Międzykontynentalna podróż teatralna (XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej)

Międzykontynentalna podróż teatralna (XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej)

24 spektakle, 15 teatrów, 12 krajów (Czechy, Hiszpania, Holandia, Indonezja, Izrael, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Ukraina, Wielka Brytania i Włochy), 3 wystawy (Magia lalki, wystawa prac studentów ASP we Wrocławiu oraz uczestników konkursu na plakat XXVI edycji Festiwalu), seminarium  Lalki w teatrze amatorskim − komunikacja poza słowem, warsztaty prowadzone przez Alice Gottschalk, Raphaela Mürle, Franka Soehnle oraz pokaz filmu Seiki Watanabe to małepodsumowanie XXVI Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej.

To, co nie mieści się w liczbach czy w wyliczeniach zespołów, które w maju tego roku zjechały do miasta w południowej Polsce, to emocje towarzyszące zaprezentowanym przedstawieniom, a także kunszt i warsztat pracy artystów obserwowanych przez festiwalową publiczność. I chociaż nie znalazłam się w gronie tych szczęśliwców, którym dane było zobaczyć wszystkie lub większość z prezentowanych spektakli, przyznać muszę, że pozostawałam pod wrażeniem obejrzanych  inscenizacji. Każde z przedstawień zabrało mnie w niezwykłą podróż – czasem międzykontynentalną, to znów taką z sentymentalną nutą lub w wędrówkę z pogranicza jawy i snu…

Portugalia (Wonderland) 

Pierwszy z obejrzanych przeze mnie spektakli to Wonderland portugalskiego Teatro de Marionetas z Porto. Powieść Lewisa Carrolla, do której nawiązywali twórcy przedstawienia, był punktem wyjścia dla ich inscenizacji, a zarazem inspiracją, którą zespół wzbogacił o kulturowe znaki przypisane Alicji w Krainie Czarów. W spektaklu wizerunek bohaterki Carrolla zostaje zdublowany. Alicja pojawiająca się na początku i końcu przedstawienia, to niedużej wielkości lalka, wizualnie odwołująca się do utrwalonego w świadomości odbiorców wyglądu małej bohaterki – blondynki z czarną przepaską we włosach, ubranej w niebieską sukienkę i biały fartuszek. To właśnie taką dziewczynkę znamy chociażby z ilustracji Johana Tenniela i disneyowskiej wersji powieści, która dla wielu osób z młodego pokolenia stała się początkiem niezwykłej przygody odbywanej w towarzystwie kota z Cheshire. W przypadku „drugiej” Alicji mamy do czynienia z postacią o czarnych włosach, z krótką grzywką. Tym samym przypomina ona Alicję Liddell – dziewczynkę, która jako jedna z pierwszych poznała przygody bohaterów z niezwykłej krainy. Ubrani w podobnym stylu aktorzy stają się tłem dla animowanych przez siebie przedmiotów i lalkowych postaci. Wykorzystując maski, manekina oraz różnej wielkości lalki, prowadzą widza przez mroczny świat krainy, w którym napotkane postaci zadają Alicji pytanie o to, kim lub czym jest. Wzbudza to niepokój tym bardziej, że na scenie niemal jednocześnie, funkcjonują dwie Alicje. To właśnie kwestia tożsamości staje się kluczowym zagadnieniem, dzięki któremu twórcy przedstawienia udowadniają, że powieść Carrolla może być odczytywana na wielu poziomach − odpowiednio prowadząc jej wątki artyści sięgający do dzieła brytyjskiego pisarza mogą dotrzeć do widzów w różnym wieku, za każdym razem odkrywając, wydobywając lub podkreślając coś „nowego”, innego.

Niemcy (Wunderkammer)

Do zupełnie innej krainy czarów zabrało widzów niemieckie trio lalkarzy (Alice Therese Gottschalk, Raphael Mürle i Frank Soehnle), które do Bielska-Białej przyjechało ze spektaklem Wunderkammer, czyli Gabinet osobliwości. W istocie tytuł przedstawienia w pełni odpowiadał temu, co można było zobaczyć na banialukowej Scenie na Piętrze. Przenosząc nas mentalnie kilka wieków wstecz, niemieckie Trio manipulowało elementami znajdującymi się w przestrzeni sceny z taką precyzją, że nie sposób było oderwać oczu od ruchu animowanych przez nich przedmiotów. Miało to miejsce chociażby w przypadku „ożywiania” złotych dłoni i wykonywania nimi masażu pleców, gimnastycznego popisu niewielkich rozmiarów lalki, czy tańca brzucha „wykonanego” przez tancerkę stworzoną  z foremek do pieczenia babek. Dodać do tego należy niezwykły wygląd i konstrukcje lalek, które  zostały zrobione z różnorodnych materiałów (m.in. z drewna oraz miedzianych i aluminiowych starych naczyń kuchennych), dzięki czemu całość przedstawienia zyskała niecodzienną formę. Jednak obok eksponowania czysto technicznych umiejętności, wśród których prym wiodła niezwykle sprawna animacja marionetkami z rozbudowanymi krzyżakami, znalazła się również magia. Niemieccy lalkarze dodali do swego przedstawienia szczyptę finezji, gracji, efemeryczności i metafizyki, dzięki czemu widzowie stali się świadkami prawdziwego cudu – ożywiania martwej materii ludzkimi umiejętnościami. Był to cud animacji, o którym współczesnym zespołom teatralnym niejednokrotnie zdarza się zapomnieć. Pozbawione fabuły i skupione na formie przedstawienie to niezwykła lekcja lalkarskiej sprawności, którą można doprowadzić nie tylko do perfekcji, ale i do mistrzostwa. Mamy tu zatem prawdziwy gabinet osobliwości i umiejętności, w którym nauka miesza się ze sztuką pisaną przez duże „S”.

Izrael (Dybuk)

W wędrówkę pomiędzy światami żywych i umarłych bielską publiczność zabrało przedstawienie z Izraela, w którym twórcy odwoływali się zarówno do „klasycznych” tropów kulturowych (tj. malarstwo Chagalla), jak i współczesnych znaków (m.in. Muppet Show). W spektaklu, w którym mamy do czynienia z teatrem w teatrze (oglądamy przedstawienie przygotowane przez wędrowną grupę artystów, która lalki oraz poszczególne elementy kostiumów wyciąga wprost z walizek), tradycja miesza się z nowoczesnością, a powaga z humorem i nieco przyziemną ironią. Opowieść o wielkiej miłości, której nie jest w stanie przezwyciężyć śmierć, to historia z pogranicza jawy i snu, gdzie przaśność miesza się z wątkami metafizycznymi. Pomimo wyświetlanego nad sceną tekstu tłumaczonego na język polski, na widza najbardziej oddziaływała świetnie dobrana, budująca nastrój grozy, a zarazem rozładowująca go po chwili muzyka oraz poetyckie obrazy, w których to co teraźniejsze i współczesne, mieszało się z wątkami z tradycyjnej kultury żydowskiej. Połączenie to, ta swego rodzaju niejednorodność izraelskiego przedstawienia, z pewnością mogła zaskoczyć niejednego widza. Ale przecież warto oczekiwać niespodziewanego…

Indonezja (Ramajana)Jednym z ostatnich przedstawień, które można było zobaczyć w trakcie Festiwalu, była Ramajana. Tradycyjny jawajski teatr cieni wayang kulit to najbardziej egzotyczna pozycja spośród wszystkich zaprezentowanych spektakli. Szczypty niezwykłości dodawał fakt, że wykonawcy zdecydowali się odwrócić układ sceny i widzowie bielskiego Festiwalu mogli zobaczyć to, czego w innym wypadku by nie ujrzeli – muzyków i prowadzącego bohaterów delanga Ki Seno Nugroho oraz precyzyjnie wykonane lalki, zachwycające swoją formą oraz kolorystyką, w której dominantę stanowiła barwa złota. Było to niezwykłe, estetyczne przeżycie, dzięki któremu nie tylko zobaczyliśmy kulisy spektaklu teatru cieni, lecz także spotkaliśmy się z inną kulturą, odmiennym teatrem i techniką gry i animacji. Było to z pewnością niezwykłe doznanie.

Czechy (Bodulínek)

Przyszedł również czas na spektakl dla młodszych widzów. W dniu kończącym bielski Festiwal dzieci od lat czterech mogły zobaczyć spektakl czeskiego zespołu Naivní divadlo Liberec, który określono mianem opowieści o słuchaniu. Była to pełna ciepła historia chłopca, Boudulínka, który nie chciał słuchać swoich opiekunów oraz jego nieco hipisowskich dziadków niesłyszących tego, co mówi do nich wnuczek. W przedstawieniu pojawia się również sprytny lis, który słyszał wszystko aż za dobrze i wykorzystał nieposłuszeństwo chłopca, stając się przyczyną rozlicznych perypetii. Wpisująca się w ciąg pouczających historii opowieść o tym, że nie należy otwierać drzwi nieznajomym, miała niezwykle żartobliwy ton, przez co uniknięto nadętego dydaktyzmu, którym czasem rodzice męczą swoje pociechy.

Każdy z obejrzanych przeze mnie spektakli był inny. Towarzyszyły im nawiązania do tradycji i historii, czerpanie ze źródeł własnej kultury, zabawa formą, czy też poszukiwanie ciekawych środków wyrazu. Zarazem festiwalowe prezentacje udowodniły, że ciekawy, prosty acz zaskakujący pomysł czasem wystarczy, aby zachwycić, zaintrygować, rozbawić czy zaszokować widza. Towarzysząca przedstawieniom publiczność odbyła niezwykłą podróż po świecie teatru, która była pełna zarówno estetycznych, jak i intelektualnych czy duchowych doznań. I myślę, że nie ja jedna nie mogę się doczekać kolejnej edycji, tym razem już XXVII, Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej. Kto wie, jakie nas w jej trakcie spotkają niespodzianki i jakie teatralne lądy tym razem odkryjemy…

Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 107/2014 

XXVI Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej

Teatro de Marionetas do Porto (Porto, Portugalia)
Kraina czarów
reżyseria i scenografia: João Paulo Seara Cardoso
lalki: Júlio Vanzeler
muzyka: Roberto Neulichedl
teksty piosenek: Maria de Noronha
kostiumy: Pedro Ribeiro
reżyseria ruchu: Isabel Barros
reżyseria światła: António Real i Margarida Alves
angielskie tłumaczenie: John Havelda
produkcja: Sofia Carvalho
występują: Edgard Fernandes, Rui Queiróz de Matos, Micaela Soares, Shirley Resende

 

Trio Gottschalk – Mürle – Soehnle (Pforzheim, Niemcy)
Wunderkammer – Gabinet osobliwości
lalki: Alice Therese Gottschalk, Raphael Mürle, Frank Soehnle
muzyka: “Wunderkammer” Michael Wollney, Tamar Halperin
dramaturgia: Bradley Kemp
choreografia: Lisa Thomas
kostium: Evelyne Meerschaut
występują: Alice Therese Gottschalk, Raphael Mürle and Frank Soehnle.

***

Shmuel Shohat Theater Company (Tel Awiw, Izrael)
Dybuk. Pomiędzy dwoma światami
reżyseria i scenografia: Shmuel Shohat
muzyka: Ittai Binnun
reżyseria światła: Jacob Sliv
twórcy lalek: Irena Vinberg, Vitlay Rosenzft
występują: Ayelet Shadmon, Yaron Sancho Goshen, Nimrod Eisenberg

***

Naivní divadlo Liberec (Liberec, Czechy)
Vít Peřina
Bodulínek (Opowieść o słuchaniu)
reżyseria: Michaela Homolová
scenografia: Robert Smolík,
muzyka: Filip Homola
występują: Filip Homola, Michaela Homolová

***

Ki Seno Nugroho & Warga Laras (Yogyakarta, Indonezja)
Ramajana 
(prezentacja tradycyjnego jawajskiego teatru cieni wayang kulit)
występują: dalang Ki Seno Nugroho, gamelan Warga Laras