Misiu, wybacz… (Dzień dobry Świnko)

Może i Świnka jest superimprezowiczką, ale to ty jesteś moim przyjacielem – zapewne to chciał wykrzyczeć Tygrysek, gdy wracał do Misia. Sztuka Dzień dobry Świnko jest skierowana do najmłodszego widza (dzieci od lat 3). To także świetna propozycja dla każdego, kto zapomniał, czym jest przyjaźń.

Mając w pamięci analizę morfologiczną bajek Władimira Proppa, łatwo zaklasyfikować Dzień dobry Świnko do gatunku, w którym występują trzy postacie: dwójka przyjaciół i ta trzecia – zła i podstępna, usiłująca zniszczyć zastany porządek świata. To ona zakłóca harmonię między przyjaciółmi. Jeden z nich jest zafascynowany nowym gościem, chce go poznać i nie baczy na przestrogi. W konsekwencji pada ofiarą naiwności lub daje się wykorzystać. Postać roztropniejsza nie odwraca się od przyjaciela, próbuje przemówić mu do rozsądku, a w najgorszym momencie podaje pomocną dłoń – przejmuje obowiązki, wyrusza na poszukiwania, w końcu wybacza wszystkie wyrządzone krzywdy. Przykłady można by mnożyć. Ten sam schemat zastosował autor bajki Dzień dobry Świnko. Tygrysek i Miś są najlepszymi przyjaciółmi, bawią się razem i dzielą obowiązkami, ale pewnego dnia w ich życiu zjawia się Świnka – mówiąc współczesnym językiem: ziomalka – z mnóstwem pomysłów na spędzenie wolnego czasu. Świnka nie martwi się porządkiem ani pracą. Dlaczego więc Tygrysek miałby się z nią nie bawić?

Lalki są świetne. To mięciutkie pluszowe zabawki, do których chciałoby się przytulić. W pamięć zapadają zwłaszcza cudowne oczka Świnki, wabiące Tygryska. Reżyser ciekawie wykorzystał technikę teatru cieni, wplatając w akcję Tygryskowe sny. Warto też zwrócić uwagę na niezwykle funkcjonalną scenografię (autorstwa Dagmary Jemioły-Hryniewickiej), która na oczach widzów w kilka chwil potrafi przemienić się w mieszkanie Misia, dom Świnki lub targowisko. Genialną sceną o charakterze edukacyjnym jest scena targu, kiedy kura znosi jajka, a krowa daje mleko. Ile z tej bajki można się nauczyć! Np. tego, że robaczek zmienia się w motyla, że w domu każdy ma jakieś obowiązki. Zmiany scenografii podkreśla oszczędna magiczna muzyka (skomponowana przez Bartosza Tarnowskiego), która nie tylko zaznacza istotne momenty, lecz także uprzyjemnia czas.

Ogromne brawa dla duetu Roberta Luszowskiego i Kamili Korolko za  końcową scenę konfrontacji, w której aktor wcielił się równocześnie w dwie postaci animowane, co było możliwe dzięki genialnej współpracy tych dwojga. Brawa za całą bajkę.

Paulina Makar, Teatralia Rzeszów
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 86/2014

Teatr „Maska”

Dzień dobry Świnko
Janosch
przekład: Emilia Bielicka
reżyseria: Henryk Hryniewicki
scenografia: Dagmara Jemioła-Hryniewicka
muzyka: Bartosz Tarnowski
obsada: Kamila Korolko, Małgorzata Szczyrek, Robert Luszowski
premiera: 14 września 2013

fot. Judyta Potocka

Paulina Makar – rocznik 1989, absolwentka filologii polskiej. Przygodę z literaturą rozpoczęła od książek Małgorzaty Musierowicz, by na zawsze pokochać literaturę polską. Ceni literaturę rosyjską, francuską i niemiecką. Pasjonatka historii sztuki i teatru. Lubi polskie filmy i kawę. Publikowała w studenckiej gazecie „Melanż”. Mieszka w Rzeszowie.