Na miłość nie ma gwarancji…

Na miłość nie ma gwarancji…

Cudowny świat baśni przenosi nas w niezwykłe krainy. To dzięki nim, niczym za dotknięciem magicznej różdżki, możemy znaleźć się w odległych i egzotycznych Chinach, w mroźnym pałacu Królowej Śniegu lub w niesamowitym świecie oceanu. To właśnie podwodna kraina władcy mórz – zrodzona w wyobraźni Hansa Christiana Andersena – stała się kanwą dla spektaklu Teatru Lalek Banialuka w Bielsku-Białej, opowiadającego o przygodach Małej Syrenki.

Młodą, nieco naiwną i kapryśną Syrenkę poznajemy w dniu jej urodzin. Marzy o poznaniu świata, znajdującego się nad taflą dobrze jej znanej wody. Łamiąc zakaz ojca, w towarzystwie konika morskiego, wypływa na powierzchnię. Tam poznaje księcia, dla którego gotowa jest poświęcić piękny głos i bliskość rodziny. Uczy się chodzić, tańczyć, ale i bezwarunkowo kochać. Disnejowska wersja Małej Syrenki, która przyczyniła się do spopularyzowania baśni, kończy się ślubem księcia i córki władcy mórz. Wersja Andersena i Banialuki jest odmienna – książę zakochuje się w innej. Sprawdzają się zatem słowa Wiedźmy z Głębin: na miłość nie ma gwarancji i nikogo nie można zmusić do tego, by nas pokochał.

Na scenie oglądamy opowieść niepozbawioną ważnego elementu dydaktyzmu. W niedługim czasie główna bohaterka odbiera bowiem niezwykle ważną lekcję miłości i poświęcenia. Zabijając wybrankę księcia, mogłaby uratować własne życie i zająć jej miejsce. A jednak Syrenka świadomie z tego rezygnuje – wie, że jej wybranek traktuje ją tylko jako przyjaciółkę, kocha inną. Szczęście ukochanego jest dla niej najważniejsze. W finale adaptacji autorstwa Marty Guśniowskiej pogodzona ze swym losem Mała Syrenka zamienia się w morską pianę. Spektakl kończy się piosenką, której tekst stanowi optymistyczne zwieńczenie historii – każdy może znaleźć drugą połowę, chociaż czasem trzeba na to poczekać.

Twórcy przedstawienia przenoszą nas w zielono-niebieski, morski świat, w którym jednym z jaśniejszych wizualnie akcentów jest złoty ogon tytułowej bohaterki. Ograniczając ruchy kreującej główną rolę Marcie Marzęckiej, ogon niejako wymusił na aktorce działania z pogranicza akrobatyki: syrenka m.in. siedzi na obręczy przypominającej koło steru, przemieszcza się w znacznej mierze dzięki wyposażonym w kółka elementom dekoracji (np. fotelowi). Czasem korzysta również z pomocy innych postaci, które pomagają jej zachować równowagę lub przenoszą ją na rękach (Konik Morski). Momentami odnosi się zatem wrażenie, że Syrenka czuje się jak… ryba wyjęta z wody. I chociaż to ona znajduje się w centrum akcji, to nie sposób nie zwrócić uwagi na Magdalenę Obidowską, grającą m.in. piranię, niezwykle barwną i wyrazistą postać. Dzieje się tak również za sprawą zakrywającej jej twarz maski, która zarazem przeraża i bawi. To właśnie takie elementy, jak lalki, maski czy kostiumy, w niezwykły sposób budują świat znany nam jedynie z kart baśni.

W przedstawieniu wykorzystano też zabiegi, które wprowadzają elementy znane z naszego świata, np. wskazanie, by przed zażyciem leku (tu eliksiru Wiedźmy) „zapoznać się z ulotką albo skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą”. W rozpoczynającej spektakl scenie książę – Ziemowit Ptaszkowski w XIX-wiecznym stroju – wycina z folii elementy podwodnego świata i umieszcza je w akwarium. Ta tajemnicza postać przypomina Andersena, który stwarza świat w swojej wyobraźni.

W spektaklu Banialuki nie brakuje zabawnych scen. Całość prezentowana jest jednak w nostalgiczno-refleksyjnym tonie, sprawiającym, że piękną sceniczną opowieść oglądamy ze wzruszeniem. To przedstawienie niezwykle mądre i piękne – zwłaszcza pod względem plastycznym – prezentujące jedną ze wspanialszych opowieści o miłości. Miłości mieniącej się różnymi odcieniami.

Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 50/2013

Teatr Lalek im. J. Zitzmana (Bielsko-Biała)

Marta Guśniowska wg Hansa Christiana Andersena
Mała Syrenka
reżyseria: Petr Nosálek
scenografia: Pavel Hubička
muzyka: Krzysztof Dzierma
obsada: Małgorzata Bulska, Marta Marzęcka, Magdalena Obidowska, Barbara Rau, Lucyna Sypniewska, Konrad Ignatowski, Włodzimierz Pohl, Ziemowit Ptaszkowski, Tomasz Sylwestrzak
Premiera: 24 lutego 2013

fot. Agnieszka Morcinek