Nieznośna lekkość śmierci (Nietoperz)

Nieznośna lekkość śmierci (Nietoperz)

Nietoperz Kornéla Mundruczó był jednym z najbardziej oczekiwanych tytułów tegorocznej edycji Festiwalu Wybrzeże Sztuki. Kontrowersyjny temat, znany teatr, świetna obsada, entuzjastyczne recenzje. Przygotowałam się zatem na ucztę teatralną, jednak na dzień dobry dostałam tic-taca. Rozdawane widzom dwukolorowe cukierki-pigułki wiążą się z aktem wyboru spośród oferowanych możliwości.

Skorzystać może każdy, kto chce i kogo na to stać. Klinika, do której zostaje zaproszona publiczność, świadczy usługi umożliwiające odejście z tego świata. Jest wieczór sylwestrowy kończący zarówno stary rok, jak i działalność tej organizacji w obecnej siedzibie, w której ma się jeszcze odbyć ostatni zabieg. Gospodarzem, dyrektorem i konferansjerem jednocześnie jest Ryszard (Adam Woronowicz) – praktyczny i władczy organizator, który w dystyngowany sposób potrafi przeprowadzić i procedurę eutanazji, i licytację majątku. W klinice pracuje również Marta (Małgorzata Buczkowska), asystująca przy pacjentach, oraz dość instrumentalnie traktowany przez dyrektora lekarz (Rafał Maćkowiak). Tych dwoje ma pomóc umrzeć staremu i schorowanemu Gustawowi (Sebastian Pawlak) oraz jego całkiem zdrowej żonie (Agnieszka Podsiadlik). Jest jeszcze ich dorosła córka (Roma Gąsiorowska), której rozterki związane z decyzją rodziców znajdują ujście w akcie histerycznego pochlipywania oraz infantylnym romansie z lekarzem. W klinice zjawia się też młody chłopak z porażeniem mózgowym (Dawid Ogrodnik), który pragnie żyć, choć nie w tym wcieleniu, oraz zmęczona losem brata siostra (Justyna Wasilewska).

 Spektakl oparty jest na motywach Zemsty nietoperza Johanna Straussa, ale fabularnie nic tych dwóch utworów nie łączy. Nietoperz TR wykorzystuje częściowo muzyczny materiał oryginalnej operetki i tu pojawia się pierwsze pytanie – po co? Pomysł, by stworzyć muzyczną i pogodną opowieść o chorobie i umieraniu jest ciekawy, ale nie oryginalny. W tym wypadku nowością jest ujęcie eutanazji w przyjemnej, żartobliwej formie. Operetkowe są pojedyncze numery Straussa w nowej aranżacji oraz popularne piosenki, a także podejście do fabuły, która powinna być lekka i komediowa, a postaci nieskomplikowane. Całość nie ma pobudzać do refleksji ani przekraczać jakichkolwiek granic.

Tak właśnie jest w przypadku Nietoperza. Choć temat jest kontrowersyjny, to nie zostaje wykorzystany tak, by skłaniał do myślenia. Eutanazja nie zostaje przedstawiona w sposób, który mógłby sprowokować dyskusję, i pewnie właśnie o to chodziło – zmniejszenie wagi problemu przez osadzenie w nieoczekiwanej, komediowej konwencji. Dodatkowo całość nosi silne znamiona teatralności. Gesty deziluzji w postaci bezpośrednich zwrotów do widowni i nawiązań do sytuacji finansowej teatru łączą się z kształtem inscenizacyjnym spektaklu. Obecność dyrygenta i aktorów obserwujących akcję podkreśla fakt odgrywania, przedstawiania. Scenografia TR-u osadzona na deskach Teatru Wybrzeże zupełnie niezamierzenie staje się wybitnie pudełkowa, co potęguje wrażenie teatralności, choć rozciągnięte w czasie dialogi i gra aktorów wydają się realistyczne czy wręcz naturalistyczne. Pod tym względem na uwagę zasługuje rola Dawida Ogrodnika, którego ciało oraz sposób mówienia niemal werystycznie odzwierciedlają porażenie mózgowe bohatera, co świadczy o fizycznej dyscyplinie i precyzyjnym warsztacie aktora.

Jest jednak coś przewrotnego w tej pozornej lekkości, która nie pozwala traktować niczego na serio. Warstwy muzycznej spektaklu jest za mało na porywający musical. Choć piosenki sprawiają widowni przyjemność, to niewystarczającą, by zaspokoić apetyt i odciągnąć uwagę od fabularnej oczywistości i konserwatywnego opracowania tematu. W ostatecznym rozrachunku klinika to zwykły biznes, a eutanazja okazuje się luksusem dla bogatych, śmiercią na życzenie niekoniecznie umierającego.

Ula Bogdanów, Teatralia Trójmiasto
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 58/2013

VI Festiwal Wybrzeże Sztuki, 22–30 kwietnia 2013,Teatr Wybrzeże Gdańsk–Sopot

TR Warszawa

Nietoperz

na motywach Zemsty nietoperza Johanna Straussa

scenariusz: Kata Wéber, Kornél Mundruczó

reżyseria: Kornél Mundruczó

scenografia i kostiumy: Márton Ágh

muzyka: János Szemenyei

obsada: Małgorzata Buczkowska (Marta), Roma Gąsiorowska (Jaśmina), Agnieszka Podsiadlik (Irys), Justyna Wasilewska (Magda), Rafał Maćkowiak (Piotr), Dawid Ogrodnik (Łukasz), Sebastian Pawlak (Gustaw), Adam Woronowicz (Ryszard)

premiera: 20 września 2012

fot. Márton Ágh