Okropnie oswojone strachy (Rodzina Addamsów)

Już kilka miesięcy temu na stronie internetowej Gliwickiego Teatru Muzycznego pojawiła się informacja o zbliżającej się premierze Rodziny Addamsów. Na bieżąco informowano widzów o planowanym castingu, wyłonionej obsadzie, dacie premiery, prezentowano zdjęcia z przesłuchań, a później przygotowań do spektaklu. Było wystarczająco dużo czasu, żeby niejeden wielbiciel upiornej rodzinki narobił sobie smaku na najnowszą produkcję GTM, którą na gliwickiej scenie można było wreszcie zobaczyć w piątek 13 marca. I mimo że podejście do życia rodziny Addamsów nakazywałoby, żeby wszyscy wyszli z teatru nieszczęśliwi, to jednak wyglądało to tak, jakby było zupełnie na odwrót.

Pomimo że Rodzina Addamsów na pewno nie jest obco brzmiącym tytułem dla każdego, kto choć trochę interesuje się filmem, to dopiero teraz pojawia się na afiszu polskich teatrów muzycznych. Trzeba podkreślić, że twórcy spektaklu nie mieli łatwego zadania, ponieważ musieli zmierzyć się z oczekiwaniami widzów, których znaczna część prawdopodobnie miała już okazję obejrzeć którąś z wcześniejszych produkcji Addamsów. Muszę zresztą przyznać, że sama obawiałam się konfrontacji moich wyobrażeń, które powstały wiele lat temu, kiedy oglądałam animowaną Rodzinę Addamsów, z inscenizacją teatralną. W dużej mierze uspokajała mnie jednak lista twórców przedstawienia. Co prawda sam reżyser, Jacek Mikołajczyk, przyznał w wywiadzie, że miał sporą tremę przed swoim debiutem w profesjonalnym teatrze, jednak można się było spodziewać, że lepiej z reżyserią Rodziny Addamsów poradzi sobie osoba, która od lat zajmuje się musicalem, niż nawet bardzo doświadczony twórca, który nie ma nic wspólnego z teatrem muzycznym. Ponadto, optymistycznie brzmiało też nazwisko twórcy scenografii, Grzegorza Policińskiego, scenografa często współpracującego z Wojciechem Kościelniakiem, a kilkakrotnie także z Wojciechem Kępczyńskim oraz Eweliny Adamskiej-Porczyk – choreografki, aktorki i tancerki występującej na stałe we wrocławskim Teatrze Capitol.

Długo można byłoby się zastanawiać, co stanowi tajemnicę sukcesu Rodziny Addamsów i pewnie znalazłoby się przynajmniej kilka odpowiedzi, ale chyba jedną z najważniejszych jest niebanalne spojrzenie na rzeczywistość oraz podkreślenie tradycyjnych wartości, ale w całkowicie nietradycyjny sposób. Wydawać by się mogło, że rodzina Addamsów odbiega od normy, a w rzeczywistości to rodziny, które często uważają się za idealne mogłyby brać z nich przykład. Ponadto spektakl wypełniony jest całym mnóstwem nawiązań do popkultury oraz niebanalnym poczuciem humoru, raczej nieczęsto serwowanym polskiej publiczności, bo nawiązującym do tematyki, z której nie przywykło się żartować. Obserwując jednak reakcję publiczności nie wydawało się, żeby miała ona jakiekolwiek skrupuły, ponieważ reagowała spontanicznie nawet na najczarniejszy humor. Nie jest to szczególnie zaskakujące, zważywszy na fakt, że w Rodzinie Addamsów nawet potwory są tak oswojone, że pewnie większość ludzi wolałaby się z nimi zaprzyjaźnić, niż przed nimi uciekać.

W Gliwickim Teatrze Muzycznym dopełnienie tematyki i poczucia humoru stanowi rewelacyjna scenografia przygotowana przez wspomnianego już wcześniej Grzegorza Policińskiego – idealnie dopasowana do charakteru przedstawienia – oraz charakteryzacja, która sprawiała, że aktorzy byli nie do poznania, o czym sama przekonałam się w momencie, kiedy w dniu premiery nie mogłam sobie przypomnieć odtwórcy jednej z ról. Główną zaletą gliwickiej Rodziny Addamsów jest fakt, że wszystkie elementy wchodzące w skład przedstawienia, począwszy od scenografii, choreografii, charakteryzacji, poprzez poczucie humoru, tłumaczenie, absurdalne spojrzenie na rzeczywistość, rewelacyjną obsadę – wszystko idealnie ze sobą współgra i nie ma się wrażenia, że cokolwiek przygotowano kosztem czegoś innego.

Wydaje mi się, że chociaż mamy tu do czynienia z zupełnie inną tematyką i charakterem spektaklu, Rodzina Addamsów jest pierwszym musicalem GTM od czasu Footloose`a, który – mam nadzieję – ma szansę powtórzyć jego sukces i co najważniejsze naprawdę na to zasługuje.

Monika Garbarczyk, Teatralia Śląsk

Gliwicki Teatr Muzyczny

Rodzina Addamsów

spektakl oparty na postaciach stworzonych przez Charlesa Addamsa

muzyka i teksty piosenek: Andrew Lippa

libretto: Marshall Brickman i Rick Elice

reżyseria i przekład: Jacek Mikołajczyk

kierownictwo muzyczne: Wojciech Rodek

choreografia i ruch sceniczny: Ewelina Adamska-Porczyk

scenografia: Grzegorz Policiński

kostiumy: Ilona Binarsch

przygotowanie wokalne: Dominika Płonka

reżyseria świateł: Wacław Czarnecki

występują: Marta Wiejak (Morticia Addams), Tomasz Steciuk (Gomez Addams), Paweł Wawrzyczny (Pugsley Addams), Anastazja Simińska (Wednesday Addams), Damian Aleksander (Wujek Fester), Kamil Zięba (Lurch), Katarzyna Wysłucha (Babcia), Marcin Franc (Lucas Beineke), Marta Florek (Alice Beineke), Grzegorz Pierczyński (Mal Beineke), Jolanta Mazoń, Mikołaj Król oraz zespół wokalno-baletowy i zespół muzyczny GTM

premiera: 13 marca 2015

fot. Krzysztof Krzemiński

Monika Garbarczyk – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa i filologii włoskiej UŚ. Od czterech lat publikuje w „Teatraliach”. Poza teatrem (a także wewnątrz) uwielbia psy i muzykę. Od zawsze mieszka w Gliwicach.