Na scenę wchodzą muzyk, tancerz i naukowiec… (Ciało-umysł)

…brzmi to jak początek dowcipu i rzeczywiście już po chwili na sali panuje ogólna wesołość. Podstawowymi elementami odróżniającymi nas, homo sapiens, od zwierząt są właśnie poczucie humoru oraz umiejętność tworzenia sztuki. Do rozpoznania prawdziwie ludzkich cech zapraszają trzej uczestnicy projektu: Leszek Bzdyl, Mikołaj Trzaska oraz profesor Jerzy Vetulani.

Ciało-umysł stanowi prezentację dwóch rodzajów aktywności: wielopłaszczyznową zabawę ze sztuką i nauką. Tancerz, jazzman i neurobiolog spotykają się na scenie i żonglują między sobą motywami, luźno krążącymi wokół tytułowej tematyki ciała i umysłu. Wątki muzyczne, taneczne i naukowe prowadzone są pozornie równolegle i niezależnie, ale uważny widz wyłapie wciąż powracające punkty styczne oraz aluzje do działań reszty performerów.

Tam gdzie pojawia się symultaniczna akcja, zwykle jeden z elementów budzi zainteresowanie bardziej niż inne. Przed nami kolejny test dla zmysłów i sposobów percepcji. W końcu trzej performerzy operują zupełnie różnymi, charakterystycznymi dla siebie środkami ekspresji – ruchem, muzyką i wykładem popularnonaukowym (lub, jak kto woli, performatywnym). Ten ostatni dominuje czasowo i wymaga pewnej uwagi, ale to taniec Leszka Bzdyla przyciąga wzrok. Tancerz w zabawny, nieoczywisty sposób komentuje i ilustruje słowa profesora, ale oddaje się też niczym nieskrępowanej improwizacji. Mikołaj Trzaska pojawia się z cichymi dźwiękami saksofonu, momentami niemal niezauważalnymi, ale nieocenionymi z punktu widzenia budowania atmosfery. Obaj artyści występują w przedstawieniu jak gdyby od niechcenia, niedbale podparci, gdzieś z tyłu sceny. Wchodzą do „akcji”, kiedy mają na to ochotę.

Nastrój spektaklu budują: nieformalny charakter performansu, luźne połączenie wątków i otwarta struktura. Żarty sypią się co i rusz, a klimat przypomina rodzaj spotkania z twórcami, podczas którego rozmywają się bariera scena-widownia oraz granica między kreacją a prywatną tożsamością. Z drugiej strony – jesteśmy postawieni w pozycji odbiorców wykładu, a ta zawiera w sobie element sztywności i implikuje pewien sposób zachowania. Jednocześnie te zahamowania zostają obalane w najprostszy ze sposobów, czyli poprzez konfrontację z publicznością: próby kontaktu wzrokowego, zachęcanie do badania czaszki zarówno sąsiadów z rzędu, jak i aktorów, czy wreszcie zadawanie pytań. Na niektóre zresztą, co ciekawe, udziela sie odpowiedzi. W teatrze stricte dramatycznym pytania rzucone widzom pozostają najczęściej retoryczne – ale forma wykładu daje na tym polu większą swobodę.

Proste rozwiązania bywają też czasem najlepsze, i tak jest w przypadku projektu Ciało-umysł. Zbudowanie go na zasadzie maksymalnego wykorzystania talentów wszystkich uczestników owocuje godziną dobrej zabawy, śmiechu oraz improwizacji pełnej lekkości i wdzięku.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 73/2013

38. Krakowskie Reminiscencje Teatralne (16–20 października 2013)

Ciało-umysł

obsada: Leszek Bzdyl, Mikołaj Trzaska, prof. Jerzy Vetulani

fot. Mateusz Wojnar

Aleksandra Spilkowska – rocznik 1992, studentka wiedzy o teatrze, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.