Między tradycją a współczesnością

Między tradycją a współczesnością

W ramach projektu Szwalnia Kultury Teatr Szwalnia proponuje interdyscyplinarny panel wydarzeń obejmujący koncerty, spektakle teatralne oraz spotkanie z Krystyną Redlich-Kurczab – polską dziennikarką i reportażystką. Przez cały listopad będzie można zaznajomić się z wciąż żywą tradycyjną kulturą, jak również z tematem wojny rosyjsko-czeczeńskiej. Szwalnia proponuje niszowe, ale ambitne i przygotowane na wysokim poziomie wydarzenia. Szwalnię Kultury otworzył spektakl Rodzinnego Teatru Hałasów Zegar bije.

Jacek Hałas ukończył Akademię Sztuk Pięknych, ale znany jest przede wszystkim jako śpiewak i muzykant. Wraz z żoną Alicją i czwórką dzieci (Julią, Antonim, Jakubem i Jonaszem) od roku tworzą rodzinny teatr, oparty na udramatyzowanych pieśniach dziadowskich. Zegar bije początkowo funkcjonował w formie koncertu. Dariusz Skibiński, aktor, reżyser i pedagog (związany z A3 Teatrem i Teatrem Cinema), z czterech pieśni stworzył spektakl mówiący o najważniejszych aspektach życia: miłości i śmierci.

Pieśni dziadowskie były wykonywane przez wędrownych śpiewaków – dziadów. Wędrowali oni od wsi do wsi, występowali na jarmarkach i odpustach, przekazując historie o wielkich wydarzeniach współczesnych i dawnych, historie biblijne i apokryficzne. Pieśni zebrane przez Hałasa dotyczą przede wszystkim tematu przemijania. Tytuł spektaklu, będący jednocześnie tytułem jednej z pieśni, sugeruje rychłe nadejście śmierci.

Zegar bije pierwszy raz zagrano w zamkniętej przestrzeni. Hałasowie do tej pory występowali w otoczeniu przyrody, w tradycyjnej jurcie. Również na scenie Teatru Szwalnia widzowie mogli zobaczyć muzyków grających na tle drewnianych ścian przykrytych kolorowymi, wyszywanymi kilimami. Nad nimi unosiły się podwieszone na belkach tradycyjne sztandary. Religijne motywy zastąpiono surrealistycznymi obrazami René Magritte’a. Rekwizyty (oko opatrzności, mała i duża ryba) wyrzeźbiono w drewnie i podwieszono na żyłkach, aby mogły się poruszać. W spektaklu najbardziej interesująca była warstwa muzyczna. Pieśni śpiewane przez Jacka Hałasa, z rodzinnym akompaniamentem, niosły ze sobą ważniejsze przesłanie niż próba ich udramatyzowania. Młodzież nie odnalazła się w formie zaproponowanej przez Skibińskiego. Wpisanie młodych ludzi w niezrozumiałe sytuacje sceniczne spowodowało zakłopotanie i nienaturalność odtwarzanych czynności. Swobodę wprowadzała dopiero muzyka przez nich wykonywana.

Spotkanie z rodziną Hałasów zwieńczyła rozmowa. Jej moderatorem był Jacek Hałas – głowa rodziny i trzon spektaklu. Pomimo tego, że teatr zawiera w nazwie słowo „rodzinny”, wypowiadał się tylko ojciec i mąż. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim jego postaci, pieśni dziadowskich i historii instrumentów tradycyjnych. Możliwe, że teatr rodzinny spełnia swoją funkcję jedynie w gronie najbliższych osób.  Połączenie nieczytelnej fabuły z pieśniami, które same są historią, to zabieg niepotrzebny. Spektakl, korzystając z formy teatralnej, stracił wiele ze swojego przekazu, ponieważ potencjał fabularny pieśni dziadowskich pozwala odbiorcy wyobrazić sobie opowiadaną historię. Jednak najważniejsze okazało się słowo i muzyka pozwalająca mu unosić się jeszcze długo po zakończeniu przedstawienia.

Katarzyna Skręt, Teatralia Łódź
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” numer 35/2012

Rodzinny Teatr Hałasów

Zegar bije

reżyseria: Dariusz Skibiński

muzyka: Jacek Hałas

obsada: Jacek i Alicja Hałas, Julia, Antoni, Jonasz i Jakub Hałas

projekt odbywa się w ramach programu Szwalnia Kultury, który współfinansowany jest przez Wydział Kultury Urzędu Miasta Łódź

Katarzyna Skręt (rocznik 1990) – studentka kulturoznawstwa (teatrologia, promocja sztuki) na UŁ. Publikuje również na portalu e-teatr (w ramach projektu Nowa Siła Krytyczna). Interesuje się kulturą japońską, teatrem alternatywnym, ulicznym i plenerowym, działaniami performatywnymi, tematem poszukiwania tożsamości i pamięci miejsc oraz bio-artem.