Podróż zwana życiem (Ony)

Podróż zwana życiem (Ony)

Wybierając się na spektakl Ony w lubelskim Centrum Kultury, spodziewałam się na nim spotkać publiczność w wielu szkolnym. Jednak moje przypuszczenia się nie sprawdziły. Mimo że sztuka Marty Guśniowskiej to bajka, a głównym bohaterem jest ośmioletni chłopiec, adresatami nie są wyłącznie dzieci.

Ony wyrusza na poszukiwanie taty po bajkowym świecie. Jeszcze nie wie, że podczas podróży, która dla niego właśnie się zaczyna, czeka go wiele niebezpieczeństw, rozczarowań, ale również niespodzianek i ciekawych znajomości. Dorosłemu widzowi może wydać się niesamowite, jak wiele niezrozumiałych codziennych sytuacji i życiowych rozterek dziecko potrafi wytłumaczyć sobie za pomocą wyobraźni. Ojciec wcale nie odszedł do innej kobiety, lecz, jak na pirata przystało, wyruszył ze swoją papugą w nieznane. Chłopiec stawia sobie za cel odnalezienie taty-bohatera. Przez pewien czas pomieszkuje u wuja, handlarza bimbrem, w mieszkaniu którego unosi się przyjemny zapach drożdży. Niedługo potem w proces jego wychowania ingeruje opieka społeczna. Dziecko dostaje nawet propozycję wyboru nowego tatusia, takiego, o jakim tylko zamarzy. Jednak Ony wciąż nie może pozbyć się wspomnień o własnym ojcu – tym, który wypłynął w rejs.

Cała wyprawa jest dla chłopca zabawą, igraszką, a życie – przygodą. Autorka posługuje się symboliką, bawi w skojarzenia, a dzięki wykorzystaniu dwuznaczności wprowadza widza w dziecięcy świat, uruchamia naszą wyobraźnię. Ośmiolatek płynie statkiem na Gapę, na swojej drodze spotyka Bezludna, który ma własną wyspę, Diabła Morskiego, Najwyższy Czas, jaki kiedykolwiek miał okazję widzieć. Ale Czas na co? Czy nie na to, żeby dorosnąć? Żeby spojrzeć prawdzie prosto w oczy?

Dzięki fantastycznej grze słów będącej swoistym katalizatorem wyobraźni, spektakl jest doskonałą okazją do sprawdzenia, ile mamy w sobie z dziecka. Jest też swego rodzaju przestrogą dla rodziców. Jak mówi reżyser Daniel Adamczyk, Ony to opowieść o konsekwencjach błędów wychowawczych, które mają swoje odbicie w zachowaniu i postrzeganiu świata przez dziecko, oraz pozostawiają trwały ślad w psychice człowieka.

Duże znaczenie w kreowaniu tego baśniowego, symbolicznego świata miała świetna gra aktorska. Kacper Kubiec znakomicie odnalazł się w swojej roli: miał w sobie coś z samotnika, małego odkrywcy, z dziecięcą dociekliwością odkrywał kolejne zagadki, napotykane podczas Podróży. Krystyna Jabczyńska urzekła widzów właściwą księżniczce delikatnością i wrażliwością. Anna Dudziak i Justyna Kazek dzięki plastycznym ruchom potrafiły doskonale pokazać wytwory chłopięcej wyobraźni, a wypowiedzi Jarosława Tomicy często wywoływały salwy śmiechu na widowni. Zespół aktorski potrafił również dyskretnie wprowadzić do sztuki aurę tajemniczości, skłonić widzów do refleksji.

Ony to spektakl, który silnie oddziałuje na naszą wyobraźnię. Do jej uruchomienia zmusza minimalistyczna scenografia: na scenie znajduje się zaledwie kilka ławek i krzeseł, które w razie potrzeby, niejako w zabawie, przekształcają się w inne przedmioty. Dźwięk, światło oraz gra cieni dodatkowo potęgują otaczającą nas podczas spektaklu tajemniczość. Taka scenografia pozwala nam na współodczuwanie z głównym bohaterem, stajemy się częścią jego świata, patrzymy na wydarzenia rozgrywające się na scenie oczami chłopięcej wyobraźni.

Ony to wyjątkowa propozycja Teatru Czytelni Dramatu, odpowiednia zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłych. Być może w postaci głównego bohatera dostrzeżemy jakąś część siebie, coś, co siedzi głęboko w nas i po co już od dawna nie sięgaliśmy?

Monika Wąsik, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn Teatralia numer 137/2015

Centrum Kultury w Lublinie – Teatr Czytelni Dramatu

Ony

Marta Guśniowska

reżyseria: Daniel Adamczyk

scenografia i kostiumy: Magdalena Franczak

muzyka: Szczepan Pospieszalski

światło: Michał Mirgos

obsada: Kacper Kubiec, Anna Dudziak, Justyna Kazek, Krystyna Jabczyńska, Jarosław Tomica

fot. Maciej Rukasz