Pacan – historia dla dorosłych

Pacan – historia dla dorosłych

Najnowsza premiera Wrocławskiego Teatru Lalek zawiera prawdy ponadczasowe, dla dorosłych zbyt oczywiste, dla dzieci momentami zbyt skomplikowane. Krótko, zwięźle i na temat. Na temat, który już wielokrotnie poruszany był w bajkach.

Pacan, a właściwie Fryderyk, to nadpobudliwy, niezbyt pewny siebie pies, potrzebujący pieszczot i akceptacji swojego pana – Marcina. W poszukiwaniu zagubionego właściciela opuszcza dom, by przemierzać ulice miasta. Wraz z nim na dezercję decyduje się duet uszczypliwych fretek (w komediowych rolach Irmina Annusewicz i Aneta Głuch-Klucznik). Pacan trafia do schroniska, gdzie spotyka trzy psy i… słonia. Zwierzęta te od dłuższego czasu pozbawione są własnego domu. Bohaterowie porozumiewają się w sobie tylko znanym języku, przez co komplikują się ich relacje z weterynarzem i pielęgniarką. Uwidacznia się to wtedy, gdy w schronisku zjawia się Marcin szukający swojego pupila, a psy gromkimi okrzykami oznajmiają mu, że jego przyjaciel akurat na chwilę wyszedł. Ludzie pozostają jednak obojętni na wołania psów i udają się w dalszą wędrówkę. W boksie tuż obok Pacana mieszka pies muzykant zwany Metalem, pies filozof, niewidomy Bąbel oraz niespokojna dusza – Tolek (przezabawna rola Sławomira Przepiórki).

Każde ze zwierząt ma inne doświadczenia, ale wszystkie podtrzymują głównego bohatera na duchu. Od pewnego momentu nie jest to jednak konieczne, bo wraz z Pacanem w kojcu zamieszkuje chart afgański – jedyna kobieta pies, o imieniu Księżniczka (w tej roli zmysłowa Patrycja Łacina-Miarka). Pacan – zaniedbany, niemłody już zwierzak, uważany przez swoją rasową współlokatorkę za „pospólstwo”, musi udowodnić jej, że jest kimś wartościowym i że nie warto sądzić po pozorach. Miłość między dwojgiem psów z pozornie zupełnie różnych światów nie potrzebuje lat, by się rozwinąć i zaowocować. Pod koniec spektaklu są już rodzicami dziesięciorga szczeniąt. „Los to obroża i smycz, którym trzeba się poddać”. Każdy z bohaterów miał swoją historię, od której ciężko się uwolnić, wyzbycie się stereotypów pozwoliło jednak, by zawiązała się między nimi przyjaźń, a nawet miłość. Historia, jak na bajkę przystało, kończy się happy endem. Marcin odnajduje swojego ukochanego psa i postanawia przygarnąć jego żonę oraz wszystkie ich dzieci. Pacan jako ideał wiernego psa zasługuje na to, by jego właściciel poniósł odpowiedzialność za czyny zwierzaka.

Odbiorcą spektaklu miały być dzieci. Niestety często nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że słowo „frazesy” czy okrzyki rewolucyjne fretek nie mogły być zrozumiane przez obecne na sali maluchy. Jasna i czytelna była przynajmniej konkluzja: dobro zwycięża zło, a miłość i przyjaźń to najwyższe wartości, dla których nie gra roli wygląd ani status społeczny. Nawet ktoś ekscentryczny, odmienny od nas zasługuje na zrozumienie, tak jak słoń tęskniący za cyrkiem, ponad wszystko kochający muzykę i łaknący akceptacji, której szukał wśród bezdomnych psów.

W teatrze lalkowym końcowy efekt osiągnięto bynajmniej nie przy pomocy lalek, które pojawiają się tylko w jednym momencie. Kostiumy przygotowane przez Zoję Zupkovą odzwierciedlają charaktery bohaterów, np. kapcie noszone przez Pacana wskazują na jego przywiązanie do domu i spokojnego, wręcz kanapowego trybu życia. Wprowadzenie obrotowej platformy, którą poruszają ręcznie sami aktorzy, to efektowny, choć prosty zabieg. Kostiumy bajkowe, aktorstwo przerysowane – w sam raz dla dzieci. Zdecydowaną zaletą jest też niezasypywanie widza morałami, nachalną dydaktyką, ale zmuszenie przy pomocy teatralnych środków przekazu do refleksji, śmiechu czy łez.

Mimo że w różnych źródłach podana jest granica wieku od 6 lub od 8 lat, miałam wrażenie, że salę wypełniono pięciolatkami. Część z nich płakała, inne grały w „podaj dalej”, ale przede wszystkim większość nie pojmowała nieporozumień w relacjach ludzko-zwierzęcych. Marek Tatko w głównej roli mówił przecież tak samo jak pielęgniarka czy fretki. Pacan – historia o miłości to spektakl z przesłaniem dla dorosłych i dla dzieci, dużo łatwiejszy w odbiorze dla tych pierwszych, przyjemniejszy dla tych drugich. Pięćdziesiąt minut spędzone na sali Teatru Lalek rodzic może uznać za czas mądrze spożytkowany, jeśli zabierze ze sobą dziecko przynajmniej ośmioletnie.

Katarzyna Pytlos, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 42/2013

Wrocławski Teatr Lalek

Pacan – historia o miłości

Maria Wojtyszko
reżyseria: Jakub Krofta
scenografia: Zoja Zupková
muzyka: Vratislav Šrámek
choreografia: Libuša Bachratá
obsada: Irmina Annusewicz, Aneta Głuch-Klucznik, Marta Kwiek, Patrycja Łacina-Miarka, Grzegorz Mazoń, Sławomir Przepiórka, Marek Tatko, Józef Frymet, Krzysztof Grębski, Marek Koziarczyk, Konrad Kujawski

premiera 24 listopada 2012