Pęknięty balon (Rewolucja balonowa)

Pęknięty balon (Rewolucja balonowa)

Rewolucja balonowa Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera z Warszawy była jednym ze spektakli pokazanych w namiocie rozstawionym na Placu Litewskim podczas Festiwalu Teatrów Europy Środkowej i Wschodniej ”Sąsiedzi” w Lublinie.

To już ósma edycja festiwalu „Sąsiedzi” w Lublinie. Po raz kolejny jego formuła została zmieniona – dawniej na festiwalu istniał nurt spektakli dla dzieci oraz dla dorosłych, potem ten podział zanikł i prezentowano jedynie spektakle dla widza dorosłego, za to pojawiła się przewodnia tematyka danej edycji (dzięki temu kilka lat temu w edycji, gdzie królowały inspiracje sztuką cyrkową, pojawił się cyrkowy namiot, który od tej pory jest rozstawiany w sercu miasta na czas trwania imprezy). W tym roku natomiast na festiwalu goszczą spektakle dla widza dorosłego, podzielone jednak na dwa nurty – „Słodki” oraz „Gorzki”. W cyklu „Słodkim” miały znaleźć się rzeczy lekkie, komediowe prezentowane na scenie w namiocie, natomiast w „Gorzkim” – skłaniające do refleksji i poruszające istotne problemy współczesnego świata. Rewolucja balonowa zaprezentowana w nurcie Słodkim tak naprawdę powinna znaleźć się gdzieś pomiędzy jednym a drugim. Bo w „słodką” formę zamknięte zostały tu „gorzkie” refleksje o życiu współczesnych młodych ludzi, którzy nie radzą sobie ze swoim życiem.

Monodram Katarzyny Marii Zielińskiej, oparty został na tekście napisanego specjalnie dla aktorki dramatu Julii Cholewińskiej. Rewolucja balonowa opowiada historię trzydziestokilkuletniej kobiety, której dzieciństwo przypadło w latach PRL i tuż po upadku komunizmu. W tym okresie żuło się gumy Donald i Turbo oraz pompowało metaforyczny balon, wciąż powtarzając, że w przyszłości, gdy zmieni się ustrój będzie lepiej. Ale czy na pewno? Niestety pompowany balon pęka i nie przynosi cudownej przemiany, dobrobytu i wiecznego szczęścia w świecie pozbawionym problemów, na co niektórzy liczyli. Współczesny młody człowiek także ma swoje nowe, zupełnie inne niż przed laty problemy.

Polska rzeczywistość przełomu lat 80. i 90. ukazana jest z wielkim sentymentem. W spektaklu znalazło się miejsce dla wszystkich symboli i ikon tego czasu: Zielińska wspomina z rozrzewnieniem Dynastię, Magdę Masny w Kole Fortuny, Kaszpirowskiego czy Solidarność. Często tym wspomnieniom towarzyszą fragmenty video, wyświetlane na ścianie w tle, z wystylizowaną w klimacie lat 90. Zielińską (video – Katarzyna Kural). Widać tu zachłyśnięcie się nowym czasem i nadchodzącymi zmianami, które dotyczyły wszystkich Polaków, gdy odchodził komunizm. Teraz z perspektywy czasu ten, kto pamięta ten okres, patrzy na to wszystko z łezką w oku.

Na obyczajowym tle epoki zarysowują się elementy z biografii dziewczyny, jak wyjazd do rodziny do Norwegii, później rozwód rodziców. Kilkakrotnie pojawia się lekko nakreślony, niedopowiedziany do końca wątek miłości do mężczyzny-obcokrajowca, który zostawił bohaterkę. Kobieta mówi wprost, że nie wie, jak się zachowywać, jak założyć rodzinę i w ogóle jak szczęśliwie żyć. Niestety okres dzieciństwa i dorastania nie przygotował jej do dalszego, samodzielnego życia tak, jak powinien. Czytanie Bravo nie zastąpiło odpowiedniego wychowania i nie zawierało rad, jak zbudować prawdziwy, trwały związek i radzić sobie z problemami. Rodzice zajęci robieniem kariery – ojciec pisaniem książki o rewolucji francuskiej, a matka budowaniem pozycji w Emway nie stanowili dla dzieci dobrego przykładu. Czy można się więc dziwić, że całe współczesne pokolenie jest tak zagubione? Człowieka nadal ma problemy osobiste, a także związane z życiem codziennym. Dawniej trudne warunki finansowe można było zrzucić na ustrój, a dziś jak sobie poradzić z niezapłaconymi rachunkami?

Wywodom słownym Zielińskiej towarzyszy duża ilość ruchu – kobieta wciąż spaceruje po scenie, tańczy, wnosi i wynosi nowe elementy scenografii – stolik, fotel, kwiatek w doniczce. Za ruch sceniczny odpowiedzialny był Leszek Bzdyl, znany z Teatru Dada von Bzdulow, widać więc tu rękę mistrza i ruchy te nigdy nie są przypadkowe czy chaotyczne. Choć można mieć wrażenie, że jej ruch ma oddać niepokój, jaki kobieta nosi w sobie.

Zielińska pod kierunkiem reżysera Sławomira Batyry, opowiada swoją historię początkowo z wielkim optymizmem i niemal przesadnym uśmiechem na twarzy, który coraz bardziej zanika, w miarę jak opowieść staje się coraz mniej słodka. Ubrana w szaroburą sukienkę aktorka mówi o tym, że marzenia o kolorowym świecie okazały się jedynie ułudą. Wiara w lepsze życie, które miało nastąpić, nie doprowadziła do niczego dobrego. Przyniosła jedynie rozczarowanie. I dlatego finał przedstawienia nakzuje zastanowić się, czy usytuowanie spektaklu w nurcie „Słodkim” Festiwalu „Sąsiedzi” było na pewno dobrym rozwiązaniem?

Wioleta Rybak, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 66/2013

Festiwal Teatrów Europy Środkowej „Sąsiedzi”, Lublin 13–16  czerwca 2013

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera z Warszawy

Rewolucja balonowa

występuje: Katarzyna Maria Zielińska

reżyseria: Sławomir Batyra

scenografia: Andrzej Witkowski

muzyka: Michał Litwiniec

ruch sceniczny: Leszek Bzdyl

projekcje video: Katarzyna Kural

inspicjent: Marek Gorzkowski

premiera: 27 listopada 2011

fot. Katarzyna Marcinkiewicz