy, po którym wszystko się zmieniło…

O ludziach w podeszłym wieku Sofokles twierdził, że dziecinnieją na starość. A dzieci, wiadomo, najpierw są rozkoszne, z czasem kapryśne, męczące. Dośpiewanie. Autobiografia, czyli wspomniana druga odsłona Podwójnego solo była okazją, żeby tę zmianę w aktorze zaobserwować. Chociaż autobiograficzne wątki podane zostały z przymrużeniem oka, natężenie egzaltacji na scenie było zbyt duże, nawet jak na gmach teatru. Jeżeli reżyser chciał zobrazować, co sława potrafi zrobić z wybitnego aktora, o czym była mowa w Scenariuszu… to ja muszę powiedzieć, że aż takiej dosłowności od pana Peszka nie oczekiwaliśmy.

Dośpiewanie to jednostajna onomatopeja, przerywana anegdotami ginącymi w potoku wydawanych przez artystę dźwięków. Równocześnie jest to okazja do odpowiedzenia na zadane w pierwszej odsłonie pytanie o to, kto słucha artysty, próbującego nadać swoim staraniom znaczenie protestu. Prawdopodobnie nie Cezary Tomaszewski, twórca, umieszczający aktora w tak niepasującej do niego konwencji. Parafrazując dowcip o fizyku, którym w pierwszej części Solo uraczył nas Peszek, a który wypada z autobusu, wyrzucony przez własne prawo (fizyki),  można powiedzieć, że  sam interpretator pojechał o jeden przystanek za daleko, w drugiej części wypadając z roli, którą za sprawą Scenariusza… tak chciało się oglądać.

Przeciwko komu lub czemu protestował zatem Jan Peszek? Dośpiewanie zmienia odbiór Scenariusza… jak i samej osoby Peszka. Pierwsza część przyzwyczaiła nas do otwartego na publiczność aktora, profesora, autorytetu, któremu chętnie zadałoby się pytanie o sens sztuki, życia, twórczości. W drugiej obcujemy z człowiekiem zadufanym w sobie, który chociaż w rolę wciela się brawurowo, nuży widza. Sam aktor tak się w swojej postaci rozsmakował, że ironia wyszła jemu całkiem na serio, tylko widzom pozostaje niesmak.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 137/2015

Jan Peszek. Podwójne solo

Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego

Bogusława Schaeffera

reżyseria i wykonanie: Jan Peszek

prapremiera:  22 września 1976

***

Dośpiewanie. Autobiografia 

koncept i reżyseria: Cezary Tomaszewski

kostiumy: Julia Kornacka

materiał biograficzny i wykonanie: Jan Peszek

premiera: 24 lutego 2014